Moje przemyślenia

Chcesz pozmieniać Gmaila? Zrób to z dodatkiem Gmelius!

Michał Majchrzycki
5

Nie tylko Google pracuje nad wyglądem webowego klienta swojej poczty. Oprócz twórcy Gmaila jego interfejsem zajmują się również niezależni deweloperzy i czasami efekty ich pracy są nad wyraz godne uwagi. Dzisiaj zapraszam do zapoznania się z dodatkiem Gmelius, który może pomóc w dostosowaniu naszej...

Nie tylko Google pracuje nad wyglądem webowego klienta swojej poczty. Oprócz twórcy Gmaila jego interfejsem zajmują się również niezależni deweloperzy i czasami efekty ich pracy są nad wyraz godne uwagi. Dzisiaj zapraszam do zapoznania się z dodatkiem Gmelius, który może pomóc w dostosowaniu naszej skrzynki pocztowej do indywidualnych wymagań.

Nie każdy przepada za nowym wyglądem i funkcjami odświeżonego webowego klienta Gmaila. Wprawdzie jeszcze można korzystać ze starszej wersji, to jednak już wkrótce wprowadzony pod koniec ubiegłego roku design będzie obowiązkowy dla wszystkich. Ale bez obaw - w wygląd klienta poczty możemy ingerować za pomocą różnorakich dodatków.

Jednym z nich jest Gmelius, który właśnie ukazał się w stabilnej wersji. Dodatek dostępny jest dla takich przeglądarek jak Chrome, Firefox oraz Opera. Przyjrzyjmy się może pokrótce najważniejszym funkcjom, jakie oferuje on użytkownikom poczty Gmail.

- edycja ikon (np. dodawanie tekstu)
- usuwanie reklam
- podświetlanie wiadomości
- cofanie się do głównego okna klikając logo Gmail
- usuwanie widżetów
- dodawanie Google Voice do paska wyszukiwania
- usuwanie stopki
- dodawanie ikonek załączników

Wprowadzone zmiany są widoczne natychmiast po ponownym uruchomieniu Gmaila. Kilka z nich od razu przypadło mi do gustu, jak chociażby dodanie kolorów czy dodatkowych opisów do ikon, a także możliwość usunięcia czatu, z którego prawdę mówiąc korzystam raczej rzadko.

Przydałoby się też trochę więcej funkcji. Gmelius jest prosty i intuicyjny - m.in. dzięki przyjaznemu interfejsowi - lecz nie zachwyca liczbą możliwych do wprowadzenia modyfikacji. Z drugiej strony nie ma jednak co narzekać, oferowane przez dodatek rozwiązania są całkiem ciekawe, a w niedalekiej przyszłości twórcy zapewne rozbudują liczbę funkcji możliwych do zastosowania za pomocą Gmeliusa.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu