10

Co u Nokii, czyli o planach na przyszłość i radosnym trollingu

Od dnia ogłoszenia informacji dotyczącej przejęcia części Nokii przez Microsoft minęło już trochę czasu. Uwagę rynku skupiły na sobie targi IFA 2013 oraz premiera smartfonów Apple. Kurz zdołał opaść i znalazła się chwila na głębszy oddech. Zaraz po nim firma przemówiła głosem swojego nowego, póki co tymczasowego, CEO. Jak Risto Siilasmaa widzi przyszłość fińskiej legendy? […]

Od dnia ogłoszenia informacji dotyczącej przejęcia części Nokii przez Microsoft minęło już trochę czasu. Uwagę rynku skupiły na sobie targi IFA 2013 oraz premiera smartfonów Apple. Kurz zdołał opaść i znalazła się chwila na głębszy oddech. Zaraz po nim firma przemówiła głosem swojego nowego, póki co tymczasowego, CEO. Jak Risto Siilasmaa widzi przyszłość fińskiej legendy?

Nim przejdę do słów obecnego CEO, wspomnę o niedoszłym dyrektorze korporacji. Anssi Vanjoki, bo to o nim mowa, był przymierzany do roli szefa Nokii w roku 2010 (pracował w korporacji blisko dwie dekady i w omawianym okresie sterował oddziałem odpowiedzialnym za smartfony). Na stanowisko to został jednak powołany Stephen Elop, a Vanjoki w odpowiedzi odszedł z firmy. Niedawno został on poproszony o komentarz do wydarzeń związanych ze sprzedażą części Nokii. Jak je odebrał?

Uznał ten krok za „nieunikniony”. Jednocześnie jednak nazwał go „haniebnym”, a politykę władz firmy w ostatnich latach określił mianem „całkowitej klęski”. Nie ulega wątpliwości, iż dzisiaj niedoszły CEO ma szansę dać upust swoim emocjom i zapewniać, że można było sprawę załatwić zupełnie inaczej. Czy lepiej? Trudno stwierdzić, jak potoczyłyby się losy korporacji, gdyby jej szefem został Vanjoki. Wspominam o tym, ponieważ zdaję sobie sprawę z tego, że nie brakuje wśród Was krytyków strategii rozwoju Nokii za rządów Elopa. Dorzucam zatem kolejny głos do toczącej się dyskusji.

Zostawmy przeszłość i rzućmy okiem na plany Nokii w kolejnych latach. Obecny CEO streszcza to w trzech punktach: NSN, HERE oraz Advanced Technologies. Pierwszy filar, czyli Nokia Solutions and Networks nadal będzie się zajmował infrastrukturą telekomunikacyjną i firma postara się wzmocnić swoją pozycję w tym biznesie. To słuszne rozwiązanie, ponieważ tę sferę rynku można uznać za dość perspektywiczną. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, iż presja ze strony np. chińskich graczy będzie spora i Nokia musi się przygotować na ostre starcie z konkurencją.

Serwis Here to także spore pole do popisu. Można się zgodzić z CEO, że usługi tego typu będą wykorzystywane w coraz większym stopniu i należy je stale rozwijać, by przyciągać kolejnych klientów. Najciekawiej brzmią zapowiedzi dotyczące Advanced Technologies. Ma to być nowy oddział (ale oparty o stare struktury), który, jak sama nazwa wskazuje, zajmie się rozwijaniem nowych technologii. W Nokii nie brakuje przecież zdolnych i doświadczonych kadr, które, przy odpowiednim wsparciu finansowym, będą w stanie dostarczać na rynek ciekawe rozwiązania napędzające rozwój nawet kilku sektorów gospodarki.

Plan, a właściwie jego szkielet, jest i teraz pozostaje go realizować. O to jednak podobno nie powinniśmy się martwić, ponieważ tymczasowy CEO uznaje obecne zmiany za początek kolejnych 150 lat firmy (korporacja obchodzi w tym roku 148. urodziny). Chyba nie pozostaje nic innego, jak życzyć im sukcesów na nowej drodze życia… Nie, nie zakończę w ten sposób – wspomnę jeszcze o „radosnym trollingu”, jaki ostatnio uprawia Nokia. Co ciekawe, firma stała się dość uszczypliwa po ogłoszeniu decyzji o transakcji z Microsoftem. Być może to śmiech przez łzy, ale nie należy wykluczać, że Finowie faktycznie dobrze się bawią.

Na początku miesiąca prztyczka w nos dostał Samsung:

lumia-1020-marketing-s4-zoom5

Potem przyszedł czas m.in. na Sony oraz ich rozwiązania w zakresie fotografii smartfonowej. Pewnie byłoby śmieszniej, gdyby nie fakt, że tym samym pomysłem wcześniej trollowali Samsunga Galaxy S4 Zoom:

Lumia Sony

Samsungowi nie można odpuszczać, więc zaraz po pojawieniu się informacji o Androidzie KitKat mogliśmy zobaczyć to:

KitKat

Przed drwinami nie uchroniło się także Apple:

Bez tytułu

Dobry żart nie jest zły, ale na koniec przychodzi refleksja, iż Samsung i Apple są dzisiaj liderami branży mobilnej, a Sony zaczyna wracać do gry i radzi sobie coraz lepiej w omawianym sektorze. Tymczasem Nokia zdecydowała się na reset i tworzenie kolejnego rozdziału swojej historii…

Źródła grafik: ukmobilereview.com, zrzuty ekranów ze strony twitter.com 1, 2, logo Nokii