Gry

Osadnicy z Catanu to za mało. Gra AR znika po blisko roku early access

Kamil Świtalski
5

Catan: World Explorers miało być kolejną produkcją w portfolio Niantic. Niestety - rynek gier AR jest na tyle specyficzny, że najwyraźniej nie ma na nim miejsca na mniej popularne licencje.

Pokemon GO nie było ani pierwszą, ani ostatnią, grą od Niantic Games. I choć to kieszonkowe stworki okazały się być największym hitem w ich portfolio, które w okolicach premiery wciągnęły nawet nie-graczy na całym świecie, to po nich firma też wypuściła produkcje które cieszą się sporą popularnością. Ot, jak Harry Potter: Wizards Unite, które może nie jest ogromnym hitem, ale ma wierne grono fanów którzy przepadli w tamtejszym wirtualnym świecie. Niantic idąc za ciosem przedstawia  kolejne produkcje na licencjach — i niebawem mamy dostać analogiczną grę z Transformersami. Pomiędzy tym wszystkim była też próba przeniesienia do AR Osadników z Catanu — uwielbianej gry planszowej. Niestety, wychodzi na to że tym razem firma przekombinowała — bo po kilkunastu miesiącach wcześniejszego dostępu Catan: World Explorers ma zniknąć, choć jeszcze oficjalnie nie zadebiutowała.

Catan: World Explorers. Licencja lubianej gry planszowej to za mało, by gra AR mogła zaistnieć?

Pokemony to marka, która idealnie wpisała się w charakter gier AR. Osadnicy z Catanu mogli być kolejnym hitem, ale rynek tego typu gier jest dość... specyficzny. Nie ma na nim miejsca na kilkanaście identycznych tytułów, bo gracze podczas spaceru nie mogą ogarnąć ich wszystkich jednocześnie. Gry od Niantic w dużej mierze różnią się tylko skórką, a skoro tak - to wiadomo, że im mocniejsza licencja, tym więcej ma sensu. Osadnikom z Katanu trudno więc konkurować z jednymi z najważniejszych popkulturowych marek na świecie - a do takich niewątpliwie trzeba zaliczyć Harry'ego Pottera i Pokemony. O tym jak trudny to rynek idealnie świadczy historia Minecraft Earth — nawet jemu nie udało się na nim utrzymać, choć bardzo udany debiut Wiedźmina: Pogromcy Potworów daje nadzieję, że nie wszystko jeszcze stracone ;-).

Źródło

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: