Gry

Jest już Cyberpunk 2077 na smartfony. Jak w niego "zagracie", stracicie wszystkie swoje dane

KR
Krzysztof Rojek
24

Cyberpunk 2077 bardzo szybko po premierze został przeniesiony na smartfony. Szkoda tylko, że nie przez CD Projekt RED, a przez hakerów, którzy używają marki jako przykrywki dla ransomware.

"Szybko poszło". To była moja pierwsza myśl, gdy dowiedziałem się, że w sieci mówi się o tym, że "udało" się przenieść jedną z najbardziej wyczekiwanych gier roku na urządzenia mobilne. Oczywiście, nie myślałem tutaj o developerach, którzy w tym momencie są raczej zajęci łataniem kolosalnej liczby błędów w konsolowych wydaniach gry. Miałem na myśli przestępców, którzy, jak przy każdej dużej premierze, celują w najmniej świadomych użytkowników internetu i chcą zarobić, okradając ich z ich danych, bądź też - stosując ransomware do wyłudzenia od nich pieniędzy. W tym wypadku mamy do czynienia z akcją, która w bardziej zaawansowanych użytkownikach wzbudzi co najwyżej uśmiech politowania, ale której nie można odmówić, że została przygotowana dosyć precyzyjnie i nie zdziwiłbym się, gdyby już jakieś osoby się na nią nabrały. Mowa tu o fałszywej grze, jaką jest Cyberpunk 2077 Mobile i która od kilku dni jest "dostępna" do pobrania dla wszystkich.

CyberPunk 2077 na smartfony. Tu nie ma bugów, jest za to wirus

Aby oszukać ludzi, przestępcy wykazali się całkiem sporym przywiązaniem do detali. Przede wszystkim, najpierw stworzyli fałszywy sklep Google Play, który na pierwszy rzut oka wygląda dość podobnie do prawdziwego. Mamy tu wszystko - logo, czcionkę, profil producenta czy nawet system ocen i komentarze. Ba, ocena, która została wystawiona grze to 3.0, co ma zapewne nie wzbudzać dodatkowych podejrzeń. Oczywiście, wystarczy minimum uwagi, by zorientować się, że nie jesteśmy w prawdziwym sklepie Google, ale nie od dziś wiadomo, że internetowi oszuści nie celują w uważnych użytkowników. Idąc więc dalej - Jeżeli klikniemy "install", na nasz telefon zostanie pobrany plik .APK. Przy instalacji zażąda on od nas przyzwolenia na dostęp do praktycznie wszystkich naszych plików. Tutaj jest oczywiście miejsce na kolejną "lampkę ostrzegawczą", ale jeżeli ktoś już pobrał plik na swój telefon, szczerze wątpię, by na tym kroku zastanowił się, czy na pewno chce instalować "grę". Po przyznaniu wszystkich przyzwoleń jesteśmy witani pięknym ekranem tytułowym, który niestety nie zawiera napisu "CyberPunk 2077 Mobile" a informacje, że wszystkie dane na naszym telefonie zostały zaszyfrowane i musimy zapłacić hakerom 500 dolarów za dostęp do nich.

Jak zawsze w przypadku ransomware, nigdy nie powinno się płacić takiego okupu, bo to tylko utwierdza przestępców w tym, żę metoda jest skuteczna, natomiast nie ma żadnej gwarancji, że nasze dane zostaną odszyfrowane. Niestety, widać też, że ludzie płacą okupy, ponieważ ransomware ma się dobrze i w innym przypadku nie byłoby wykorzystywane. Inną sprawą jest natomiast to, że moim zdaniem częściowo współwinnym za sukces tego typu przestępstw jest samo Google, które na przestrzeni lat przyzwyczaiło użytkowników, że w ich sklepie można znaleźć dosłownie wszystko. Dlatego też CyberPunk 2077 nie wzbudza żadnych podejrzeń i część osób może pomyśleć sobie, że jest to po prostu niskiej jakości klon (takich było i jest w oryginalnym sklepie multum chociażby w przypadku Minecrafta), a że gra jest za darmo, to "co szkodzi spróbować". Tyle, że w tym wypadku szkodzi i co bardzo. Stan Google Play oczywiście absolutnie nie zwalnia jednak z myślenia i jeżeli ktoś nabierze się na tego typu oszustwo, może mieć pretensje tylko do siebie.

Jakie znacie najbardziej kreatywne sztuczki przestępców na wyłudzanie pieniędzy?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: