75

Chomikuj.pl „wyróżnione i docenione” za oceanem. Amerykanie starają się zamknąć polski serwis

Temat Chomikuj.pl powracał na Antyweb już kilkukrotnie. Grzegorz zastanawiał się nad faktem ciągłego i niemal bezproblemowego istnienia serwisu, który nieprzerwanie służy użytkownikom, jako jedno z głównych źródeł nielegalnych kopii filmów, gier i muzyki. Przed dwoma dniami okazało się, że Chomikuj.pl znalazło się na liście najpopularniejszych, zdaniem zrzeszeń amerykańskich wydawców i wytwórni, pirackich stron z całego […]

Temat Chomikuj.pl powracał na Antyweb już kilkukrotnie. Grzegorz zastanawiał się nad faktem ciągłego i niemal bezproblemowego istnienia serwisu, który nieprzerwanie służy użytkownikom, jako jedno z głównych źródeł nielegalnych kopii filmów, gier i muzyki. Przed dwoma dniami okazało się, że Chomikuj.pl znalazło się na liście najpopularniejszych, zdaniem zrzeszeń amerykańskich wydawców i wytwórni, pirackich stron z całego świata. Czyżby to, co nie udało się Polakom, osiągną Amerykanie i zamkną witrynę?

Sytuacja jest nader poważna, gdyż listy tego typu serwisów, zawierające odpowiednio 23 i 57 pozycji zostały przygotowane w jednym celu: przekazaniu ich rządowi amerykańskiemu. Można podejrzewać, że spora część zasobów Chomikuj.pl to amerykańskie produkcje każdego rodzaju: filmy, seriale i muzyka. O ile, według polskiego prawa, pobieranie takich materiałów nie można uznać za złamanie przepisów, o tyle obecność wielu tysięcy gigabajtów takich danych, w takim serwisie, dodanych przez jego użytkowników nie jest zgodne z prawem.

RIAA (Recording Industry Association of America – zrzeszenie amerykańskich wydawców muzyki) oraz MPAA (Motion Picture Association of America – amerykańskie stowarzyszenie mające na celu dbanie o interesy amerykańskich studiów filmowych) wybrały głównie serwisy rozpoznawalne na całym globie, ale także i te, które cieszą się „jedynie” lokalnym zainteresowaniem, właśnie jak Chomikuj czy „rosyjski Facebook”, czyli VKontakte, gdzie zamieszczane są podobne materiały. W liście, załączonym do wspomnianej listy, tłumaczą że działania takich usług powodują wielomilionowe straty w przychodach u autorów, tworców i dystrybutorów treści.

Część z usług obecnych na liście jest darmowa, ale wiele z nich jest zwykłymi biznesami. Serwisy udają wręcz legalne usługi, pobierają opłaty za dostęp do materiałów, do których nie mają praw. Stowarzyszenia nie pozostawiają suchej nitki także na wyszukiwarkach internetowych, firmach odpowiedzialnych za pośrednictwo w płatnościach czy rejestrowanie domen oraz świadczących usługi związane z ukrywaniem prawdziwj lokalizacji użytkowników jak VPN-y.

Nie jest to pierwszy przypadek podejmowania tak zdecydowanych działań antypirackich. Historia jednej z najpopularniejszych „torrentowni” pełna jest wzlotów i upadków – mimo to w dalszym ciągu operuje i dostarcza użytkownikom wszelkiej maści treści. Podobnie prezentują się sytuacje wielu, wielu innych stron, wśród których coraz popularniejsze stają się usługi streamingowe.

Nie można podejść do tej sprawy lekceważąco, ani też wyciągać pochopnie wniosków. Trudno zignorować niektóre z argumentów po stronie osób odwiedzających takie serwisy i należy zdać sobie sprawę z braku świadomości u wielu użytkowników, że mają do czynienia z nie-do-końca-legalnymi usługami. Chwali się takie akcje jak ta na naszym podwórku o nazwie „Legalne kultura”, ale problem leży głównie w absencji wygodnych w obsłudze i posiadających odpowiednią ofertę serwisów na polskim rynku. Jestem bardzo ciekaw, czy podjęta przez RIAA i MPAA inicjatywa jakkolwiek wpłynie na działalność tych serwisów, a głównie „naszego” Chomikuj.pl.

Swoją drogą – ciekawe za jaki czas na podobnej liście zawita inny polski serwis, również z pierwszą literką „c” w nazwie.