Polska

Bolt straci licencję w Polsce? ITD rozpoczęła procedurę odebrania uprawnień

Grzegorz Ułan
6

Wielokrotnie informowaliśmy Was o już o przestępczych działaniach kierowców Ubera i Bolta, ale także ostatnio o kontrolach policji, które wykazały, iż kierowcy taksówek przewożą pasażerów czy to bez uprawnień, czy pod wpływem alkoholu i narkotyków. Okazuje się, że Inspekcja Transportu Drogowego pod lupę wzięła właśnie te drugie nieprawidłowości.

W rozmowie z tygodnikiem „Sieci”, przeprowadzoną z dr inż. Alvin Gajadhur, Głównym Inspektorem Transportu Drogowego padło zdanie, z którego wynika, iż jedna z dużych firm pośredniczących w przewozie osób w Polsce może utracić uprawnienia do organizowania przewozów:

Jedna ze znanych firm świadczących usługi pośrednictwa w przewozie osób za pośrednictwem aplikacji może stracić uprawnienia. Okazało się, że zlecała usługi przedsiębiorcom nieposiadającym odpowiedniej licencji na przewóz osób.

Z kolei dla PAP, rzecznik prasowy ITD - Monika Niżniak podaje, iż:

W przypadku tej firmy zostało wszczęte formalne postępowanie o cofnięcie licencji pośrednika ze względu na zlecanie realizacji usług przedsiębiorcom, którzy nie mieli licencji na przewóz osób.

Nie padła tu nazwa żadnej z firm, ale jak donosi portal wPolityce.pl może chodzić o firmę Bolt. ITD nie potwierdza tych informacji, ani nie chce udzielić więcej szczegółów na ten temat.

Niemniej dziwnym trafem, wczoraj otrzymaliśmy na skrzynkę e-mail najpierw informację od Ubera, który wdrożył właśnie restrykcyjne metody weryfikacji swoich kierowców, a chwilę później od Bolta, który podsumowuje dotychczasowe swoje działania w kierunku zwiększenie bezpieczeństwa przewozów osób.

Niby dwie różne kwestie, ale łączą się one w jednym zasadniczym punkcie. Zarówno szereg incydentów i napaści ze strony kierowców Ubera czy Bolta, jak i przewóz osób bez uprawnień wynika z faktu, iż często jest tak, że licencję na przewóz osób ma jeden przedsiębiorca, ale przewozy realizują inne osoby współpracujące z nim - jednak kto tak naprawdę siądzie za kierownicą okazuje się, że nie wie nawet sam przedsiębiorca flotowy.

Tak więc zajrzyjmy do tego, jak z tym procederem zamierza walczyć Uber i Bolt.

Uber - weryfikacja kierowców

Z przesłanej wczoraj informacji przez Uber wynika, że od teraz każdy kierowca, który będzie realizował przewozy za pośrednictwem aplikacji Uber, będzie musiał się zgłosić do Centrum Wsparcia Kierowców, gdzie oprócz wylegitymowania się dowodem osobistym albo paszportem i prawem jazdy, do tego zaświadczeniem o niekaralności oraz ​​potwierdzeniem poddania się kontroli medycznej i psychologicznej, zobowiązany też będzie do wykonania swojego zdjęcia na specjalnym tle - kierowcy, którzy w określonym terminie nie pojawią się w Centrum Wsparcia Kierowców i nie wykonają takiego zdjęcia, nie będą mogli dalej korzystać z aplikacji.

Czemu to ma służyć? Właśnie dokładnej weryfikacji, kto zasiada za kierownicą taksówki. Każdy kierowca przed rozpoczęciem kursu i zalogowaniem się do aplikacji Ubera, będzie musiał zrobić specjalne selfie, które będzie porównywane z zdjęciem zrobionym w Centrum Wsparcia Kierowców - tylko w przypadku potwierdzenia zgodności, będzie mógł rozpocząć realizowanie kursu.

Marcin Moczyróg, dyrektor regionalny Uber CEE:

Podobne narzędzia wdrożyliśmy między innymi w Wielkiej Brytanii i są to bardzo skuteczne działania. Cieszę się, że w Polsce także rozpoczęliśmy proces fizycznej weryfikacji dokumentów wszystkich kierowców i w najbliższych dniach wzmocnimy go o konieczność wykonania specjalnego zdjęcia. Mamy nadzieję, że inni pójdą naszymi śladami, bo tylko wtedy uda nam się poprawić bezpieczeństwo w całym sektorze taxi.

Bolt - weryfikacja kierowców

Bolt w swoim komunikacie informuje, iż prowadzi podobne działania oparte na sztucznej inteligencji, które to mają wyeliminować podszywanie się pod kierowców. Kierowcy przed rozpoczęciem kursu, wyrywkową są proszeni o zrobienie selfie, które to później jest porównywane ze zdjęciem z dowodu osobistego - w przypadku, gdy kierowca nie przejdzie takiej weryfikacji, jego konto zostaje zablokowane.

Magdalena Mazur, Szefowa Zespołu ds. Polityk Publicznych w Bolt:

Uważamy, że nawet jedno zgłoszenie napastowania, to o jedno za dużo. Dlatego jesteśmy zdeterminowani, aby zapewnić bezpieczeństwo naszych przejazdów i dążymy do tego, aby każdy- pasażerka, pasażer, kierowczyni i kierowca czuli się bezpiecznie. Nasze działania są podyktowane ideą, że jeśli chcemy zmieniać oblicze miast, które będą przyjazne ludziom to wszyscy musimy być częścią tej zmiany.

Obie firmy prowadzą też jednocześnie kampanie informacyjne i edukacyjne czy szkolenia w zakresie podnoszenia bezpieczeństwa przejazdów, czy to uchroni którąś z tych firm przed odebraniem licencji w naszym kraju pokaże czas i wynik postępowania Inspekcji Transportu Drogowego. Może się przecież okazać, iż te procedury weryfikacji kierowców zostały wprowadzone zbyt późno, o czym świadczą ostatnie medialne doniesienia o napaściach oraz kontrole policji czy ITD.

Źródło: wPolityce.pl/Bankier.pl/Własne

Stock Image from Depositphotos.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu