Płatności i bankowość

Polacy (mylnie) uważają, że płatności BLIK są bezpieczniejsze niż pay-by-link czy karty płatnicze

GU
Grzegorz Ułan
47

Jedne z wyników ostatniego badania Santander Bank Polska „Polaków Portfel Własny: Bezpieczni na e-zakupach 2022”, pokazują jak bardzo zakorzenione w świadomości rodaków stały się płatności mobilne BLIK, jako nie tylko wygodne i szybkie, ale i bezpieczniejsze niż na przykład karty płatnicze.

Po części rozumiem z czego to wynika, zresztą odpowiedzi dostarcza nam już ta poniższa grafika. Polacy boją się zostawiać swoje dane związane z płatnościami, do tego stopnia, że najbezpieczniejszą metodą płatności za zakupy w internecie są dla sporej grupy płatności za pobraniem - uważa tak 41% Polaków.

Z kolei na drugim miejscu wskazywane są właśnie płatności mobilne BLIK, które uważane są za bezpieczniejsze niż pay-by-linki czy nawet karty płatnicze. Z czego to wynika? Ano z tego, że nie zostawiamy przy takiej płatności w sklepie swoich danych kartowych czy nie musimy się logować do bankowości elektronicznej, czego obawiają się właśnie internauci.

Co może zaskakiwać, badanie banku wykazało również, że Polacy niechętnie korzystają z tzw. pay-by-linków, czyli szybkich przelewów elektronicznych, podczas zakupów w sklepach internetowych. Za najbezpieczniejszą metodę płatności uważa je jedynie 7 proc. ankietowanych. Może to oznaczać, że klienci boją się, że podczas przekierowania ze strony sklepu do operatora płatności, a następnie do ich bankowości internetowej, dojdzie do wycieku danych. Jest to jednak błędne myślenie, ponieważ pay-by-linki od dawna zaliczane są do jednej z najbardziej zaufanych metod m.in. ze względu na to, że informacje o elektronicznych przelewach są zaszyfrowane.

Osobiście bardziej mnie dziwi jednak tak mały odsetek osób, które uważają płatności kartowe za mniej bezpieczne od BLIKA. Ponad 40% kupujących woli płatności za pobraniem, nie tylko dlatego, że nie trzeba zostawiać swoich danych płatniczych w sieci, ale też z obawy, że zostaną oszukani i kupią cegłę w paczce, jak to często kiedyś bywało. W tym właśnie kontekście drugie miejsce BLIKA jest zastanawiające, zwłaszcza w sytuacji wysypu „oszustw na BLIKA” w sieci.

Cyberprzestępcy przerzucili się na BLIKA między innymi dlatego, że nie ma tu usługi chargeback, z której można korzystać w przypadku dokonywania płatności kartą, tak więc w przypadku oszustwa klienci płacący BLIKIEM w zasadzie pozostają z niczym i ciężko im później odzyskać utracone środki.

Można tu też pomysleć, iż wskazują płatności BLIK jako bezpieczniejsze osoby mniej zaznajomione z technologiami i zwyczajnie nawet nie wiedzą o istnieniu chargeback, ale nie, po wczytaniu w szczegóły badania można odkryć, iż jeszcze większy odsetek wskazań po stronie BLIKA - 28%, jest wśród grupy osób pomiędzy 30. a 39. rokiem życia.

Z kolei płatności pay-by-link uważa za najbezpieczniejsze 7% internautów, co jeszcze można zrozumieć z uwagi na ten brak możliwości odzyskania środków, w przypadku gdy zostaniemy oszukani i nie otrzymamy kupionego towaru. Jednak jest to możliwe w przypadku płatnością kartą, a tą wskazuje jako bezpieczną zaledwie 6% - karty kredytowe, a jeszcze mniej karty debetowe - 3%.

Powodem może być tu konieczność zostawiania w danym sklepie takich danych jak numer karty czy kodu CVC, jednak w dobie kart wirtualnych czy jednorazowych, to już od dawna przestało być jakimkolwiek problemem. Lubię BLIKA, uważam go za świetne rozwiązanie do opłacania usług w sieci, biletów czy drobnych zakupów, jednak przy większych zakupach od kilkuset złotych w górę wolę kartę, by mieć jeszcze tą jedną drogę na odzyskanie pieniędzy w postaci chargeback, w przypadku ewentualnego oszustwa.

Oczywiście należy w tym wszystkim pamiętać, iż i tak każda forma płatności jest o tyle bezpieczna, o ile sami przykładamy wagę do bezpieczeństwa stosowania wybranego sposobu. Niemniej zawsze warto mieć coś w zanadrzu, gdy z przyczyn niezależnych zostaniemy jednak oszukani w sieci.

Źródło: Santander Consumer Bank.
Stock Image from Depositphotos.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu