Moje przemyślenia

Booking.com zafundował sobie największą reklamę kontekstową w historii?

GU
Grzegorz Ułan
76

Przynajmniej ja nie spotkałem się wcześniej z zakrojoną na tak szeroką skalę reklamą w sieci. Zaznaczę od razu, że nie jest to żadne bicie piany, nigdy nie przeprowadzałem kampanii reklamowych, nie znam się, ale mocno mnie zaskoczyła intensywność tej od Booking.com i opisuje ją jako ciekawostkę....

Przynajmniej ja nie spotkałem się wcześniej z zakrojoną na tak szeroką skalę reklamą w sieci. Zaznaczę od razu, że nie jest to żadne bicie piany, nigdy nie przeprowadzałem kampanii reklamowych, nie znam się, ale mocno mnie zaskoczyła intensywność tej od Booking.com i opisuje ją jako ciekawostkę.

Zaczęło się niewinnie, czyli jak pewnie jak u większości internautów wybierających się na wakacyjny wypoczynek, od wyszukiwarki Google i sprawdzenia wolnych miejsc noclegowych w miejscu docelowym.

Wybór padł na frazę noclegi Gdańsk, ale jak wybierzecie jakiekolwiek miejsce na ziemi, pierwsze miejsce okupować będzie zawsze Booking.com. Ale to wyszukiwarka, fraza pewnie droga, ale chyba nie tak kosztowna dla takiego dużego gracza. Zapewne nie zwróciłbym na to uwagi, gdyby nie przeniosło się to na każde inne odwiedzane przeze mnie miejsce w sieci.

W międzyczasie przeniosłem się na chwilę na Facebooka, a tam na głównej tablicy na drugim miejscu reklama jakiegoś portalu pod tytułem "Noclegi w Gdansku". Pomyślałem, że zwykły przypadek i nie zrobiłem zrzutu, nie zauważyłem nawet, jaki był to serwis.

Wróciłem do wyszukiwania w Google, gdzie chciałem uzyskać informacje już o konkretnym miejscu "Zamek Reda" i wszedłem bezpośrednio na stronę rezerwacji, obsługiwaną przez Booking.com. Na Facebooku przywitał mnie taki obrazek:

Przetestowałem kilka innych hoteli i każdy pojawiał się później w boksie sponsorowanym.

O ile w Google to zrozumiałe i zgodne z regulaminem reklam kontekstowych ("Treść reklam może zależeć nie tylko od tematyki odwiedzanych przez Ciebie witryn, ale także od Twoich zainteresowań itp."), które do tego bez problemu można wyłączyć, o tyle nie rozumiem skąd Facebook wie, na jakiej stronie byłem wcześniej. Korzystam z Chrome, wyszukiwarki Google, która takimi danymi może dysponować, ale Facebook?

Do tego nie można tego wyłączyć, będzie się wyświetlać dopóki nie wyczyścimy ciastek. Sprawdziłem w źródle strony, gdzie znalazłem chyba jakiś skrypt, który zapisuje lokalnie odwiedzone strony na Booking.com i to on wyświetla te reklamy na FB, ale to wszystko się dzieje w tle bez naszej zgody, nawet nie wyskoczyło okno z akceptacją cookies na stronie Booking.com.

To Facebook, spójrzmy na reklamy Google, tu już na całego opanowane przez Booking.com. Na każdej stronie wyświetlającej reklamy Adsense banery Booking.com. Po każdym odświeżeniu czy załadowaniu na nowo. Nawet kliknięcie w ten baner nie usuwa tych reklam. Aż trudno sobie wyobrazić, jak duże to muszą być koszty i zdefiniowane stawki, że żadna inna reklama nie jest w stanie się przebić do wyświetlenia.

Nasuwa mi się też pytanie, co z innymi serwisami, które nie dysponują takimi budżetami? Nawet Trivago.pl, które dość intesywnie reklamuje się w czołowych stacjach telewizyjnych (mówimy tu o wielu milionach złotych) nie jest w stanie przebić się wyżej w samej wyszukiwarce Google. Wydaje mi się więc, że Booking.com zafundował sobie największą reklamę kontekstową w historii, przynajmniej w polskiej sieci. Nie wiem czy nie mówimy tu o działaniach mających znamiona nieuczciwej konkurencji, ale pewne jest, że Booking.com w tym sezonie usunął w cień inne polskie serwisy do rezerwacji czy wyszukiwania miejsc noclegowych.

Tymczasem zapraszam do testów u siebie, z pewnością będziecie mieli podobne rezultaty w reklamach na Google i na Facebooku, tylko wyłączcie AdBlock:). Sprawdzałem na kilku komputerach w różnych lokalizacjach i zalogowanych na różne konta.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: