27

Chcieliście dobrych aparatów w telefonach HTC? W HTC 10 właśnie takie znajdziecie

Aparaty w telefonach HTC nie były złe, ale nigdy nie potrafiły dogonić czołówki. W HTC 10 firma chce to zmienić i wygląda na to, że tym razem aparaty w sprzęcie tajwańskiego producenta mogą śmiało stanąć w szranki z konkurencją.

Tylny aparat HTC 10 wyposażono w matrycę z sensorem BSI z rozdzielczością 12 megapikseli oraz pojedynczym pikselem (ultrapiksel) o wielkości 1,55 μm. Aparat posiada obiektyw 26 mm (f/1.8), optyczną stabilizację obrazu, podwójną diodę doświetlającą LED i laserowy autofocus. Sprzęt sprzętem, ale dziesiątka dostała też fajną i prostą aplikację, w której powinni połapać się wszyscy. Znajdziemy tu dotykowy spust migawki, przełącznik pomiędzy aparatem a kamerą oraz między przednim i tylnym aparatem. Po drugiej stronie ekranu natomiast szybkie ustawienie diody doświetlającej oraz włącznik trybu HDR. Możemy również rozwinąć pasek wyboru trybu pracy aparatu oraz listę ustawień (rozdzielczość, samowyzwalacz, tagi geograficzne i siatka).

Aplikacja aparatu posiada 9 głównych trybów. Zdjęcie to tryb automatyczny, w Zoe poza klasycznym zdjęciem zarejestrujemy również kilkusekundowe nagranie wideo. Cyfrowa poziomica wesprze natomiast tworzenie panoram w trybie Panorama. Z Pro powinni być zadowoleni miłośnicy grzebania w ustawieniach przed zrobieniem zdjęcia, ustawicie tam bowiem samodzielnie balans bieli, wartość ekspozycji, ISO, czas otwarcia przysłony oraz ostrość oraz możliwość rejestracji zdjęć w formacie RAW (pliki Digital Negative – DNG).

Pozostałe tryby to Wideo, Hyperlapse, w zwolnionym tempie, zdjęcie selfie oraz wideo selfie. Aplikacja uruchamia się natychmiastowo i co najważniejsze – jest intuicyjna. Brakuje niestety filtrów, choć te można oczywiście znaleźć w zewnętrznych aplikacjach obecnych w sklepie Google Play.

Zdjęcia

Wspomniane wcześniej 12 megapikseli dostępne jest jedynie w formacie zdjęć 4:3, decydując się na zdjęcia panoramiczne trzeba przełączyć się na 9 megapikseli. Zdjęcia wykonywane HTC 10 to przede wszystkim żywe kolory oraz brak poszarpanych krawędzi. Sprzęt dobrze radzi sobie zarówno w dzień, jak i w nocy – na dużą pochwałę zasługuje tryb auto, który bez problemu sam ustawia przede wszystkim odpowiedni czas naświetlania i wartość ekspozycji.










Fotografując w nocy zauważyłem, że aparat mocno eksponuje jasne punkty (pojawia się poświata), ale przy tym nie zaszumia zdjęć, ostateczny efekt jest więc satysfakcjonujący. Mówię tu jednak o trybie auto, polecając jednocześnie kombinowanie suwakami w trybie Pro, można się bowiem tych niechcianych efektów pozbyć.

HTC 10 posiada jeden z najlepszych aparatów przednich. Wyposażono go w 5 megapikselową matrycę BSI z optyczną stabilizacją obrazu, przysłoną f/1.8 oraz szerokokątnym obiektywem – efektem są naprawdę dobre zdjęcia niezależnie od warunków oświetleniowych – dodam, że praktycznie tak dobre, jak klasyczne zdjęcia wykonane tylnym aparatem.

Wideo

Tylna kamera daje możliwość kręcenia filmów w rozdzielczości 2160p (4K) przy 30 kl./s., w 1080p przy 60 kl./s. i 120 kl./s. przy rozdzielczości 720p. Nieźle sprawdza się tu stabilizacja optyczna, która redukuje zarówno drgania ręki jak i drgania powstające podczas chodzenia. Sprzęt najlepiej sprawdza się w dzień, w nocy podobnie jak w aparacie zaobserwujecie smużenie – z tą różnicą, że nie da się z nim nic zrobić. Telefon nieźle radzi sobie z nagrywaniem dźwięku, co jest miłą odmianą od części konkurencyjnych produktów, gdzie strefa rejestracji audio kuleje.

Z nagrywania wideo przednią kamerą na pewno będą zadowoleni vlogerzy i podejrzewam, że HTC 10 może okazać się niezłą opcją na mobilny sprzęt dla twórców takich treści. 1080p i 30 kl./s. prezentuje się naprawdę dobrze, praktycznie tak dobrze jak tylny aparat – przednia kamera posiada stabilizację, więc chodzenie i nagrywanie daje naprawdę niezły efekt. Wspomniana stabilizacja to najmocniejszy punkt przedniego aparatu i trzymam kciuki, żeby już niedługo to rozwiązanie było standardem.

W czasach, kiedy wszyscy producenci stawiają na foto i audio, brak dobrych aparatów we flagowcach to strzał w kolano – wątpię oczywiście, by typowy użytkownik traktował to jako najważniejszą cechę nowego smartfona, jednak mamy na rynku pewne standardy, poniżej których we flagowcach zejść po prostu nie wypada. I bardzo dobrze, że w HTC 10 zadbano również o ten aspekt sprzętowy – to po prostu dwa dobre aparaty.

Tekst jest materiałem sponsorowanym i powstał we współpracy z firmą HTC.