Technologie

Chciałbyś obejrzeć z bliska „Moskwę“? Turystyczny batyskaf Ci to umożliwi

Krzysztof Kurdyła
2

Wojna kiedyś się skończy i wszyscy normalni ludzie mają nadzieję, że zwycięstwem Ukrainy. Zatopiony krążownik „Moskwa” być może stanie się wtedy podwodną atrakcją turystyczną, Ukraina już uznała go za zabytek kultury. Być może U-Boat Worx Nexus przyda się do takiego zwiedzania.

U-Boat Worx nie U-boot

Choć niektórym brzmienie nazwy tego batyskafu może się nieco źle kojarzyć, to urządzenie nie ma militarnego, ale rekreacyjny, względnie naukowy, charakter. Pokazany tu pojazd podwodny wygląda tak dobrze, że w pierwszym odczuciu ma się wrażenie, że to render kolejnego start-upu, który futurystyczną wizją chce przyciągnąć uwagę inwestorów.

Nic bardziej mylnego, U-Boat Worx to firma działająca już na tym rynku od 17 lat i wszystkie jej statki wyglądają równie fantastycznie. Niestety, nie ma co ukrywać, są to zabawki dla miliarderów, kupowane najczęściej jako dodatek dla dużych jachtów. Inną grupą klientów firmy są instytucje badawcze wybierające łodzie podwodne z serii C-Researcher. Są wśród nich modele potrafiące nurkować nawet na głębokość 3 km.

U-Boat Worx Nexus

Zaprezentowany ostatnio model Nexus można by nazwać podwodnym busem, zabiera na pokład maksymalnie do 9 osób. Ogromna, przeszklona kabina oferuje wszystkim świetne pole widzenia. Wnętrze łodzi zostało wykończone bardzo luksusowo i nowocześnie, przypomina bardziej luksusowych statków kosmicznych z filmów science-fiction niż to, co z czym kojarzymy batyskafy. W celu ułatwienia pasażerom wsiadania i wysiadania z łodzi, można zamontować specjalny podnośnik.

Pojazd wyposażono w 10 silników odrzutowych, każdy o mocy 6,4 kW, które pozwalają mu poruszać się w dowolnym kierunku z prędkością do 3 węzłów (ok. 5,5 km/h). Łódź podwodna jest pojazdem bardzo ekologicznym, zasilają ją zaprojektowane przez Holendrów specjalne akumulatory LiION o pojemności 62 kWh. Ich specjalność objawia się tym, że potrafią wytrzymać ciśnienie nawet na głębokości 4 km.

Baterie pozwalają łodzi na misje trwające do 18 godzina. Oczywiście kluczowe jest słówko „do”, ten czas bardzo mocno zależy tak od sposobu pływania, jak i warunków zewnętrznych. Jeśli ktoś będzie próbował „siłować” się z prądami morskimi, albo ostro manewrować zasięg będzie drastycznie skrócony.

Jedyne czego nie jestem pewny, to czy maksymalne zanurzenie Nexusa będzie wystarczające do odwiedzenia krążownika „Moskwa”. Luksusowa łódź potrafi schodzić maksymalnie na 200 metrów, a nigdzie nie znalazłem informacji, na jakiej głębokości leży wrak rosyjskiego okrętu. Jednak nawet jeśli leżał głębiej, U-Boat Worx ma mniejsze modele, które potrafią schodzić znacznie niżej.

Cena? Producent jej na stronie nie podaje, ale w czeluściach internetu znalazłem, że wynosić ma około 3 milionów dolarów. Cóż, raczej nie wystarczy być milionerem, żeby móc ot, tak, bez wahania kupić sobie taką zabawkę.

Platonicznie zakochany

Muszę przyznać, że nigdy wcześniej na sprzęt tej holenderskiej firmy nie trafiłem i jestem jej ofertą po prostu zachwycony. Ich statki podwodne są doskonale zaprojektowane i wyglądają bardziej jak sprzęt z przyszłości. Widać, że tworzą je ludzie zafascynowani podwodną eksploracją i technologiami, a nie tylko wizją zarabiania.

Szkoda tylko, że próg wejścia w to hobby jest tak horrendalnie wysoki. Nie dość, że same pojazdy są bardzo drogie, to jeszcze trzeba przeprowadzić się nad bardziej „przezroczyste” morze niż Bałtyk, aby móc się nimi nacieszyć :) Z tego co zdołałem znaleźć w internecie batyskafy tej firmy bywają na wyposażeniu niektórych wycieczkowców. Mogę więc mieć jakąś nadzieję, że uda mi się kiedyś popłynąć jedną z tych fantastycznych maszyn.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu