8

BMW zaoferuje 374 KM z napędu wodorowego, testy rozpoczną się wkrótce

BMW pracuje nad napędem wodorowym już od 2013 roku wspólnie z Toyotą. Japończycy mają w swojej ofercie model Mirai, który korzysta z tego rozwiązania i niedługo pojawi się w nowej wersji, natomiast BMW szykuje dużego SUVa na bazie nadwozia modelu X5.

BMW iHydrogen NEXT SUV

BMW już przy kilku okazjach pokazywało swoje plany dotyczące samochodów z napędem wodorowym, ale do tej pory nie podało żadnych szczegółów. Teraz wreszcie wiemy coś więcej i wygląda na to, że będzie to całkiem ciekawa oferta. Model korzystający z ogniw paliwowych, które czysty wodór w reakcji z tlenem z powietrza zamieniają w energię elektryczną i parę wodną będzie posiadał dwa silniki elektryczne o mocy 374 KM. Dzięki temu zaoferuje napęd na wszystkie koła, podobnie jak planowany na ten rok mniejszy elektryczny SUV – BMW iX3.

BMW wykorzysta te same silniki, które należą już do 5. generacji elektrycznego napędu stosowanego przez bawarską firmę, ale zamiast baterii, znajdą się tutaj dwa zbiorniki na ciekły wodór. BMW zapowiada, że będą one zamontowane w miejscu skrzyni biegów i elementów napędowych w wersjach spalinowych, a pomieszczą 6 kg wodoru składowanego pod ciśnieniem 700 bar. Dzięki takiej ilości wodoru zasięg powinien być porównywalny z samochodem spalinowym. Dla porównania Hyundai Nexo, który mieści 6,3 kg wodoru i może na nim przejechać nawet 660 km.

BMW iHydrogen NEXT SUV

Największe zalety tego rozwiązania to odporność na warunki atmosferyczne. Sprawność ogniw paliwowych jest taka sama niezależnie od temperatury, czego nie można powiedzieć o bateriach. Co więcej tankowanie do pełna ma trwać około 4 minut, więc porównywalnie z samochodami spalinowymi i znacznie szybciej niż w przypadku tych ładowanych z gniazdka.

Pierwsze wodorowe BMW od 2022 roku

W obecnej sytuacji trudno powiedzieć, czy plany te faktycznie zostaną zrealizowane w zakładanym czasie, ale testowa produkcja modelu znanego pod koncepcyjną nazwą BMW iHydrogen NEXT SUV, ma rozpocząć się już w 2022 roku. Właściwe egzemplarze, które miałyby trafić do klientów powstaną prawdopodobnie od 2025 roku, wszystko będzie zależało od tego jak rozwinie się infrastruktura do tankowania wodoru, z którą obecnie jest bardzo krucho. W kwestii ogniw paliwowych pierwsze skrzypce nadal będzie grała Toyota, która szykuje nowy model Mirai.

źródło: AutoExpress