Asus

Asus ROG Phone 6 Pro. Mobilna platforma dla graczy, a przy okazji świetny smartfon [TEST]

Mirosław Mazanec
5

ROG Phone 6 Pro kosztuje 6399 zł. Dostajemy za to dwa w jednym, czyli konsolę do grania która jest jednocześnie doskonałym smartfonem. I choć zupełnie nie jestem „grupą docelową”, to jednak telefon zrobił na mnie świetne wrażenie.

Wnioski po dwóch tygodniach używania? Najbardziej zaimponowało mi, jak bardzo przemyślane jest to urządzenie. Znalazłem w nim wiele cech, które jak mi się wydawało odeszły już do lamusa. Tymczasem znów mogłem się przekonać że tęsknię za diodą powiadomień, której już praktycznie się nie spotyka, za ekranem bez wcięć czy dziur, rewelacyjnym dźwiękiem z głośników albo wytrzymałą baterią. Tak niewiele i tak wiele jednocześnie.

Oczywiści nie jest to smartfon idealny. Ale jeśli producent gdzieś „odpuszcza” to robi to w dziedzinach które nie są dla graczy najważniejsze. Nie mamy więc topowego zestawu kamer (choć i tak jest nieźle), wodoszczelności na poziomie IP 68. Oraz ładowania indukcyjnego, które dla graczy jest raczej za wolne. To jednak w niczym nie będzie nam przeszkadzać.

Specyfikacja techniczna

  • Wymiary: 173 x 77 x 10.3 mm
  • Waga: 239 g
  • Wyświetlacz: AMOLED, 6.78 cala, FHD+ 1080 x 2448 pikseli, 395 PPI, odświeżanie 165Hz, HDR10+, jasność 800 nitów typowa, 1200 nitów w szczycie, Corning Gorilla Glass Victus
  • Prcesor: Qualcomm Snapdragon 8+ Gen 1 (4 nm), GPU Adreno 730
  • Pamięć: 512 GB, 18 GB RAM
  • Aparaty:
  1. główny 50 MP, f/1.9, (wide), 1/1.56", 1.0µm, PDAF;
  2. szeroki kąt 13 MP, f/2.2,;
  3. makro 5 MP;
  4. selfie 12 MP, 28mm.
  • Bateria: 6000 mAh, ładowarka 65W, 100 proc w 42 min.

Asus ROG Phone 6 Pro – budowa

Smartfon jest klasycznym „gamingowcem” z obowiązkowym zestawem świecących napisów, dodatkowym ekranem z tyłu i cyberpunkową grafiką. Ma niebieskie akcenty kolorystyczne które ładnie komponują się z biało/perłowym tyłem. Wykonanie jest premium – czyli mamy ramę z aluminium oraz tył pokryty szkłem Gorilla Glass 3. Jest matowe, więc nie widać na nim odcisków palców, w pudełku znajdziemy przeźroczyste etui.

Samo pudełko również jest oryginalne, wygląda jak kapsuła statku kosmicznego, oprócz telefonu jest w nim jeszcze etui i ładowarka. Do testów dostaliśmy również dodatkowy układ chłodzący który można dokupić.

ROG Phone 6 Pro ma bardzo nietypowy zestaw portów. Na dolnej krawędzi mamy wejście USB-C, ale nie jest ono umieszczone centralnie, ale po lewej stronie. Dzięki temu możemy ładować telefon podczas gry a kabel nie będzie nam przeszkadzać. Z prawej strony jest z kolei wejście mini-jack na słuchawki. Prawa krawędź to miejsce na dwa wirtualne triggery na dole i górze, zaznaczone napisami ROG. Oprócz tego jest przycisk do włączania, oczywiście niebieski i klawisz regulacji głośności. Z kolei z lewej strony umieszczono… kolejne wejście USB-C. Może służyć do ładowania, ale dzięki niemu podłączymy również zewnętrzny system chłodzenia. Na dole jest slot na dwie karty SIM, znów niebieski.

Co z głośnikami? Są dwa, na górze i dole, w szczelinach między ekranem a ramą. I grają tak mięsiście, czysto, donośnie i przestrzennie, że mogą być najlepszymi głośnikami na rynku. O dźwięku na słuchawkach za chwilę, ale nie będzie zaskoczeniem jeśli już napiszę że również jest rewelacyjnej jakości.

Czy są więc w budowie tego urządzenia jakieś minusy? Tak, ale wynikają z jego charakterystyki – ROG Phone 6 Pro jest po prostu duży i ciężki. Takie są wszystkie smartfony gamingowe i trudno na to narzekać.

Asus ROG Phone 6 Pro – wyświetlacz

Jeśli do tej pory było dobrze, to teraz będzie jeszcze lepiej. Ekran to płaski jak stół AMOLED który ma dwie charakterystyczne cechy.

Pierwsza to brak dziury czy notcha. Po prostu góra i dół są nieco grubsze. To ma dwie wielkie zalety. W pozycji poziomej ściskając mocno telefon podczas emocjonującej rozgrywki nie ma mowy o jakimkolwiek przypadkowym dotknięciu ekranu. I zmieściły się tam nie tylko głośniki ale również kamerka do selfie i dioda powiadomień. Więc oczywiście, zobaczymy powiadomienie dzięki Always on Display, ale też poinformuje nas o tym spore, wyraźnie mrugające światełko. I najważniejsze, nic nie zakłóca nam obrazu. Oczywiście do dziur i wcięć można się przyzwyczaić, ale za każdym razem kiedy testuję smartfon z ekranem bez nich, podoba mi się on o wiele bardziej.

Druga cecha to odświeżanie, które w tym modelu może wynieść aż 165 Hz. Do wyboru są jeszcze: 144 Hz, 120 Hz, 90 Hz, 60 Hz bądź częstotliwość automatyczna. Rewelacyjna jest również reakcja na dotyk (próbkowanie 720 Hz) co w połączeniu z procesorem i RAM sprawia że ROG Phone 6 Pro jest najszybszym i najpłynniejszym smartfonem jakiego kiedykolwiek używałem. Do tego Asus wyciągnął na wierzch do ustawień to, co w każdym innym telefonie jest schowane w opcjach programistycznych – szybkość animacji. Można więc w prosty sposób zmniejszyć sobie skalę animacji okna, przejścia i długość animacji.

Front jest zabezpieczony szkłem Gorilla Glass Victus, które jest dość miękkie, za to bardziej odporne na upadki. I to w moim testowym egzemplarzu było widać, miał dwie spore rysy. A dodatkowo obitą ramę – po prostu to duże, ciężkie i śliskie urządzenie które może dość łatwo wysunąć się z ręki.

Jakość wyświetlanego obrazu jest doskonała. Kąty widzenia idealne, widoczność na dworze w słońcu świetna. Ustawień jest całe mnóstwo, to: temperatura kolorów, kolor ekranu (optymalny, naturalny, kinowy, standardowy i niestandardowy z ustawieniami ręcznymi). Można nawet wybrać styl menu przycisku zasilania (klasyczny, kolorowy, spokojny, elegancki). Jest również Always on Display z różnymi stylami zegara, który można ustawić w wybranym przedziale czasowym.

W ekranie umieszczono czytnik linii papilarnych (oczywiście z wyborem różnych animacji). Działa szybko i bezbłędnie. Równie skuteczne jest odblokowanie telefonu za pomocą twarzy. Ekran wybudza się po poniesieniu więc cała czynność jest praktycznie „bezobsługowa”. Mamy też opcję dwukrotnego uderzenia w wyświetlacz w celu wybudzenia bądź wygaszenia.

Asus ROG Phone 6 Pro – działanie

W smartfonie mamy procesor Snapdragon 8+ Gen 1 (1x3.19 GHz Cortex-X2; 3x2.75 GHz Cortex-A710; 4x1.80 GHz Cortex-A510) z GPU Adreno 730, aż 18 GB RAM i 512 GB ROM z UFS 3.1. Taki zestaw zapewnia rewelacyjną wręcz wydajność. W rankingu AnTuTu Benchmark ROG Phone 6 Pro jest pierwszy z wynikiem 1114647 pkt., mój testowy egzemplarz uzyskał 1058366 pkt.

Smartfon jest piekielnie szybki, piekielnie płynny, wielozadaniowość stoi na świetnym poziomie, zakładki są trzymane w pamięci bardzo długo. Terminy typu: zwolnienie, przycięcie, klatkowanie są mu zupełnie obce. W trybie ROG, o którym za chwilę,  możemy dodatkowo ustawić trzy tryby wydajności: X (do gier), Dynamiczny i Ultra trwałość (nastawiony na oszczędzanie baterii). Ja na co dzień posługiwałem się tym środkowym i byłem więcej niż zadowolony.

Oczywiście gry nie są dla niego żadnym wyzwaniem, na Genshin Impact i Asphalt 9 nie zauważyłem najmniejszych nawet ścinek nawet po dłuższych sesjach.

Smartfon doskonale radzi sobie jako nawigacja, ma NFC więc również płatności zbliżeniowe działają bez zastrzeżeń. Podobnie jest z jakością rozmów głosowych. Na karcie nju VoWiFi i VoLTE nie były obsługiwane.

Na osobny akapit zasługuje jakość dźwięku. O głośnikach już było, są moim zdaniem jednymi z najlepszych o ile nie najlepszymi na rynku. Ale dźwięk na słuchawkach również jest mistrzowski. Mamy korektor dźwięku, działający również na słuchawkach bluetooth, scenariusze dźwięku (dynamik, muzyka, kino, gra), więc będziemy zadowoleni nie tylko podczas grania ale również podczas słuchania muzyki.

Asus ROG Phone 6 Pro – oprogramowanie

Tę część można, a nawet należy podzielić na dwie. Pierwszą „cywilną” i drugą, stricte gamingową.

Smartfon działa na Androidzie 12. Nakładka Zen UI ma całe mnóstwo opcji personalizacji urządzenia praktycznie w każdym zakresie. Już na samym początku możemy wybrać, czy chcemy by smartfon prezentował nam wygląd klasycznego Zen UI znany z innych telefonów Asusa, czy też agresywny ROG UI. Można wybrać tapetę, styl, motyw, edytować ekran główny (efekty przewijania, kolory etykiet, kompozycja folderu). Można blokować aplikacje albo stworzyć folder z ukrytymi aplikacjami. Ustawić tryby ładowania baterii. Używać dwóch kont dla jednej aplikacji, przyspieszyć uruchamianie wybranych apek. Dostępne jest nawet wywołanie wybranej funkcji po dwukrotnym uderzeniu w plecki (np. latarka).

To jednak tylko wstęp do tego, co możemy zrobić po uruchomieniu trybu ROG. Wybierzemy w nim tryby działania urządzenia. Aktywujemy mały ekranik na pleckach, który może sygnalizować połączenie, aktywację trybu X, ładowanie, albo możemy ustawić na nim spersonalizowany napis. Także tu włączymy niewielkie podświetlenie systemowe z napisem „Dare to play” i wybierzemy do niego odpowiadający nam kolor.

Po podłączeniu AeroActive Cooler dostajemy też pełny dostęp do jego funkcji – (tryby smart, chłód, szron oraz mróz). Jest oczywiście znany z innych smart fonów Asusa Dżin gier.

Ale chyba najważniejsze są wirtualne przyciski na prawej krawędzi, czyli Air Triggers. Dzięki nim smartfon zamienia się w konsolę i gry typu PUBG stają się nagle o wiele bardziej sensowne. Oczywiście do przycisków trzeba się przyzwyczaić, ale ich używanie bardzo szybko „wchodzi w palce”. W każdej grze można wybrać czynności dostępne po naciśnięciu albo przeciągnięciu.  Ustawimy również poziom wibracji, wizualne informacje zwrotne podczas gry, a nawet dostosujemy fizyczne przyciski, które są też na wentylatorze (bardzo wygodne).

Asus ROG Phone 6 Pro – zdjęcia, filmy

Zestaw obiektywów wygląda następująco.

  • główny 50 MP, Sony IMX766, f/1.9, 1/1.56", 1.0µm, PDAF;
  • szeroki kąt 13 MP, 125°, f/2.2;
  • makro 5 MP;
  • selfie 12 MP, 28mm.

Trudno oczekiwać, by w takim smartfonie producent wepchnął jeszcze flagową optykę. Ale i tak to co jest, moim zdaniem spokojnie wystarcza i powinno zadowolić użytkowników, którzy w końcu kupują ten telefon nie ze względu na najwyższą jakość zdjęć, ale na wydajność. Generalnie mamy do czynienia z solidnymi zdjęciami z aparatu średniej klasy.

W ustawieniach znajdziemy tryby: wideo, zdjęcie, portret, panorama, noc, makro, tryby ręczne dla zdjęć i filmów, smugi światła, zdjęcia poklatkowe i filmy w zwolnionym tempie.

Najważniejszy jest aparat główny i tu nie mam zastrzeżeń. Jest tak jak można się spodziewać, czyli dobrze przy ładnej pogodzie i mocnym słońcu. Ale im światła jest mniej tym fotografie robią się słabsze, bardziej miękkie, z zauważalnie mniejszą ilością szczegółów. Zoom jest cyfrowy, ten o wartości 2x jest jak najbardziej do użytku, dalej już jest gorzej.

Szeroki kąt sprawuje się naprawdę nieźle. Zdjęcia mają oczywiście miej szczegółów ale niemal identyczną kolorystykę jak te z obiektywu głównego.

Obiektyw główny
Szeroki kąt

Ładnie wypada tryb portretowy przy którym możemy nie tylko zmienić stopień rozmycia tła ale również ustawić odcień skóry, rozjaśnić ją, poprawić oczy albo wyszczuplić policzki. Tryb nocny dostępny jest dla obu obiektywów, ale bez możliwości zoomu. Przyzwoicie rozjaśnia ujęcia i wyostrza źródła światła. Selfie, są ok., ale trzeba uważać z ostrością.

Tryb portretowy
5x zoom
Tryb nocny

Filmy nakręcimy w 8K z tyłu (24 klatki) i 4K z przodu, są nieźle stabilizowane elektronicznie, autofocus działa szybko a głos zbierany jest dobrze. Można się przełączać pomiędzy obiektywami podczas nagrywania.

Asus ROG Phone 6 Pro – bateria

Ogniwo jest potężne. 6000 mAh nikogo nie rozczaruje. W normalnym użytkowaniu telefon wytrzymywał mi pełne dwa dni (około 7h SoT), musiałem go ładować dopiero kolejnego rano. Granie skraca ten czas ale tu też jest zdecydowanie powyżej przeciętnej. Telefon ma do tego kilka ciekawych opcji. Można aktywować stabilne ładowanie, aby zwiększyć żywotność baterii. Można również ustawić opcję planowanego ładowania jeśli decydujemy się robić to w nocy. I jest ustawienie limitu ładowania do 80, 90 i 100 proc. w celu oszczędzania ogniwa na długim dystansie.

W Dżinie gier ukryte jest jeszcze jedno ustawienie. To tryb Pomiń ładowanie. W nim po podłączeniu ładowarki smartfon jest zasilany tylko z niej, z pominięciem baterii, która tym samym się nie wyładowuje a telefon się nie nagrzewa.

Ładowanie 65 W ładowarką trwa nieco ponad 40 minut. Ładowania bezprzewodowego nie ma.

Podsumowanie

Asus ROG Phone 6 Pro jest smartfonem wyjątkowym. Przemyślanym od początku do końca i genialnie wywiązującym się z tego, do czego został wymyślony. Nie używałem jeszcze telefonu tak szybkiego i wydajnego. Gracze powinni być nim zachwyceni. A najbardziej zadziwiające jest to, że „cywilny użytkownik” taki jak ja również będzie miał mnóstwo frajdy. Fantastyczny ekran bez żadnej skazy w postaci dziury czy notcha. Dioda powiadomień, rewelacyjne głośniki, świetna bateria, doskonała jakość połączeń – to wszystko sprawia, że nawet codzienne posługiwanie się tym smartfonem sprawia po prostu przyjemność. Jasne. Jest duży i ciężki, ale trudno by smartfon o takim przeznaczeniu był mały.

Niestety ROG Phone 6 Pro jest też bardzo drogi. Tyle, że nie jest to smartfon dla każdego ale skierowany jest do bardzo wąskiej grupy odbiorców. Która pewnie jego cenę przełknie, bo dostaje wszystko co dla niej najważniejsze w rewelacyjnej jakości.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Recenzja