10

Cargo Bot – pierwsza gra w całości zaprogramowana na iPadzie

Jeśli kiedykolwiek grałeś na iPadzie w Angry Birds albo Cut the Rope, a jednocześnie znasz Code Academy to teraz możesz za całkowitą darmoszkę skorzystać z czegoś co jest ich połączeniem. Australijski kolektyw, w którego skład wszedł absolwent MIT Rui Viana i grupa programistów z Two Lives Left, stworzył i opublikował grę Cargo Bot. Cała zabawa […]

Jeśli kiedykolwiek grałeś na iPadzie w Angry Birds albo Cut the Rope, a jednocześnie znasz Code Academy to teraz możesz za całkowitą darmoszkę skorzystać z czegoś co jest ich połączeniem. Australijski kolektyw, w którego skład wszedł absolwent MIT Rui Viana i grupa programistów z Two Lives Left, stworzył i opublikował grę Cargo Bot. Cała zabawa w niej polega na sterowaniu robotem, który sortuje skrzynki. Brzmi banalnie, ale czy strzelanie ptakami w świnie, albo przecinanie sznurków jest ambitniejsze? Nie sądzę.



Gra jaka jest każdy widzi. Jest robot, taki trochę przypominający automaty, których pełno w nadmorskich kurortach, czyli ruchoma łapa i frajer co nią steruje starając się za wrzucone 5zł wyciągnąć swojej ukochanej misia, który kosztuje złotówkę. Na szczęście tutaj nie ma misiów, apka jest za darmo, a w starowaniu liczy się bardziej myślenie niż siła i refleks. Gra się bowiem układając algorytmy, a potem je wykonując. Trudość polega jednak na przewidywaniu odpowiednich działań i przełożeniu ich w pola z „programem”, ewentualnie stworzeniu odpowiednich „pętli”. Co ciekawe, celem gry nie jest nauka programowania, a przenoszenie skrzynek i układanie ich w odpowiedzni wzór. Przez kolejne poziomy gracza motywuje chęć zobaczenia jaki będzie kolejny poziom i sprawdzenie, czy jest go w stanie przejść. Ćwiczenie logicznego myślenia pojawia się jako produkt uboczny i jak mówi sam twórca:

Cargo-Bot wymaga umiejętności abstrakcyjnego myślenia i przewidywania tego, co się stanie. Jednocześnie margines będu jest niewielki. Jedna literówka i robot robi coś kompletnie innego niż chcesz.

Simeona z Two Lives Left zapytaliśmy też o kilka szczegółów:

Co zainspirowało Was do stworzenia tej gry?

Zbudowaliśmy aplikację Codea, która służy do tworzenia gier i symulacji bezpośrednio na iPadzie. Rui Viana używał naszego produktu, stworzył prototyp gry „Roboarm” i pochwalił się nim na naszym forum.  Skontaktowaliśmy się i zapytałem, czy nie chciałby na podstawie prototypu stworzyć faktycznej gry. No i Rui ją zaprogramował, ja dostarczyłem grafikę i jest.

Co was motywowało do działania?

Główną motywacją była chęć bycia pierwszym zespołem, który zaprogramował grę w całości na iPadzie. Chodziło o udowodnienie, że iPad może być używany do tworzenia całkiem skomplikowanych projektów.

Przejdźmy do samego tworzenia. Ile zajęło Wam zaprojektowanie i stworzenie Cargo-Bota?

Myślę, że Rui spędził około tygodnia tworząc prototyp „Roboarm-a”. To była prosta gra, miała tylko osiem poziomów. Nad Cargo-Botem pracowaliśmy po godzinach dodatkowe 4 miesiące.

Czy ktoś jeszcze pracował nad projektem?

Tak. W sumie to wyglądało tak, jak wspomniałem. Rui programował, ja tworzyłem grafikę, a Fred Bogg zajmował się muzyką, a więc 3-osobowy zespół. Co ciekawe Codea to też zespół trzech ludzi: Dylan Sale, John Millard i ja.


Sam się pokusiłem o pobranie Cargo Bota, przede wszystkim dlatego, że jest za darmo, a po drugie dlatego, że chciałbym wiedzieć, co polecić nauczycielom ciągle używającym w szkole LOGO. Przyznać muszę, że po 20 minutach przenoszenia paczek wcale nie czułem, że projektuję algorytmy, debugguję i optymalizuję. Nic z tych rzeczy. To była po prostu niezła zabawa. Pewnie również dlatego, że natychmiast widziałem jak działa mój „program” kierujący robotem i starałem się robić to efektywnie, bo im krótszy program, tym więcej punktów. Próbowałem więc i probowałem popełniając coraz mniej błędów i wtedy przypomniała mi się Grywalizacja Pawła Tkaczyka, w której napisał :

To gry, a nie szkoła, uczą dziś nagradzania za wysiłek, nie karząc przy tym za porażkę. Pozwolenie na pomyłki to jeden z najbardziej angażujących mechanizmów, jakie mają współczesne gry. To ewolucja, odejście od modelu, w którym miało się tylko trzy życia na przejście wszystkich poziomów.

Odchodząc na chwilę od grywalizacji i edukacji przejdźmy do technikaliów. Okazuje się, że gra powstała w środowisku programistycznym Codea (wcześniej Codify) , które było już opisywane na Antywebie przez Jakuba Teppera:

Codify opiera się na języku Lua. Jak pokazuje jednak poniższa reklamówka aplikacji, interfejs oparty jest w dużej mierze na grafice, a nie wklepywaniu tekstu. Podstawowa znajomość programowania z pewnością będzie niezbędna, ale na pierwszy rzut oka wygląda to na coś, co nawet ja mógłbym po jakimś czasie wdrożenia zacząć wykorzystywać.

Podsumowaując myślę, że Cargo Bot w parze ze środowiskiem Codea mógłby być bezproblemowo wdrożony na zajęciach z informatyki, oczywiście w szkołach, które posiadają iPady i odpowiednich nauczycieli. (Hejterów informuję, że takie są i to w Polsce.) Edukację można by było zacząć od grania i tworzenia algorytmów, a później budować swoje własne modyfikacje, albo nowe projekty. Tymczasem marzenia na bok. Idę sortować paczki, bąbelkowo.