13

BLIK „one click” wkrótce dostępny w kilku bankach. Niech żyje wygoda!

W Polsce nie mamy co narzekać na banki, szczególnie w kontekście dostępu do nowych technologii. W każdym sklepie zapłacimy kartą, podmioty ścigają się na innowacyjne aplikacje mobilne dla swoich usług, a tymczasem, Blik zyska nową technologię szybkich płatności, jak podaje polski portal Cashless.

Sprawa dotyczy transakcji tzw. oneclick, dzięki którym użytkownik nie musi wpisywać żadnych kodów, a autoryzacja odbywa się za pomocą jednego kliknięcia w aplikacji mobilnej z lub bez wpisywania dodatkowego kodu. To oczywiście bardzo skrótowa forma opisu przebiegu takiej transakcji, jednak w większości wypadków powinna wystarczyć. Warto dodać jednak, że obecnie nad wdrożeniem BLIK-a „one click” pracuje Millenium, a chęć zaimplementowania go w swoich systemach już zgłosiły BZ WBK, ING oraz mBank. Jak podaje serwis Cashless, termin startu technologii w tych bankach to okolice jesieni, ale są to informacje nieoficjalne i nie powinny być brane za pewnik. Same podmioty również stronią od podawania konkretnych terminów.

blik

System BLIK-a w formule „one click” będzie dotyczyć głównie sklepów internetowych, w których będziemy w stanie szybko zapłacić za pomocą jednego kliknięcia w smartfonowej aplikacji mobilnej naszego banku – bez potrzeby wpisywania kodów jednorazowych, tudzież logowania do aplikacji lub podawania danych z karty. To ogromne udogodnienie dla osób, które dużo i często kupują w Internecie, w tym również dla mnie. Sam z BLIK-a bardzo często korzystam jako klient PKO BP i niesamowicie sobie to rozwiązanie chwalę. Chociaż – nie obraziłbym się oczywiście, gdybym miał pełną możliwość płacenia smartfonem z iOS – a wdrożenia Apple Pay jeszcze w Polsce nie widać.

Banki nie bez powodu biją się o klientów na polu nowych technologii. Nie jest tajemnicą, że Polska jest bardzo specyficznym rynkiem, gdzie mocno upodobaliśmy sobie płacenie kartami i nie stronimy również od aplikacji mobilnych. W jednym z raportów na ten temat wyróżniono nawet kilka grup zakupowiczów, którzy różnią się między sobą modelem podejścia do płatności bezgotówkowych, bankowości elektronicznej i mobilnej. To, co dzieje się teraz to właściwie potwierdzenie tego, o czym mówią raporty. W Polsce rynek usług wokół instytucji bankowych jest niesamowicie rozbudowany – młodzi ludzie (również ja) często chadzają po mieście bez gotówki, a jak się da – nawet bez portfela, mogąc płacić tylko telefonem lub gadżetem zbliżeniowym. Ułatwienie w kierunku osób, które sporo czasu spędzają w sklepach internetowych i równie dużo wydają tam pieniędzy to pożądana zmiana i z tego wypada nam się tylko cieszyć.

Grafika: 1