10

Czy korporacje są szansą dla Windows 7 w tabletach?

W ostatnich miesiącach obserwuję jak kilku producentów z uporem maniaka próbuje znaleźć niszę dla Windows 7 w tabletach. Jest to o tyle śmieszne i bezcelowe, że już chyba nawet Microsoft nie wierzy w możliwość sukcesywnej obecności w tym segmencie, z tą wersją okien. Pomimo to, część wytwórców nie chce przejść na zieloną stronę mocy i […]

W ostatnich miesiącach obserwuję jak kilku producentów z uporem maniaka próbuje znaleźć niszę dla Windows 7 w tabletach. Jest to o tyle śmieszne i bezcelowe, że już chyba nawet Microsoft nie wierzy w możliwość sukcesywnej obecności w tym segmencie, z tą wersją okien. Pomimo to, część wytwórców nie chce przejść na zieloną stronę mocy i nadal wprowadza na rynek tablety oparte na x86 oraz Windows 7. Premiery tłumaczone są potrzebą dodarcia do jakiejś, bardzo wąskiej grupy odbiorców – powiedzmy klientów korporacyjnych.

Według mnie, korporacyjny tablet z Windows 7 to ślepy zaułek. Dlaczego? Bardzo często, w dyskusjach na ten temat pojawia się argument „aplikacji korporacyjnych”, które zazwyczaj oparte są na Windows. Nie da się go obalić, bowiem wersje tych aplikacji dla alternatywnych, mobilnych systemów (powiedzmy iOS i Android) są jeszcze dość rzadkie.

Poniżej zobaczyć możecie jeden z takich tabletów – Fujitsu Sylistic 550.

Ok. Mamy tutaj czytnik linii papilarnych, kart chipowych oraz Windows 7. Nadal jest to jednak komputer oparty na podzespołach charakterystycznych dla netbooka. Ok. Jest to nowy Atom z serii Oak Trial, ale nadal jest to procesor o zdecydowanie niższej wydajności do układów z serii Core2Duo lub i3-i5. Ok. Jest to urządzenie przenośne z ekranem dotykowym o wielkości 10 cali, ale nadal waży ono ponad kilogram.

Mamy więc tablet, który spełnia większość wymogów kompatybilności z technologią i oprogramowaniem korporacyjnym, ale z drugiej strony jest on ciężki (jak na urządzenie, które mamy trzymać w rękach) oraz mniej wydajny od średniej klasy notebooka.

Kto w takim razie miałby korzystać z tego sprzętu i czy faktycznie istnieje dla niego nisza? Zacznę od tego, że korporacje które potrzebowały komputerów z dotykowym ekranem zdążyły już wdrożyć notebooki z obrotowym, dotykowym ekranem, które w środowisku firmowym są zdecydowanie bardziej uniwersalne, ze względu na możliwość wykorzystania komputera jako typowego notebooka z fizyczną klawiaturą oraz tabletu z dotykowym ekranem.

Wiem również, że iPady całkiem nieźle odnalazły się w korporacjach i to bynajmniej nie tylko w działach marketingu (jak się często uważa), ale również w bardziej zaawansowanych zastosowaniach. Kompatybilność z aplikacjami napisanymi dla Windows uzyskiwana jest dzięki technologii VNC. Nie jest to może rozwiązanie idealne, ale część użytkowników uważa je za przydatne.

Podsumowując. Choć nikt już chyba nie ma wątpliwości, że tablety z Windows 7 są nieopłacalnym półśrodkiem w drodze do Windows 8, to w najbliższych miesiącach urządzenia tego typu nadal będą trafiały do sprzedaży. Nawet jeśli istnieje nisza dla takich produktów to nie jest ona wystarczająco duża, aby mogły one swobodnie funkcjonować na rynku.