2

Praktyczne nowości w Chrome. Wśród nich znakomita funkcja linku do zaznaczonego tekstu

Produktywność to ostatnio słowo klucz, jeśli chodzi o rozwój narzędzi online, dlatego Google udostępniło aktualizację Chrome z nowościami i usprawnieniami tego rodzaju. Możliwość wysyłania linku do zaznaczonego na stronie tekstu to jedna z nich.

Co ciekawe, dla niektórych użytkowników nie jest to totalna nowość, ponieważ sporą popularnością cieszył się dodatek do przeglądarki pozwalający wygenerować link prowadzący do danej strony z dobrze widocznym zaznaczeniem fragmentu witryny. Bywa to niezwykle przydatne, gdy chcemy zwrócić czyjąś uwagę na konkretne polecenie lub informację, ale z zachowaniem całego kontekstu strony internetowej, na której ktoś może znaleźć więcej pomocnych porad itd. Niestety, używane przeze mnie rozszerzenie przestało działać, usunąłem je i przez brak zamiennika pod ręką przestałem używać czegoś takiego w ogóle.

Chrome generuje linki do stron z zaznaczonym fragmentem tekstu

Teraz, dzięki zespołowi odpowiedzialnemu za rozwój Chrome, wszyscy będziemy mogli z takiego narzędzia skorzystać i to bez sięgania po dodatki. Najnowsza wersja  przeglądarki wprowadza super opcję – generator linku do zaznaczonego tekstu na stronie. By z niego skorzystać wystarczy zaznaczyć fragment tekstu na stronie, kliknąć prawy przyciskiem myszy i wybrać „link do zaznaczenia”.

Ależ się porobiło! Szkoda mi Firefoxa – wyprzedził go nawet Microsoft Edge

Wtedy znajdzie się on w schowku i po chwili możemy wkleić go w maila, wiadomość na komunikatorze czy gdziekolwiek chcemy. Na tę chwilę opcja ta pojawia się na desktopie oraz na Androidzie, a w Chrome na iOS ma pojawić się „wkrótce”. Co stanie się, gdy odbiorca kliknie w taki link? Po wczytaniu strony przeglądarka od razu przewinie witrynę do miejsca, gdzie jest zaznaczony tekst – proste i skuteczne.

Wygodniejsza praca z plikami PDF w Chrome – nowe narzędzia

To jednak nie koniec dobrych wiadomości, bo w chrome dodano także lepszą obsługę plików PDF. Te coraz częściej użytkownicy otwierają w oknach przeglądarek internetowych, zamiast dedykowanego oprogramowania, co mnie wcale nie dziwi, bo w większości sytuacji są to w pełni wystarczające narzędzia. Nie oznacza to jednak, że nie mogą stać się lepsze, a w Chrome właśnie pojawiła się ekstra nowość pozwalającą na lepszą nawigację po dokumencie.

Dodano tryb prezentacji, w którym ukrywane są wszystkie zbędne elementy interfejsu (paski narzędzi, pasek adresu, karty) i na pełnym ekranie wyświetlany jest dokument. Wygodniej można teraz dotrzeć do właściwości dokumentu, widoku dwóch stron jednocześnie, a na górnym pasku narzędzi umieszczono najczęściej używane akcje, jak powiększanie, przechodzenie do konkretnej strony, zapisywanie, drukowanie i obracanie.

Bardziej wydany i energooszczędny Chrome. Wkrótce będzie zamrażać nieużywane grupy kart

Coraz większa liczba użytkowników nie opuszcza Chrome, by wziąć udział w wideokonferencjach i omawiać swoje prezentacje, dlatego Google reaguje na potrzeby i umożliwia szybkie wyciszenie powiadomień – działa to w najprostszy z możliwych sposobów, ponieważ po aktywacji trybu prezentacji przeglądarka wyciszy wszystkie powiadomienia automatycznie. Warto  też wspomnieć o pracach nad wydajnością Chrome, które przyniosły nie lada skutek – Google deklaruje odzyskanie do 100 MB pamięci RAM na kartę. Dzięki nadaniu wyższego priorytetu aktywnym kartom zauważalna ma być poprawa zużycia energii nawet do 65%.

Twórcy największych przeglądarek łączą siły by ułatwić pracę webdeveloperom

Patrząc na to z innej strony, mówimy o spadku zużycia procesora o 35% i wzroście czasu pracy na baterii nawet do 1,25 godziny. Na Windows, macOS i Chrome OS przeglądarka ma się uruchamiać szybciej nawet o 13%, także przy sporej liczbie automatycznie otwieranych stron. W becie za chwilę będzie czekać na użytkowników kolejna nowość mająca uwalniać niepotrzebnie zużywane zasoby – dla zwiniętych grup kart przygotowano tryb zamrożenia, który ma znacząco wpłynąć na zapotrzebowanie przeglądarki.