Apple

Apple przegięło w kwestii podatków - czy Włosi wyznaczą kierunek całej Europie?

JS
Jakub Szczęsny
32

Kiedy patrzę na swoje zeznanie podatkowe za każdy rok... nieco boleję. Ale wiem, że podatki są potrzebne, staram się nie polemizować z tym, jak potem są one wykorzystywane (nie lubię się denerwować). Giganci technologiczni lubią jednak unikać płacenia tam, gdzie się da. Przyszła kryska na Matyska, A...

Kiedy patrzę na swoje zeznanie podatkowe za każdy rok... nieco boleję. Ale wiem, że podatki są potrzebne, staram się nie polemizować z tym, jak potem są one wykorzystywane (nie lubię się denerwować). Giganci technologiczni lubią jednak unikać płacenia tam, gdzie się da. Przyszła kryska na Matyska, Apple odrobinę zbiednieje i być może w ślad za Włochami pójdzie Europa. Cóż, pieniądze zawsze się przydadzą, prawda?

W związku ze śledztwem we Włoszech dotyczącym podejrzenia oszustwa podatkowego popełnionego przez Apple, firma zgodziła się zapłacić 318 milionów euro tamtejszemu fiskusowi. Jak donosi gazeta La Repubblica, w latach 2008 - 2013 Apple powinno zapłacić około 880 milionów euro należnego podatku, tymczasem ze skarbca do włoskiego fiskusa popłynęło jedynie 30 milionów. W związku z taką dysproporcją, wszczęto śledztwo i wykryto nieprawidłowości.

Sprytne Apple - do czasu

W trakcie śledztwa wykazano, że Apple rejestruje swoją sprzedaż w Irlandii (to akurat żadna nowość jeżeli chodzi o europejską działalność Apple), gdzie stawka podatku dochodowego od osób prawnych jest niska w stosunku do tego, co obowiązuje w innych państwach (12,5 % w Irlandii, 27,5% we Włoszech).

Apple jest znane z tego, że świetnie potrafi optymalizować swoje podatki - za pomocą techniki "Double Irish with Dutch Sandwich" korporacja potrafi zręcznie omijać urzędy skarbowe. Obecnie wygląda to tak, że gigant posiada własne spółki w Irlandii oraz Brytyjskich Wyspach Dziewiczych (tam rozlicza się sprzedaż urządzeń), natomiast przychody ze sprzedaży treści objętych prawami autorskimi (czyli właściwie cały AppStore) pozyskane z Bliskiego Wschodu, czy Europy są rozliczane już w Luksemburgu. Wiele mówi się o tym, że Irlandia ostatecznie ukróci ten proceder regulacjami prawnymi, jednak te zmiany zapewne jeszcze chwilę potrwają.

Jak wskazałem powyżej - z podobnych technik korzystają/korzystali również inni giganci technologiczni i nie jest to zjawisko nowe - zresztą postawmy się w sytuacji takich gigantów. Operując tak ogromnymi pieniędzmi warto nieco zaoszczędzić optymalizując podatki. W świetle takich wydarzeń bardzo słabo wyglądają zapewnienia Cooka o tym, że każdy należny dolar jest płacony odpowiednim instytucjom. Ten przypadek jasno udowadnia, że tak nie jest - zresztą tego akurat udowadniać specjalnie nie trzeba. Doskonale znane są techniki obchodzenia podatków nie tylko przez Apple, swego czasu o Google również było głośno w tym kontekście.

Najpierw Włosi, potem cała Europa?

Byłoby całkiem ciekawie, gdyby okazało się za chwilę, że kolejne państwa zaczną dobierać się do skór technologicznych gigantów. Pytania są dwa - czy oprze się to jedynie na wyeliminowanie możliwości kombinowania przy podatkach, czy na podobieństwo Włochów, rozpoczną się śledztwa. Trudno powiedzieć - warto jednak pamiętać, że nawet potężne Apple nie stoi ponad prawem, a szczególnie tym podatkowym. Spróbujcie nie zapłacić należnego podatku w Polsce. Śmiało. :)

Grafika: 1, 2

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

pieniądzeApplepodatekpodatki