Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Apple

Czas Apple i Samsunga przemija? Inne firmy wysyłają ich na emeryturę

MS
Maciej Sikorski
28

Kamil pisał dzisiaj o nowym smartfonie Lenovo, osobiście dodałem w tym tygodniu wpisy na temat smartfonów Huawei i ZTE – chińskie firmy przygotowały się do targów CES i robią szum wokół swojego sprzętu. Wiele wskazuje na to, że nie jest to tylko sztuka dla sztuki – wspomniane korporacje mają spore a...

Kamil pisał dzisiaj o nowym smartfonie Lenovo, osobiście dodałem w tym tygodniu wpisy na temat smartfonów Huawei i ZTE – chińskie firmy przygotowały się do targów CES i robią szum wokół swojego sprzętu. Wiele wskazuje na to, że nie jest to tylko sztuka dla sztuki – wspomniane korporacje mają spore ambicje i nie kryją się z tym. Rok 2013 będzie należał do producentów z Państwa Środka?

Pytanie zawarte w tytule (Czas Apple i Samsunga przemija?) nie jest jedynie reakcją na prezentacje chińskich korporacji. W dużo większym stopniu odnosi się ono do wypowiedzi Richard Yu – top menedżera Huawei, którego cytuje The Verge. Pan Yu postawił sprawę jasno: Huawei dojrzało już do tego, by "wejść na salony". Co to oznacza? Gdy słyszymy o sprzęcie tego producenta (ale dotyczy to także Lenovo i ZTE), to często w głowie pojawia się następujący komentarz: tanio, ale tandetnie. Huawei chce to zmienić i powalczyć z Apple i Samsungiem o uwagę klienta w klasie premium.

Przedstawiciel chińskiej firmy podał kilka powodów, dla których Huawei może już ubiegać się o takie samo traktowanie, co Apple czy Samsung. Część z nich dotyczy samego producenta: mają doświadczenie i "ducha" (to brzmi dość enigmatycznie, ale mamy do czynienia z firmą ze Wschodu – rzeczywistość może tam być pojmowana inaczej). Pozostałe argumenty dotyczą konkurencji: Apple po śmierci Steve’a Jobsa przestało być firmą innowacyjną i obecnie jedynie odcina kupony od osiągnięć z przeszłości (zapewne znajdzie się wielu zwolenników tej teorii), a Samsung nie wyróżnia się niczym szczególnym – Huawei jest w stanie (a nawet już to robi) tworzyć dobrej jakości smartfony, porównywalne ze sprzętem koreańskiego producenta, a przy okazji zaproponuje klientom dużo niższą cenę. Mamy zatem przepis na sukces.

Podejrzewam, że podobnie na sprawę zapatrują się ZTE i Lenovo. Ta druga firma nie będzie tego jeszcze akcentować w wyraźny sposób, ponieważ dopiero poznają branżę i chcą najpierw przetestować chiński rynek, by potem z sukcesem wkroczyć na arenę międzynarodową. ZTE natomiast, podobnie jak Huawei, już od jakiegoś czasu podkreśla, że nie interesują ich jedynie smartfony budżetowe i chcą odnieść sukces ze swoimi flagowcami, bo to one zapewniają w tym biznesie prawdziwe pieniądze.

Huawei rok temu pompowało balon swojej ekspansji na rynku mobilnym i w pierwszym kwartale 2012 roku przekonywało wszystkich (sobie wmówili to w pierwszej kolejności i na tym polegał ich błąd), że dokonają rewolucji w branży i szybko zwrócą do siebie klientów. Zwłaszcza tych z grubszym portfelem. Porzekadło głosi, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, ale w tym przypadku będzie ono nieadekwatne, ponieważ Huawei nie skonsumowało posiłku (rok 2012 można w ich przypadku uznać za klapę), a jednak apetyt urósł do tego stopnia, że wysyłają na emeryturę Samsunga i Apple.

Nie twierdzę oczywiście, że w dłuższej perspektywie chiński producent nie ma szans na pogrożenie palcem Samsungowi (wystarczy wspomnieć, że w Państwie Środka koreański koncern już niedługo może utracić pozycję lidera w segmencie smartfonów – koronę założy Lenovo), ale oderwane od rzeczywistości wywody o swojej przewadze nad konkurencją do niczego nie prowadzą. Sam pisałem kilka tygodni temu, iż Apple i Samsung z czasem mogą odgrywać coraz mniejszą rolę w świecie IT, ale by rzucić im rękawicę w chwili największej potęgi i dominacji, trzeba mieć ku temu mocne podstawy.

Huawei jeszcze ich nie posiada – zaprezentowanie kilku urządzeń (nawet, jeśli odznaczają się one świetną jakością) nie gwarantuje jeszcze sukcesu. Nie wiadomo, jak firma poradzi sobie z wprowadzaniem tego sprzętu na rynek, jak zostanie on zrecenzowany przez testerów i jak odbiorą go klienci. Przed Chińczykami jeszcze długa droga i na ich miejscu jeszcze nie wysyłałbym konkurencji na emeryturę.

Źródła zdjęć: designwebkit.com, ciphone.fr

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu