Felietony

Covid nauczył mnie kupować ubrania przez Internet, ale nadal jestem noobem

GM
Grzegorz Marczak
13

Muszę się przyznać, że przed Covid byłem absolutnym przeciwnikiem kupowania ubrań dla siebie przez internet. Ta cała procedura odsyłania, te nietrafione rozmiary - to do mnie nie przemawiało i wyglądało na całkiem długi i męczący proces. I nadszedł Covid.

A wraz z Covidem lockdown, który uniemożliwiał mi odwiedzanie sklepów. I zaczął się lekki dramat, bo garderoba wymagała odświeżenia. Jako, że nie jestem facetem, który zwraca uwagę na “marki”, a bardziej na to co mi się podoba, powiem szczerze byłem w d…

Wizyta na Zalando to jak pływanie w ocenie w poszukiwaniu zaginionej obrączki. Jest wszystko i jednocześnie nie mogę znaleźć nic. Jak mam zdefiniować koszulkę, która mi się będzie podobać? Ze spodniami jest łatwiej, ale jakieś bluzy czy koszule? Koszmar.

Postanowiłem więc ubrać się “markowo” może będzie łatwiej. A gdzie tam - im bardziej znana marka tym bardziej kosmiczne wzory. Ja rozumiem, że dziś jest moda na wszystko i jednocześnie na nic, ale znalezienie czegoś uniwersalnego, co mi się podoba graniczyło z cudem. Do tego sklepy nie ułatwiają wyboru, jak kupiłem raz spodnie to teraz wszystko co mi proponują to podobne spodnie.

Ktoś mówi, że na Zalando jest bardzo rozbudowana wyszukiwarka. Szukam więc, wpisuje rozmiar, kolor, czy ma mieć nadruki i w wyniku dostaje 53 storny z ubraniami. Przecież mi życia nie starczy aby znaleźć coś dla siebie.

Jest jeszcze opcja z gotowymi stylówkami, ale umówmy się to są ubrania dla nastolatków hipsterów, a nie dla dorosłego faceta.

Stwierdziłem więc, że muszę znaleźć marki, które kiedyś lubiłem, ale o nich zapomniałem i tak małymi kroczkami udało mi się zdefiniować kilka firm, które sprostały moim jak się wydawało dość klasycznym wymaganiom. I coś nawet udało się kupić, ale te rozmiary? Facet ze zdjęcia to albo jakiś kulturysta albo wychudzony 15-latek - więc trzeba szperać w tabelkach z rozmiarami i czytać komentarze. Okazuje się bowiem, że sama tabelka to za mało :)

Kupowanie ciuchów od wybranych marek to nie jest jednak mój ulubiony koncept na ubieranie. Może ktoś zrobił coś fajniejszego, gdzieś jest coś co lepiej wygląda, ma lepszą cenę i podobną stylistykę? Jak taki biedny amator zakupów ma się o tym dowiedzieć?

Powiem szczerze, że pierwszy raz kosmicznie mnie umęczyła ta przygoda z ubieraniem się online. Chcąc nie chcąc robiłem zakupy przez Zalando, bo kupowanie rzeczy w osobnych sklepach jeszcze bardziej wydłuża proces. Owszem logistyka jest już opracowana do perfekcji i wbrew moim obawom proces zwrotów jest wszędzie bardzo dobrze zorganizowany.

Sam wybór ubrań jest natomiast dla mnie czymś hardcorowym, owszem kupienie 10 białych t-shirtów jest proste, ale jak znaleźć coś wyjątkowego co mi się spodoba - tego nadal nie wiem. I uważam, że w przypadku zakupów męskich jest o wiele trudniej niż w przypadku ubrań kobiecych. Faceci przeważnie nie są tak dobrze zorientowani jeśli chodzi o marki, style i tak naprawdę własny gust. Kupowanie garnituru czy marynarki jest łatwe, ale już fajna bluza czy kurtka?

Jak wy to robicie ludziska aby się tak nie męczyć jak ja? Ja jestem noobem, jeśli chodzi o zakupy ubrań w sieci i liczę na podpowiedź.
Ps. Ostatecznie znalazłem też paru polskich projektantów, których ubrania naprawdę przypadły mi do gustu, jest więc może dla mnie nadzieja.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: