29

Bateria na cukier zrewolucjonizuje świat mobile?

Jakbym zapytał przeciętnego użytkownika smartfona co jest największą bolączką jego urządzenia, to 8/10 odpowiedziałoby, że bateria. Postęp mocy, jaki dostały smartfony w ciągu kilku ostatnich lat, jest naprawdę imponujący. Pod obudowami naszych telefonów drzemie moc obliczeniowa, o jakiej PC-ty 6-7 lat temu mogły tylko pomarzyć. Nasze telefony mają 5 calowe wyświetlacze jasne niczym latarki, świecące […]

Jakbym zapytał przeciętnego użytkownika smartfona co jest największą bolączką jego urządzenia, to 8/10 odpowiedziałoby, że bateria. Postęp mocy, jaki dostały smartfony w ciągu kilku ostatnich lat, jest naprawdę imponujący. Pod obudowami naszych telefonów drzemie moc obliczeniowa, o jakiej PC-ty 6-7 lat temu mogły tylko pomarzyć. Nasze telefony mają 5 calowe wyświetlacze jasne niczym latarki, świecące pełną paletą barw z rozdzielczością full hd. Wszystko to odbija się na baterii naszego telefonu, która dzisiaj jest piętą achillesową tego sprzętu. Naukowcy z Virgina Tech pracują nad superbaterią, która będzie wykonana z cukru, a dokładnie rzecz biorąc z glukozy.

Wszyscy z lekcji biologii pamiętamy, że cukier jest znakomitą substancją, jeżeli idzie o przechowywanie i transportowanie energii. Wynika to z charakterystyki jego budowy, którą postanowili wykorzystać naukowcy z uniwersytetu z Virginii. Udało im się stworzyć baterię zbudowaną z glukozy o mocy 596 ameprogodzin na kilogram. Jest to dziesięciokrotnie więcej niż w przypadku zwykłej baterii. Wynalazek może zrewolucjonizować żywotność sprzętu mobilnego, która dla wielu posiadaczy komórek i tabletów jest prawdziwą udręką.

Należy jednak pamiętać, że obiekty niebiologiczne nie są przystosowane do ekstrahowania energii z cząsteczek glukozy, w tym celu naukowcy postanowili użyć 13 specjalnych enzymów do rozbicia glukozy i przekształcenia jej w energię elektryczną, które łączą się w baterii z powietrzem i maltodekstryną. W ten sposób w baterii będzie zachodził sztuczny metabolizm, którego jedynym produktem ubocznym jest woda, no i oczywiście energia elektryczna. Stabilność baterii nie jest znana. Wiadomo natomiast, że możliwe jest jej ładowanie na zasadzie napełnienia specjalną cieczą. Szef projektu Y.H. Percival Zhang twierdzi, że baterię od wejścia na rynek dzielą około trzy lata.

Jest to dobry sygnał, że prace nad baterią są zaawansowane i być może rzeczywiście w ciągu kliku lat będziemy mieli do czynienia z prawdziwą rewolucją na rynku mobilnym. Jednak dopóki nie ujrzymy przynajmniej prototypu baterii, należy wstrzymać się z entuzjazmem, bowiem niejednokrotnie byliśmy wodzeni za nos podobnymi rewelacjami. Na chwilę obecną musimy pogodzić się z sytuacją, w której potrzebne są przynajmniej dwa ładowania dziennie, albo i więcej, jeżeli zbytnio wkreciliśmy się w Flappy Bird.

źródło: Extreme Tech, C net