20

Chromebooki coraz tańsze – to mi się podoba

Idea netbooków opartych o chmurę od samego początku wzbudzała moje zainteresowanie. W sieci pojawia się coraz więcej narzędzi, które zastępują dotychczasowe aplikacje desktopowe. Sam zauważam u siebie, że 90% czasu spędzanego na komputerze to przeglądarka. Niedawno przesiadłem się nawet z dotychczasowego komunikatora na gTalk. Chmura jest dla mnie także znacznie bardziej osiągalna dzięki szybkiemu łączu. […]

Idea netbooków opartych o chmurę od samego początku wzbudzała moje zainteresowanie. W sieci pojawia się coraz więcej narzędzi, które zastępują dotychczasowe aplikacje desktopowe. Sam zauważam u siebie, że 90% czasu spędzanego na komputerze to przeglądarka. Niedawno przesiadłem się nawet z dotychczasowego komunikatora na gTalk. Chmura jest dla mnie także znacznie bardziej osiągalna dzięki szybkiemu łączu. To wszystko sprawia, że czekam na Chromebooki w Polsce. Na razie muszę obejść się smakiem i obniżkami cen za oceanem – i to aż o 10%.

Amazon wprowadził obniżkę cen Chromebooków od Samsunga. Model z WiFi kosztuje teraz 399 dolarów (spadek z 429 dolarów), a wersja 3G została wyceniona na 449 dolarów (z 499 dolarów). Nie są to aż tak duże kwoty, jeśli wziąć pod uwagę parametry, jakie oferują te netbooki. Samsung Series 5 Chromebook ma identyczne parametry, co kupiony przeze mnie półtora roku temu netbook. Mój ASUS świetnie radzi sobie z Linux Mint/Gnome/Firefox, a Samsung, który ma do dyspozycji tyle samo zasobów sprzętowych, wyświetla jedynie przeglądarkę i ładuje w niej wybrane strony. Z pewnością różnica szybkości działania między takim Samsungiem, a moim ASUS-em jest znaczna. Dodatkowo Samsung działa na baterii dwa razy dłużej niż mój netbook.

Dzięki ograniczeniu systemu, wycięciu dużej liczby funkcji, udało się osiągnąć wzrost wydajności i to jest wartość dodana. W rzeczywistości po co mi pełen system operacyjny, skoro i tak 90% czasu przy komputerze spędzam wewnątrz przeglądarki? Google musi jedynie dopracować funkcje dodatkowe typu przeglądanie plików na dysku, bo na pełne przejście do chmury chyba nie zgodzę się nigdy.

Tak czy inaczej, bardzo cieszą mnie obniżki i mam nadzieję, że gdy Chromebooki trafią już do Polski, to będą zarówno w zasięgu finansowym masowego klienta, jak i system, na którym bazują, będzie już w pełni funkcjonalny i stabilny.