13

Czterordzeniowy tablet od Google za 200$? Jeszcze 24h temu bym w to nie uwierzył, ale…

Pogłoska o tym, że Google przymierza się do wypuszczenia na rynek własnego tabletu krąży po sieci od dobrych kilku miesięcy. Już w grudniu pisałem o tym, zastanawiając się, czy taki krok ma w ogóle jakikolwiek sens. Tymczasem niedawno pojawiła się kolejna plotka, której zapewne nie dałbym szczególnie wiary, gdyby nie ostatnie zmiany, jakich dokonało Google […]

Pogłoska o tym, że Google przymierza się do wypuszczenia na rynek własnego tabletu krąży po sieci od dobrych kilku miesięcy. Już w grudniu pisałem o tym, zastanawiając się, czy taki krok ma w ogóle jakikolwiek sens. Tymczasem niedawno pojawiła się kolejna plotka, której zapewne nie dałbym szczególnie wiary, gdyby nie ostatnie zmiany, jakich dokonało Google w swojej ofercie.

Zacznijmy od pogłoski. Otóż serwis Android&Me twierdzi, że Google przymierza się do wydania własnego tabletu przy współpracy z Asusem. Już sam dobór partnera jest dość zaskakujący. W końcu Google ma Motorolę. Jednak Asus udowodnił w ostatnim roku, że jako jedna z nielicznych firm potrafi robić tablety z Androidem, które są dość dobrze przyjmowane przez klientów, czego do końca nie można powiedzieć o Motoroli. Jednak dużo ciekawsze wydaje się połączenie prognozowanej specyfikacji z ewentualną ceną przyszłego gtabletu. Otóż pod jego maską klienci mieliby znaleźć 4 rdzenie, Tegrę 3, a sam tablet miałby mieć 7 cali. A teraz najlepszy smaczek – kosztować by to wszystko miało 200$.

Jeszcze dobę temu nawet nie uznałbym za sensowne pisać o tej pogłosce. Ma ona wprawdzie pewne znamiona realizmu – 4 rdzenie stają się obecnie standardem, na CES Asus przedstawił podobną specyfikację tabletu za 250$, na rynku co rusz pojawiają się urządzenia o niezłych parametrach w niewielkich cenach. Jednak, jak wskazywałem już w grudniowym poście – wprowadzenie na rynek tak taniego urządzenia najczęściej wiąże się z pewnym rodzajem modelu biznesowego, który znamy z Amazonu. Firma ta prawdopodobnie dopłacała do Kindle Fire, który de facto jest tylko bramą do całego ekosystemu usług i to właśnie na nich Amazon zarabia, a nie na sprzedaży tabletu. W przypadku Google jeszcze do niedawna o podobnym zintegrowanym ekosystemie nie było mowy, mimo sporego wachlarza usług (książki, wideo, audio, aplikacje, etc.).

Jednak wczorajsza wiadomość nieco skorygowała mój pogląd na całą sprawę. Wczoraj firma przedstawiła Google Play, czyli nie mniej i nie więcej, jak integrację Android Marketu z Google Books, Music i Movies. itd. ( pisał o tym Grzesiek). W świetle tego wydarzenia oraz ostatnich działań firmy na rzecz scalenia polityki prywatności, trudno nie odnieść wrażenia, że Google zdecydowało się na zbudowanie jednolitego ekosystemu usług na wzór Apple czy Amazonu. Google Play plus tani tablet to nic innego jak odwzorowanie poczynań Amazonu, które nabiera sensu. Google od dawna stara się wejść na rynek cyfrowych treści. O ile Android Market można nazwać sukcesem, o tyle w przypadku innych usług jest dużo gorzej. Zintegrowanie ich w jednym miejscu i dostarczenie klientom taniego urządzenia do korzystania z nich- to mi wygląda na niezły plan.

 

Oczywiście to wciąż tylko spekulacja. Google jeszcze ma co robić – na razie konsumenci cyfrowych treści wolą korzystać z zasobów Apple czy Amazonu niż Google. Jeżeli jednak Google myśli o konkurowaniu na tym rynku, to wejście z tanim urządzeniem ma sens. Nie wiem, czy plotka z Android&Me w jakikolwiek sposób się potwierdzi, ale coraz bardziej zaczynam wierzyć, że Google zaprezentuje wkrótce tani tablet zintegrowany ze swoimi usługami.

Foto