38

Chromebooki poza konkurencją na Amazonie. Ale jak zawsze – kij ma dwa końce

Na trzy pozycje najpopularniejszych laptopów na Amazon.com, dwie przypadają urządzeniom Samsunga i Acera. Nie są to jednak zwykłe laptopy czy hybrydy z Windows 8 jak moglibyśmy przypuszczać, lecz Chromebooki. Sprawa rysuje się więc nadzwyczaj ciekawie, a widząc rosnące zainteresowanie konsumentów, jak i konkurencji, także firma Toshiba postanowiła dać szansę projektowi Google. Gdy kilka miesięcy temu […]

Na trzy pozycje najpopularniejszych laptopów na Amazon.com, dwie przypadają urządzeniom Samsunga i Acera. Nie są to jednak zwykłe laptopy czy hybrydy z Windows 8 jak moglibyśmy przypuszczać, lecz Chromebooki. Sprawa rysuje się więc nadzwyczaj ciekawie, a widząc rosnące zainteresowanie konsumentów, jak i konkurencji, także firma Toshiba postanowiła dać szansę projektowi Google.

Gdy kilka miesięcy temu okazało się, że Chromebook zajmuje pierwsze miejsce w rankingach sprzedaży sklepu Amazon w kategorii laptopów, było to niemałą niespodzianką. Szczególnie ze względu na specyfikę komputerów z systemem Chrome OS, które nadal rozumiane są przez większość osób jako ciekawostka na tym rynku. Wygląda jednak na to, że nie była to jednorazowa sytuacja – w zestawieniu najlepiej sprzedających się laptopów pojawiły się propozycje dwóch wspomnianych firm – Samsunga i Acera – których to Chromebooki kosztują kolejno 249 i 199 dolarów. Trzecim produktem był Asus Transformer Book.

Rosnące zainteresowanie Chromebookami i ich wysokie miejsca w sklepowych statystykach mogą cieszyć przede wszystkim Google oraz producentów sprzętu, ale także i (potencjalnych) użytkowników tej platformy. Oprócz lepszych urządzeń, popyt na Chromebooki powinien spowodować większe zaangażowanie deweloperów, którzy odpowiadają za jakość asortymentu Chrome Web Store. Jak zawsze jednak kij ma dwa końce i nie wszystko w tej „opowiastce” jest takie, na jakie wygląda.

Clipboard02

Przede wszystkim warto zwrócić uwagę, iż dane podane przez Amazon dotyczą jedynie sklepu działającego w domenie .com i pozwala to domniemywać, że rezydenci Północnej Ameryki stanowili zdecydowaną większość składających zamówienie. Nie oznacza to, że kupujący spoza granic Stanów Zjednoczonych nie dołożyli swojej cegiełki do sukcesu Chromebooków, lecz jest to pierwszy z faktów, który powinien ostudzić nasz entuzjazm. Po drugie – Amazon nadal nie chwali się liczbami. Nie jesteśmy więc w stanie powrównać wyników sprzedaży z jakąkolwiek konkurencją. Rozmach Amazonu jest niepodważalny, ale brak możliwości odniesienia danych z tego „podwórka” do rynkowych realiów to spore ograniczenie miarodajności sukcesu.

Niezwykle trudno jest więc obiektywnie ocenić popularność Chromebooków, która mimo wszystko wydaje się rosnąć. Niewielkie, lekkie i co najważniejsze: tanie(!) laptopy oferujące dostęp do Internetu do 10 godzin bez ładowania podbijają serca i portfele użytkowników. Sporo zarzuca się Google w kwestii odejścia od pierwotnej idei Chrome OS, lecz spójrzmy prawdzie w oczy – jak każdy projekt, ten także musi dostosować się w pewnym stopniu do potrzeb użytkowników. To właśnie dzieje się z Chrome OS i najwyraźniej jak na razie zdaje egzamin.