22

CES 2014: Nvidia prezentuje swój nowy mobilny układ graficzny – powitajcie Tegrę K1

Największe targi elektroniki użytkowej na świecie możemy uznać za otwarte (chociaż dziś odbywają się wyłącznie konferencje). Czołowy producent procesorów graficznych, czyli Nvidia, zaprezentował ostatnie osiągnięcia w kwestii renderowania obrazu na urządzeniach mobilnych. Czuć delikatny powiew przełomu. Dlaczego używam  tak dużego słowa? Nvidii udało się dokonać tego, co obiecywano od dobrych paru lat – miniaturyzacja doszła […]

Największe targi elektroniki użytkowej na świecie możemy uznać za otwarte (chociaż dziś odbywają się wyłącznie konferencje). Czołowy producent procesorów graficznych, czyli Nvidia, zaprezentował ostatnie osiągnięcia w kwestii renderowania obrazu na urządzeniach mobilnych. Czuć delikatny powiew przełomu.

Dlaczego używam  tak dużego słowa? Nvidii udało się dokonać tego, co obiecywano od dobrych paru lat – miniaturyzacja doszła do tego stopnia, że udało im się upchnąć do mobilnego chipu architekturę Kepler znaną z laptopów. Układ Tegra K1 (nie chciano nazywać kolejnego procesora Tegrą 5, aby podkreślić, że możemy spodziewać się zupełnie nowej jakości) ma 192 rdzenie, obsługuje rozdzielczość 4K, a tworzono go we współpracy z Epic Games, aby upewnić się, że deweloperzy będą w stanie używać next-genowego silnika Unreal Engine 4. Krótko mówiąc, tablety będą mogły stać się pełnoprawnymi maszynkami do grania. O ile oczywiście znajdą się chętni, żeby odpowiednio optymalizować gry, bo jednak bez cięć się nie obejdzie.

Tegra K1 pojawiać się będzie w dwóch wersjach. Uboższa będzie współpracować z czterordzeniowym, 32-bitowym procesorem ARM Cortex A15, taktowanym z częstotliwością do 2,5GHz.  Bogatsza opcja jest o wiele ciekawsza, bo na wyposażeniu znajdzie się 64-bitowy, dwurdzeniowy „Denver” (maksymalnie wyciągający 2,5GHz), również od ARM, ale zaprojektowany przez Nvidię.

192 rdzenie, podczas gdy poprzednik, Tegra 4, miał ich 72. To poziom dobrego laptopa sprzed paru lat. Sprzedany przeze mnie niedawno porządny laptop sprzed dwóch i pół roku miał ich mniej niż połowę, a wciąż potrafił udźwignąć kilka gierek, nawet współczesnych. Taką samą ilość rdzeni ma GeForce GTX 560M, całkiem sensowny procesor graficzny dla komputerów mobilnych. Fajerwerków na poziomie Assassin’s Creed IV, albo Battlefielda 4 raczej nie ma się co spodziewać, ale przecież granie na tabletach ma zupełnie inną specyfikę.

Jak Tegra K1 sprawuje się w praktyce możecie sprawdzić na poniższym filmiku. Osobiście mam wrażenie, że brakuje trochę płynności, ale nie można zaprzeczyć, że materiał prezentuje się naprawdę… next-genowo. Nadchodzące tablety z Androidem z pewnością zaprezentują jakość graficzną, która nie śniła nam się parę lat temu. Trzydzieści lat temu coś takiego było by science-fiction.