Apple

Co tam OLED-y w iPhone'ach... Apple szykuje się do produkcji microLED

JS
Jakub Szczęsny
23

OLED-y w iPhone'ach to według niektórych najważniejsza zmiana w nadchodzącej generacji telefonów Apple. Prawdopodobnie, otrzyma go jedynie najdroższa wersja urządzenia, która będzie kosztować krocie, ale to i tak spory krok naprzód - Cupertino mocno krytykowano za trzymanie się "gorszej" technologii wyświetlaczy. Prawdziwa rewolucja jednak może stać już za rogiem.

MicroLED - nowa technologia wyświetlaczy miałaby być owocem wykupienia przez Apple firmy LuxVue w 2014 roku. Już wtedy spekulowano, że kolejne generacje urządzeń powinny być wyposażone właśnie w ten typ ekranu. Do tego jednak nie doszło i na kilka lat o sprawie zapomniano - aż do czasu, gdy pojawiły się doniesienia o mających trwać w tym roku testach. Apple ma wyprodukować niewielką ilość tego typu ekranów celem sprawdzenia ich potencjału. Wprowadzenie ich do obiegu konsumenckiego miałoby się odbyć już w trakcie przyszłej generacji zegarków Watch.

Eksperci wskazują, że po udanych testach Apple, technologia może znaleźć zastosowanie w innych urządzeniach - na przykład tabletach oraz smartfonach. Owe posunięcie ma nie mieć żadnego wpływu na plan Apple dotyczący OLED-ów w tegorocznych iPhone'ach - ta sprawa wydaje się być właściwie "przyklepana" i nie można oczekiwać żadnych zmian. Zresztą, wskazuje się na to, że microLED to technologia jeszcze zbyt świeża i masowa produkcja z nią związana mogłaby być dla Apple problematyczna.

Technologia microLED to w zasadzie znacznie pomniejszona technologia LED, gdzie rząd takich diod odpowiada za jeden piksel na ekranie. Zastosowanie tego typu rozwiązania pozwala na uzyskanie wyświetlacza bardziej energooszczędnego, niż w przypadku technologii OLED, a przy okazji charakteryzującej się wyższą jasnością. Te cechy mogłyby się bardzo przydać w kontekście urządzeń ubieralnych, które nie grzeszą długim czasem pracy na jednym cyklu ładowania.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu