10

BlackBerry jeszcze zmartwychwstanie

BlckBerry umarło. Kanadyjska firma niegdyś liderowała w segmencie smartfonów, a teraz znajduje się na krawędzi bankructwa, ratując się emisją obligacji wartych miliard dolarów. Na horyzoncie pojawia się jednak chiński zbawiciel, który oferuje pomocną dłoń swojemu rodakowi, pełniącemu funkcję CEO Jeżynki. Czy to przygrywka do wejścia największego producenta elektroniki na rynek Osów? Foxconn jest gigantyczną firmą. […]

BlckBerry umarło. Kanadyjska firma niegdyś liderowała w segmencie smartfonów, a teraz znajduje się na krawędzi bankructwa, ratując się emisją obligacji wartych miliard dolarów. Na horyzoncie pojawia się jednak chiński zbawiciel, który oferuje pomocną dłoń swojemu rodakowi, pełniącemu funkcję CEO Jeżynki. Czy to przygrywka do wejścia największego producenta elektroniki na rynek Osów?

Foxconn jest gigantyczną firmą. Jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że urządzenie, na którym czytasz ten artykuł zostało zmontowane właśnie w fabrykach tej korporacji. W końcu z usług centrali w Shentzen korzystają m.in. Apple, Microsoft, Sony i Dell. A teraz do tej listy dołączyło również BlackBerry.

Sytuacja w firmie zaczęła się robić nieciekawa. Tak mniej, więcej od premiery iPhone’a. Za to teraz jest już krytycznie. W ostatnim kwartale BB zanotowało $4,4 mld straty netto i spadek przychodów o 56 %. Wszystkiemu winna jest porażka dwóch najnowszych słuchawek, opartych o autorski system, Z10 i Q10.

Teraz to właśnie software stanie się jedyną domeną BB, bowiem w umowie z Foxconnem stoi, że to Chińczycy będą odpowiedzialni za sprzętową stronę nowych telefonów. Czy nie jest to idealne rozwiązanie? Jak wszyscy możemy wnioskować z popularności polsko-chińskich tabletów, mieszkańcy Państwa Środka doskonale znają się na tanim składaniu elektronicznych gadżetów. A oba wyżej wymienione smartfony mimo pozytywnych recenzji przegrały przede wszystkim ceną – system działał bardzo intuicyjnie i płynnie.

Takie połączenie kanadyjskiej myśli programistycznej i chińskiej „wydajności” (po uzasadnienie cudzysłowu odsyłam tutaj) może w przyszłości doprowadzić do stworzenia czegoś naprawdę ciekawego. Na razie BlackBerry w ręce Foxconn oddaje jedynie smartfony przeznaczone na rynki rozwijające się. Kanadyjczycy wciąż sami będą produkowali telefony segmentu premium przeznaczone dla zachodniego klienta.

BlackBerry jeszcze nie zginęło!

Jednak tak naprawdę trudno nie zauważyć, że BlacBerry przegrało już bitwę o Zachód z Androidem i iOSem, a jedynie w krajach takich jak Indonezja (20 % rynku) trzyma się jeszcze na drugim miejscu. Warto jeszcze odnotować doświadczenia obecnego CEO Jeżynek Johna Chena, który był głównym sprawcą wyjścia firmy Sybase z kryzysu i kierował nią aż do przejęcia przez SAP.

Mając na uwadze wszystkie powyższe informacje, w mojej głowie układa się pewien plan. Na razie Chen i Foxconn nawzajem się obwąchują, ale produkcja wspólnych telefonów, może w przyszłości zaprocentować np. przejęciem BB przez Chińczyków. Byłby to pierwszy krok Foxconna na rynku OSów, a dla Chena powtórzenie scenariusza z przywództwem w Sybase.

Foto