25

Liczy się platforma! Na Apple TV nawet słabe aplikacje VOD dobrze działają

tvOS na Apple TV to nieznana wielu widzom platforma. A szkoda, bo w kilku przypadkach jej cechy charakterystyczne powodują, że usługi VOD i aplikacje pozbawiane są irytujących problemów i niedociągnięć.

Wróciłem do Apple TV i błyskawicznie je doceniłem

Po dłuższej przerwie wróciłem do Apple TV. Nie bez powodu, bo tylko tutaj znajdę aplikację do zamkniętej usługi VOD dla recenzentów, ale przy okazji postanowiłem sprawdzić jak działają ostatnie wersje aplikacji innych usług VOD – Netflix, HBO GO i Amazon Prime Video. Ta pierwsza sprawdza się na niemal każdej platformie równie dobrze. Pod tym względem trudno cokolwiek zarzucić Netfliksowi, bo jego aplikacje na telewizory i urządzenia mobilne pozostają pod wieloma względami niedoścignione przez konkurencję. Nieco gorzej lub znacznie gorzej bywa w przypadku HBO GO i Amazon Prime Video, które zależnie od platformy zmagają się z różnymi niedociągnięciami i problemami.

Przewijanie w HBO na Apple TV

W przypadku HBO GO jedną z najbardziej irytujących mnie rzeczy jest funkcja przewijania pozbawiona podglądu oraz problemy ze wznawianiem oglądania w miejscu, gdzie skończyliśmy ostatnio. W przypadku tvOS na Apple TV, firma odpowiedzialna za tę platformę i sprzęt, oferuje pewne gotowe rozwiązania i wymaga ich używania od deweloperów, którzy pracują nad aplikacjami, które trafią do App Store. Może to być wada, ale może to też być solidna zaleta platformy, bo choć Netflix nie może przez to posiadać jednolitego interfejsu na wszystkich platformach (zmiana języku audio i napisów odbywa się z użyciem elementów interfejsu przygotowanych przez Apple), o tyle HBO było zmuszone do sięgnięcia po gotowe rozwiązanie Apple w kwestii przewijania. Do przewijania używamy pilota z płytką dotykową, dzięki czemu dysponujemy sporą dowolnością w kwestii tego, jak wiele chcemy przewinąć i jak szybko. Alternatywa to wielokrotności prędkości odtwarzania (x2, x4, x8, x16) na innych platformach i telewizorach smart TV w aplikacji HBO GO, a wtedy też pozbawieni jesteśmy miniaturki dla podglądu. Tej brakuje na Apple TV, ale przy dużej prędkości przewijania nie mamy precyzji. Jeśli robimy to zbyt wolno – tracimy czas.

Zmiana audio/napisów na Amazon Prime Video

Drugą aplikacją, o której wspomniałem we wstępie, jest Prime Video od Amazonu. Na wielu telewizorach oraz przystawce Fire TV zmiana języka ściezki audio oraz napisów odbywa się na… podstronie danego tytułu: filmu lub serialu. Oznacza to, że w trakcie oglądania możliwe jest tylko wyłączenie napisów lub ich włączenie – pozostałe opcje są oferowane tylko we wspomnianym menu. Wtedy musimy wyłączyć odtwarzanie, przejść na zakładkę „język napisów” albo „język audio” i dokonać zmiany. Nielogiczne, frustrujące i absurdalne rozwiązanie, z którym nie raz musiałem się zmierzyć, podobnie jak inni użytkownicy. W przypadku Prime Video na Apple TV Amazon był zmuszony do użycia gotowego szablonu, dzięki czemu funkcja zmiany języka dźwięku oraz napisów odbywa się w podręcznym menu w trakcie odtwarzania, które wysuwamy krótki gestem na pilocie.


Oczywiście Apple TV daleko do idealnej przystawki, a tvOS nie jest platformą pozbawioną wad. Jest to jednak jeden z kilku solidnych przykładów na to, że odpowiednio zaprojektowany system operacyjny i restrykcyjne wymagania gospodarza platformy mają szanse naprawić błędy programistów, które negatywnie wpływają na użytkowanie aplikacji. Tak jak wcześniej napisałem, są też wady takiego rozwiązania, bo żadna z usług nie może w przypadku swojej aplikacji na Apple TV wdrożyć żadnych nowatorskich pomysłów, gdyby takowe powstały.