Mobile

Cyanogen Inc. chce wyrwać Androida ze szponów Google'a. Bardzo zły pomysł

TP
Tomasz Popielarczyk
70

Wygląda na to, że plany twórców CyanogenModa są znacznie bardziej ambitne, niż dotąd mogło się wydawać. W wywiadzie dla The Information obecny CEO Cyanogen Inc. otwarcie przyznał, że kolejne jego firma chce uniezależnić Androida od Google i uczynić go całkowicie wolnym od usług kalifornijskiego giga...

Wygląda na to, że plany twórców CyanogenModa są znacznie bardziej ambitne, niż dotąd mogło się wydawać. W wywiadzie dla The Information obecny CEO Cyanogen Inc. otwarcie przyznał, że kolejne jego firma chce uniezależnić Androida od Google i uczynić go całkowicie wolnym od usług kalifornijskiego giganta.

Kirt McMaster, CEO Cyanogen Inc. podczas konferencji "Next Phase of Android" w San Francisco zapowiedział, że widzi przyszłość Androida jako całkowicie wolnego i otwartego systemu, który nie będzie kontrolowany i ograniczany przez Google'a. Zdaniem McMastera w obecnej postaci system nie działa na równych dla wszystkich zasadach. Aplikacje takie jak Google Now mają dostęp do rdzenia systemu, o czym inni deweloperzy mogą jedynie pomarzyć. W rezultacie gigant dyktuje tutaj warunki i nie dopuszcza, by ktokolwiek stworzył efektywnie działającą przeciwwagę dla jego usług.

CyanogenMod ma to zmienić. McMaster tłumaczy, że firmy współpracujące z Cyanogen Inc. otrzymają możliwość znacznie głębszej integracji swoich usług i programów z Androidem. Jako przykład podaje Aviate Launcher należący do Yahoo. Dzięki uzyskaniu dostępny do wszystkich funkcji Androida przed aplikacją otworzyłyby się zupełnie nowe możliwości, jednak w realiach, w których ten system jest kontrolowany przez Google, to niemożliwe.

Oczywiście Cyanogen Inc. bierze pod uwagę to, że takie działania doprowadzą giganta do furii. McMaster nie przejmuje się jedna tym, dodając:

Today, Cyanogen has some dependence on Google. Tomorrow, it will not. We will not be based on some derivative of Google in three to five years.

Rzeczywiście dziś dla CyanogenModa dostęp do usług Google jest kluczowy. Dla wielu użytkowników właściwie pierwszą czynnością po zainstalowaniu modyfikacji jest dodanie paczki GApps zawierającej wszystkie dodatkowe aplikacje z Google Play na czele. Jednak McMaster zaznacza, że już w ciągu najbliższych 18 miesięcy ich system może mieć własny sklep, a współpraca z partnerami pozwoli na szybszy rozwój alternatywnych dla Google Play platform z aplikacjami. Na tym nie koniec. Najbliższe tygodnie miałyby również przynieść system synchronizacji Baton tworzony we współpracy z Nextbit. Dzięki niemu na różnych urządzeniach będziemy mogli mieć nie tylko te same aplikacje, ale również identyczne ustawienia.

Ambicje Cyanogen Inc. są ogromne. Widać, że CyanogenMod ma być czymś zdecydowanie więcej niż tylko dającą nieco większe możliwości modyfikacją Androida. Sęk w tym, że póki co bez usług Google'a nie ma on racji bytu - szczególnie w komercyjnej postaci na smartfonach OnePlus czy hinduskiego MicroMax. Wystarczy, że gigant zacznie rzucać kłody pod nogi niezależnemu konkurentowi, a plany o potędze szybko zostaną zweryfikowane.

Z drugiej strony trudno powiedzieć, dokąd ta niezależność może zaprowadzić CyanogenModa. Dotąd wszystko, czego dokonała ekipa pracująca nad modyfikacją to właściwie praca odtwórcza, której fundamentem jest to, co dostarcza Google (spójrzcie zresztą na nową animację uruchamiania systemu - piękny przykład wykorzystania google'owskiego Material Design). Nie wiem jak sobie to wyobraża dalej McMaster. Google będzie serwować im źródła Androida 5.1, 5.2, 6.0, a w zamian otrzyma konkurencję wspierającą alternatywne usługi i sklepy z aplikacjami? To idealistyczna wizja, która ma małe szanse realizacji i szybko odbije się Cyanogen Inc. czkawką. Chyba, że do czasu jej realizacji firma znajdzie się pod skrzydłami któregoś z gigantów będących głównym rywalem Google'a (albo i samego Google'a, ale to akurat wydaje się mniej prawdopodobne), co jest również bardzo realne i rzuci nowe światło na całą sprawę.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu