88

Cieszę się, że wsparcie dla Windows XP wreszcie się kończy

Windows XP przez wielu uważany jest za system kultowy, który mimo swojego wieku nadal zainstalowany jest na milionach komputerów. Microsoft w tym roku zdecydował się zakończyć wsparcie tego systemu co mnie naprawdę cieszy. Windows XP został wydany w 2001 roku, czyli 13 lat temu. Dekada to w świecie informatycznym bardzo długi okres czasu, zmiany następują […]

Windows XP przez wielu uważany jest za system kultowy, który mimo swojego wieku nadal zainstalowany jest na milionach komputerów. Microsoft w tym roku zdecydował się zakończyć wsparcie tego systemu co mnie naprawdę cieszy.

Windows XP został wydany w 2001 roku, czyli 13 lat temu. Dekada to w świecie informatycznym bardzo długi okres czasu, zmiany następują bardzo szybko. Firma, która 5 lat temu święciła sukcesy, dzisiaj walczy o niższe rynkową. Gadżet popularny 3 lata temu dzisiaj uważany jest za staroć. Windows XP mimo swojego podeszłego wieku nadal zainstalowany jest na sporej liczbie komputerów, chociaż według nawet samego Microsoftu już dawno powinien on przejść na zasłużoną emeryturę. No właśnie dekada to naprawdę bardzo długi okres dla świata nowych technologii, a XP jest z nami już od 13 lat i radzi sobie w kwestii udziałów nie najgorzej. Powodów, dlaczego XP nadal nie został zmieniony na nowszą wersję można wymienić naprawdę dużo. Do najczęściej wymienianych można zaliczyć: większe wymagania nowych systemów operacyjnych, brak wersji specjalistycznego oprogramowania przystosowanego do nowszego Windowsa, brak przeszkolonego personelu oraz wysokie nakładki finansowe związane z modernizacją obecnych stanowisk komputerowych w firmie. W związku z tym Windows XP nadal świetnie radzi sobie w wielu firmach. Jednak według mnie wiele z tych przykładów jest mocno naciąganych.

Windows XP już dawno powinien być na zasłużonej emeryturze

Mocno już przestarzały Windows XP nadal zainstalowany jest na wielu domowych komputerach, a z pewnością wielu jego użytkowników nie jest świadoma tego, że już za kilka dni skończy się wsparcie dla tego systemu operacyjnego. Jeśli jednak o tym wie, to co gorsza nie zdaję sobie sprawy z zagrożeń jakie czekają ich po zakończeniu wydawania przez Microsoft aktualizacji. Właśnie teraz jest najwyższy czas, aby w końcu pomyśleć o przesiadce.

Wyjścia są tylko dwa, albo zainstalowanie jakieś lekkiej dystrybucji Linuksa lub modernizacja sprzętu i zainstalowanie Windows 7/8. Jeśli ktoś jest chociaż w małym stopniu świadom niebezpieczeństwa powinien jak najszybciej podjąć odpowiednią decyzję.

Niestety, ale dużo użytkowników nie zdaję sobie sprawy z tego, że nowsze wersje Windows to nie tylko ładniejszy wygląd czy efekciarskie animacje. Windows 7 i 8 są systemami bezpieczniejszymi i stabilniejszymi od swoich poprzedników. Obecnie na wszystkich komputerach zainstalowaną mam Ósemkę, która zabezpieczona jest tylko przez mechanizmy wbudowane już w system operacyjny. Jeśli posiadałbym komputer z XP bałbym się o podłączenie go do Internetu bez zainstalowanego dobrego oprogramowania antywirusowego. Windows XP jest znacznie bardziej podatny na ataki. Do dzisiaj bardzo dobrze pamiętam słowa znajomego, który uważa się za dobrego informatyka, że Windows 7 to tylko nakładka na XP, w której poprawiono wygląd i ułożenie niektórych elementów w Panelu Sterowania. Ten „informatyk” ma kontakt z dość sporą liczbą osób, której nadal rozpowiada tą totalną głupotę. Szkoda, że nie mogłem wówczas zwrócić mu uwagi, a obecnie nie chcę mi się fatygować by cokolwiek wyjaśniać.

Windows XP oprócz znacznie gorszego systemu zabezpieczeń ma w porównaniu do Windows 8 jeszcze więcej wad. Stabilność, jeszcze kilka ładnych lat temu z pewnością nie kojarzyła się z systemami operacyjnymi ze stajni giganta z Redmond. Jako użytkownik XP nie raz miałem okazję oglądać niebieski ekran śmierci. Nie było to spowodowane tylko konfiguracją sprzętową komputera, bo podobny niezbyt przyjazny niebieski ekran widziałem na innych komputerach z tym przestarzałym systemem operacyjnym. Od kiedy stałem się użytkownikiem Windows 7, czyli ok. 2010 roku chyba nigdy na moim komputerze nie widziałem BSODu. Większa stabilność Siódemki czy też Ósemki jest naprawdę odczuwalna. Zauważyłem ją nie tylko u siebie, ale też u znajomych, którzy przesiedli się z XP na nowszą wersję.

Zawsze po dłuższej przerwie od Windows XP mam naprawdę spory problem w wykonaniu nawet dość banalnego zadania na tym systemie. Przyzwyczajenia nabyte w Windows 7, a zwłaszcza w Ósemce, które znacząco ułatwiają mi korzystanie z komputera okazują się zbędnym balastem w XP. System ten jest odczuwalnie bardziej toporny, dostęp do wielu opcji jest trudniejszy, a zmiana ustawień często wiążę się z większą liczbą kliknięć myszką. No właśnie często ktoś mówi mi, że z chęcią przesiadłby się na Windows 7 jednak obawia się, że będzie musiał znacząco zmienić swoje przyzwyczajenia. Oczywiście w pewnym sensie się zgodzę, ale według mnie po kilku dniach ów użytkownik zauważy, że teraz korzystanie z komputera jest znacznie wygodniejsze.
assasasasa
Nowsze wersje systemów operacyjnych Microsoftu są o wiele bardziej przyjazne dla przeciętnego użytkownika. W końcu praktycznie nie ma potrzeby własnoręcznego instalowania sterowników, system zrobi wszystko za użytkownika. Zauważyłem, że w komputerach znajomych jakie naprawiałem często brakowało antywirusa. Po spytaniu się, dlaczego ów osoba nie zainstalowała oprogramowania chroniącego komputer słyszałem odpowiedź, że nie widzi takiej potrzeby. Szkoda, bo to właśnie mocno zawirusowany system najczęściej był powodem usterki. Cieszę się, że w Windows 8 w końcu znalazł się program antywirusowy. Teraz bezpieczeństwo użytkowników stoi na znacznie wyższym poziomie. Już Windows 7 posiada zabezpieczenia, które znacząco wpływają na bezpieczeństwo naszego komputera. Z pewnością liczba komputerów oddawana do serwisu w celu naprawy powinna się zmniejszyć.

Warto wspomnieć o tym, że wraz z końcem wsparcia dla Windows XP producenci oprogramowania powoli zaczną przestawać wydawać aktualizację swoich programów. Oczywiście jeszcze przez pewien czas będą pojawiały się nowe wersje, ale producent w końcu będzie chciał pójść do przodu i porzucić wsparcie dla Windows XP. Czy tego chcemy, czy nie często nowe wersje moją większe wymagania i większość komputerów ze zainstalowanym Windows XP niestety nie będzie w stanie im sprostać, dlatego też producent nie chcąc by jego produkt uważany był za słabo zoptymalizowany po prostu przestanie wydawać nowsze wersji dla XP.

Myślę, że gracze już dawno porzucili przestarzałego Windows XP, już od jakiegoś czasu coraz mniej gier wydawana jest na ten system, który dość kiepsko radzi sobie z nowym sprzętem, a z pewnością nowsze lepsze wersje DirectX już od dawna nie są dla niego osiągalne.

Chyba czas na przesiadkę?

Innych powodów, które mogłoby zachęcić użytkowników do porzucenia Windows XP jest jeszcze dużo i można by napisać naprawdę bardzo długi tekst. Postanowiłem, więc wymienić te dla mnie najważniejsze z punktu widzenia przeciętnego użytkownika. Zalet z przesiadki na Windows 7/8 jest naprawdę dużo, a modernizacja komputera to niewielki wydatek. Windows 8 świetnie działa na naprawdę niezbyt wydajnych tabletach, więc wystarczy mu słaby komputer do płynnej pracy. Myślę, że największym wydatkiem w tym wypadku będzie licencja na nowszy Windows.

Niestety, ale z przesiadką na nowszy Windows może być większy problem w firmach, gdzie największym kłopotem nie będzie koszt nowych komputerów czy licencji Windows, ale często dość mocno przestarzałe specjalistyczne oprogramowania, które ostatnio aktualizowane było w czasach wchodzenia XP na rynek. Koszt nowego specjalistycznego oprogramowania może okazać się znacznie wyższy, niż chociażby cena licencji na Windows, a do tego dochodzi prawdopodobnie długie i drogie szkolenie pracowników, którzy raczej nie podejdą do tego zbyt ochoczo.

Jak wspomniałem na początku jest jeszcze jedna opcja, czyli zainstalowanie jakieś dystrybucji Linuksa. Wielu użytkowników tego systemu piszę, że koniec wsparcia dla XP wywoła nagły wzrost udziału pingwina na rynku systemów operacyjnych. Ja jednak sądzę, że to nie nastąpi. Oczywiście pewien nie wielki procent użytkownik postanowi spróbować Linuksa, ale reszta pozostanie przy XP i za pewien czas kupi urządzenie z Windows 8 czy już nawet z Windows 9. Szkoda, bo według mnie często wybór jakieś prostej dystrybucji Linuksa może okazać się świetną decyzją, a wzrost udziałów z pewnością pozytywnie wpłynąłby na Microsoft.

Grafika: [1]