Moje przemyślenia

Czy przestrzeń coworkingowa może być za darmo? Może być i jest, w Poznaniu

JT
Jakub Tepper
18

W ostatnich tygodniach ilość imprez powiązanych tematycznie z internetem, startupami i generalnie przemysłem komputerowo-internetowym przerosła najśmielsze oczekiwania. Startup Weekend, StartUp Fest, e-nnovation, zaraz jeszcze Blog Forum Gdańsk i inne... Ale przed poznańskim StartUp Weekendem mia...

W ostatnich tygodniach ilość imprez powiązanych tematycznie z internetem, startupami i generalnie przemysłem komputerowo-internetowym przerosła najśmielsze oczekiwania. Startup Weekend, StartUp Fest, e-nnovation, zaraz jeszcze Blog Forum Gdańsk i inne...

Ale przed poznańskim StartUp Weekendem miało miejsce jeszcze jedno, istotne z punktu widzenia zwłaszcza tych początkujących w branży, wydarzenie. Uruchomienie Przestrzeni ZOO - poznańskiego centrum coworkingowego otwartego przy wsparciu Poznańskiego Centrum Superkomputerowo-Sieciowego oraz Wielkopolskiego Klastra Teleinformatycznego.

Samo otwarcie jak to otwarcie - pogaduchy, przemówienia, dobre sushi i wymiana wizytówek. Standardowa procedura. Ale warto przyjrzeć się co kryje w sobie ZOO, a inicjatywa to prawdziwie zacna i godna promocji.

Jeszcze niedawno rozglądałem się za coworkingowym biurem w Poznaniu. Istnieje kilka tego typu instytucji, ale po podliczeniu rachunków, rozejrzeniu się na rynku nieruchomości i zweryfikowaniu własnej pozycji ostatecznie zrezygnowałem. Z pomocą przyszło mi jednak ZOO, które posiada to wszystko co inne miejsca do wspólnej pracy, a przy okazji jest... całkowicie za darmo.

Tak jest, ZOO nie jest firmą prywatną, działa przy instytucjach naukowych, stąd nie stawia priorytetu na zarabianie (przynajmniej do końca 2011 będzie zupełnie za darmo - co później, okaże się). Każdy, kto pracuje w kreatywny (i najlepiej niespecjalnie głośny) sposób może wpaść na Zwierzyniecką 20 i zająć się swoją pracą. Dostępne są biurka, fotele, internet, napoje ciepłe i zimne, toaleta... Wszystko, czego potrzeba. Jak można wyczytać w informacji prasowej, organizatorzy zapraszają

nie tylko informatyków, lecz również przedstawicieli innych środowisk, korzystających z IT: kultury i sztuki, ekonomii i marketingu, etc. Jak zapewniał Adam Olszewski „Głównym celem powstania ZOO jest umożliwienie współpracy ludziom, którzy mogą i chcą wnieść do przestrzeni swoją wiedzę i umiejętności. Nie chodzi nam o to, aby siedziało tu dużo zamkniętych w sobie programistów, lecz aby w ZOO powstawały ciekawe wspólne projekty z potencjałem biznesowym.

Co więcej, ten wpis piszę właśnie z ZOO. I przypuszczam, że będę bywał tu częściej. Póki co przestrzeń jest praktycznie pusta, pełna cisza i spokój idealnie pomagają twórczej pracy przy komputerze. A jak pojawi się więcej osób? Wtedy można liczyć na burze mózgów, networking i poznawanie nowych ludzi stwarzających naszym projektom nowe możliwości.

Więcej informacji na temat projektu można wyczytać na stronie ZOO (ale nie przestraszcie się groźnym regulaminem - najlepiej wpaść osobiście, zapytać o Adama Olszewskiego i jemu przedstawić jaki macie pomysł na siedzenie tutaj). Warto dodać, że już 19 października odbędzie się tutaj po dłuższej nieobecności Barcamp, a to dopiero początek atrakcji. Do zobaczenia na Zwierzynieckiej!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

poznań