Przeglądarki

Co nowego u Firefoksa? Wersja 24 na desktopy i Androida już wydana

TP
Tomasz Popielarczyk
18

Przyśpieszony cykl wydawniczy przeglądarek internetowych nie daje nam o nich zapomnieć. Tradycja ta, zapoczątkowana przez Google Chrome, ma swoje dobre i złe strony. Najnowsza, oznaczona numerem 24 wersja Firefoksa zdecydowanie uwydatnia te ostatnie. Dlaczego? Gdyby dziś spróbować odpowiedzieć na...

Przyśpieszony cykl wydawniczy przeglądarek internetowych nie daje nam o nich zapomnieć. Tradycja ta, zapoczątkowana przez Google Chrome, ma swoje dobre i złe strony. Najnowsza, oznaczona numerem 24 wersja Firefoksa zdecydowanie uwydatnia te ostatnie. Dlaczego?

Gdyby dziś spróbować odpowiedzieć na pytanie zadane w temacie, trzeba by było pewnie udzielić odpowiedzi w stylu "po staremu". Dzieje się tak z bardzo prostego powodu 24-ta wersja Firefoksa nie wnosi zbyt wiele nowości, które mogłyby w jakikolwiek sposób zmienić doświadczenia użytkownika. Większość to drobiazgi albo marginalne poprawki. Jedynie developerzy mogą się cieszyć, bo wprowadzono sporo usprawnień do konsoli przeglądarki.

Tym razem Mozilla nas nie rozpieściła. Do przeglądarki wprowadzono funkcję zamykania kart na prawo od aktualnie otwartej (jest ona dostępna w menu kontekstowym), poprawiono skalowanie i drukowanie obrazów SVG oraz wyłączono dwie przestarzałe funkcje (W3C touch-events i wyszukiwarki w formacie Sherlock). Usprawniony został też proces ładowania nowej karty oraz wprowadzono obsługę nowego stylu pasków przewijania pod OS X. Najwięcej praktycznych nowości wprowadzono do konsoli, która potrafi teraz zapisywać zdarzenia oraz wywołania interfejsu, a także posiada ulepszony interfejs. Webdeveloperzy na pewno poczują różnicę, pozostali niekoniecznie.

Można odnieść wrażenie, że tym razem fundacja skupiła się na wersji mobilnej swojej przeglądarki, bo tutaj nowości jest znacznie więcej. Przede wszystkim w wersji 24 domyślnie włączono obsługę WebRTC, co pozwala komunikację audiowizualną bez konieczności instalowania jakichkolwiek dodatkowych wtyczek.

Ciekawie zapowiada się również funkcja synchronizacji otwartych kart między dwoma urządzeniami za pośrednictwem łączności NFC. Wbudowany w przeglądarkę czytnik otrzymał natomiast ciemny tryb pracy, który nadaje się idealnie na czytanie po nocach, oraz funkcję wyboru czcionki (do wyboru mamy fonty szeryfowe i bezszeryfowe). Mozilla wprowadziła również usprawnienia do modelu udostępniania przeglądanych treści. Ma on działać teraz w sposób bardziej przystępny i podsuwać użytkownikowi ulubiony serwis, do którego najczęściej przesyła ciekawe strony www.

Mobilny Firefox to program coraz ciekawszy i atrakcyjniejszy, a najnowsza wersja jest dowodem na to, że Mozilla intensywnie pracuje nad jego usprawnieniem. Niestety nie można tego powiedzieć o 24-tej wersji desktopowego FF. Tutaj zapanowała drobna stagnacja, co najwyraźniej jest ciszą przed burzą. Wkrótce bowiem interfejs przeglądarki ma doczekać się bardzo dużych i odważnych zmian. W planach jest także przygotowanie wersji Metro dla Windowsa 8 (premiera w styczniu).

P.S. Warto też dodać, że wraz z Firefoksem zadebiutowała również 24-ta wersja Thunderbirda, którego ostatnie wydanie nosiło numer 17. W sumie w kliencie poczty wprowadzono 600 zmian. Zapewne ucieszy to wszystkich, którzy ciągle nie mogą się przekonać do e-maila w przeglądarce.

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu