28

Co to jest inteligentny dom?

Dużo osób słyszało pojęcie - inteligentny dom czy z angielskiego smarthome. Każdy też z nas ma swoją wizję takiego domu w głowie. Jednak czy istnieje jakaś spójna koncepcja tego co możemy nazwać tym mitycznym inteligentnym domem?

Autorem artykułu jest Artur Świętonowski, twórca bloga ArturHome.pl.

Spróbuję to wyjaśnić. Inteligentny dom to taki, który potrafi dostosować się do naszych potrzeb, jest w stanie automatycznie wykonywać czynności, które normalnie musielibyśmy wykonywać sami. Dzięki temu my nie tylko nie musimy ich robić, ale co ważniejsze nie musimy się nad nimi zastanawiać. Pewne rzeczy stają się dla nas naturalne i po prostu cieszymy się tym, że możemy z nich korzystać. Chcecie przykład? Nasz dom może np: automatycznie opuścić rolety po zachodzie słońca. Włączy system monitoringu gdy nikogo nie ma w domu. Podleje trawnik gdy jest sucho. Włączy i ustawi oświetlenie w pokoju czy system nagłośnienia gdy tylko włączymy telewizor. Takich przykładów można wymyślać praktycznie nieskończone ilości. Tylko nasza wyobraźnia może być ograniczeniem. Ważne, że w tych wszystkich przykładach rzeczy, które normalnie robiliśmy sami dzieją się teraz bez naszego zaangażowania.

Photo by Thomas Kolnowski on Unsplash

Jednak tutaj ważna uwaga ta cała funkcjonalność to żadna inteligencja, a „zwykła” zaprogramowana automatyzacja. Dom o niczym nie wie gdy go tego nie nauczymy. Zatem inteligentne domy to w dużej mierze bezmyślne automaty które wykonują czynności jakie wcześniej im zaprogramowaliśmy. Jednak czy to źle? Zdecydowanie nie. Bo właśnie te automatyczne zachowania, których realizację przerzucamy na różnego rodzaju urządzenia koniec końców zdejmują z nas wiele czynności i sprawiają, że mieszka nam się wygodniej i przyjemniej. Więc nawet jeśli cała ta inteligencja jest mocno wygórowanym określeniem (przynajmniej w dzisiejszych czasach) to całkowicie nam to nie powinno przeszkadzać. I to jest klucz tego co jest, a co nie jest inteligentnym domem – automatyzacje.

Jednak jak mamy nauczyć nasz dom bycia inteligentnym czyli zautomatyzowanym? Robimy to między innymi dzięki urządzeniom jakie w nim umieszczamy. To dzięki nim nasz dom zaczyna otrzymywać czy zbierać różnego rodzaju informacje i to dzięki nim może podejmować różnego rodzaju czynności.

Na rynku jest wiele różnych gotowych systemów, które umożliwiają nam zamianę naszego domu w ten inteligentny. Do takich rozwiązań należą na przykład produkty firmy Fibaro, Xiaomi, Ikea, Philips czy rozwiązania bardziej otwarte jak chociażby Blebox, Shelly czy Sonoff. I tu właśnie pojawia się pierwszy problem z inteligentnym domem. Rozwiązania pochodzące od danej firmy rzadko kiedy komunikują się z urządzeniami pochodzącymi od drugiej firmy. Oczywiście często spinają się z usługami zewnętrznymi w stylu Google Assistant czy Alexa. Jednak co to za inteligentny dom, któremu cały czas musimy mówić co ma robić? Jednocześnie też jedna firma rzadko kiedy posiada w swojej ofercie wszystkie potrzebne nam produkty. Dlatego koniec końców mamy wiele rozwiązań, którymi sterujemy niezależnie przy pomocy np. aplikacji mobilnej. W takiej sytuacji ciężko mówić o inteligentnym domu. Raczej jest to dom sterowany gdzie za pilota robi telefon.

Więc w ogólnym rozrachunku mamy zainwestowane całkiem niemałe środki finansowe w różnego rodzaju rozwiązania, których cały czas musimy pilnować i wydawać im polecenia. No chyba nie do końca nam o to chodziło?

Photo by Sebastian Scholz (Nuki) on Unsplash

Aby uniknąć powyższego scenariusza musimy dodać jeszcze jeden element do tej układanki. Potrzebujemy nadrzędnego systemu. Takiego, który będzie potrafił komunikować się ze wszystkimi urządzeniami jakie posiadamy (bez względu na producenta), a co więcej takiego którego będziemy mogli nauczyć sterowania nimi.

Jeżeli chcę aby mój inteligentny dom włączył ogrzewanie gdy temperatura w salonie spadnie poniżej 20 stopni to co muszę posiadać? Po pierwsze: urządzenie, które potrafi włączać np.: piec (jeżeli taki posiadamy), a po drugie termometr, który powie mi (a raczej mojemu domowi) jaka jest temperatura w salonie. A co jeśli termometr nie umie komunikować się z piecem bo to produkty różnych producentów? Działające po różnych protokołach komunikacyjnych. No właśnie, potrzebuję jakiś system, centralkę która potrafi łączyć ze sobą różne urządzenia pochodzące z różnych ekosystemów. Wtedy termometr wyśle informacje do centralki, że spadła temperatura, a centralka wie (bo tak ją ustawiliśmy), że w takim przypadku ma włączyć piec. O i cała filozofia.

Oczywiście takich scenariuszy można robić dowolne ilości i zdecydowanie mogą być one o wiele bardziej rozbudowane. Przykładów można mnożyć praktycznie bez końca. Zarządzanie bezpieczeństwem w naszym domu – gdy nie ma w domu mieszkańców to czujki ruchu gdy wykryją ruch wygenerują alarm chociaż w normalnym trybie włączają światło. Zarządzanie multimediami – gdy uruchamiam ulubioną grę na PS4 to zarówno oświetlenie jak i system multimediów dostosowuje się odpowiednio do sytuacji. Co więcej może to robić z dokładnością do danej gry. Zarządzanie oświetleniem – modyfikuje jasność oświetlenia w zależności od pory dnia i nocy. Dzięki temu gdy w nocy wstaniemy i włączymy oświetlenie to nie zostaniemy oślepieni np.: w drodze do kuchni czy łazienki.

Jednak te powyższe przykłady będą możliwe do realizacji tylko i wyłącznie gdy nauczymy komunikować ze sobą nasze urządzenia. Nawet te które w teorii nie są sprzedawane jako urządzenia inteligentnego domu (przykład z PS4). Natomiast żeby to osiągnąć to tak jak wspomniałem potrzebujemy system nadrzędny. Przykładem takiego centralnego systemu może być darmowy system Home Assistant czy Node-RED (oczywiście to nie jedyne rozwiązania). Umożliwia on komunikowanie się różnych urządzeń ze sobą jak również definiowanie bardzo różnorodnych i rozbudowanych reguł automatyzacji. Dzięki niemu posiadając czujnik temperatury od jednego producenta możemy włączyć piec innego producenta. Co bez takiego nadrzędnego systemu byłoby całkowicie niemożliwe gdyż biorąc nasz przykład termometr „nie gadałby” z piecem.

Podsumowując: inteligentny dom to taki w którym rzeczy dzieją się same (na bazie naszych ustawień, automatyzacji), a nie, które my możemy robić telefonem czy rozmawiając z jakimś systemem typu asystent. Dodatkowo inteligentny dom jest wtedy gdy wszystkie urządzenia komunikują się ze sobą i wymieniają informacjami. Bo tylko wtedy możemy w pełni reagować na zachodzące w naszym domu i jego otoczeniu zmiany i budować kompletne scenariusze automatyzacji.

Mam nadzieję, że po tym artykule wiecie już co to jest inteligentny dom i jaka jest różnica między domem inteligentnym, a sterowanym. Nie pozostaje nam już zatem nic innego jak taki sobie stworzyć ale o tym w następnych artykułach.

Wszystkich zainteresowanych tematyką zapraszam również na swój kanał YouTube oraz blog ArturHome.pl.


O autorze:

Od wielu lat zajmuje się technologiami komputerowymi. Ostatnio swoje zainteresowania skupiłem na rozwiązaniach internetu rzeczy, w szczególności technologii dla inteligentnego domu.

Postanowiłem podzielić się zdobytą przez siebie wiedzą w tym temacie gdyż uważam, że każdy małym nakładem pracy i finansów może poprawić standard swojego życia przy użyciu właściwych technologii.