2

Polacy w Wigilię chwalili się barszczem na Facebooku. W Sylwestra szukali miłości na Tinderze

Jeszcze tylko polubię zdjęcia wigilijnych stołów koleżanek z pracy i mogę się zabierać za barszcz z uszkami - część z Was pewnie tego doświadczyła przy okazji świąt. Jeśli sami się tak nie zachowaliście, mogliście być świadkiem podobnej sceny. Nie chciałbym pisać, że to standard, ale... Wielu Polaków nie może się już rozstać ze swoim smartfonem i śledzeniem mediów społecznościowych. Do czego konkretnie używaliśmy inteligentnych telefonów pod koniec ubiegłego roku?

Wigilia kojarzy się z tradycją i chociaż w wielu domach pewnie jeszcze się jej przestrzega, to od zmian nie da się uciec. Także tych technologicznych, które szybko stają się ważną częścią naszego życia. Za takie należy uznać ekspansję telefonów komórkowych, potem w wersji smart oraz erę Internetu mobilnego. Sprzęt mobilny podłączony do Sieci towarzyszy nam nieustannie i rzesze osób nie rezygnują z nich nawet przy wigilijnym stole. A to sprawia, że można się przyjrzeć „smartfonowym” zachowaniom rodaków podczas świąt.

Temat podjęła firma Cloud Technologies działająca w segmencie Big Data marketingu, właściciel OnAudience.com – jednej z największych na świecie hurtowni danych. Na czym polegał ten proces wyjaśnia Jan Gromadzki, Data Scientist w Cloud Technologies:

Przeanalizowaliśmy dane dotyczące rodzajów używanych aplikacji i porównaliśmy odsetek osób używających dany rodzaj aplikacji mobilnej podczas wieczorów w „zwykłe” grudniowe dni oraz wieczoru wigilijnego i sylwestrowego. Poza zwykłym porównaniem odsetków kontrolowaliśmy również zmienność w obrębie dni powszednich. Tylko te kategorie, gdzie zmienność jest niska, a różnica między „specjalnym” dniem, a średnią z „normalnych” dni jest wysoka uznajemy za istotne.

Badaczy interesowała mobilna aktywność internautów od 18 do 23:59. Okazało się, że w przypadku kilku kategorii różnice były bardzo zauważalne. Aż o 75% spadło używanie aplikacji zakupowych – po przedświątecznym szaleństwie nabywania towarów, m.in. z przeznaczeniem na prezenty, przyszedł czas na chwilę wytchnienia. Mniej osób korzystało też z apek newsowych – z jednej strony ludzie chcą pewnie odpocząć, z drugiej… gdy nadciąga Wigilia, niewiele się dzieje. Najbardziej bawi (tak, bawi) jednak fakt, iż w tych dniach rezygnujemy z uruchamiania aplikacji ułatwiających kontrolowanie wagi – na nie przychodzi czas dopiero po okresie wielkiego obżarstwa. Podobnie jak na wizyty w siłowniach czy na basenach. Zazwyczaj trwa to pewnie kilka tygodni…

Te aplikacje tracą. A jakie zyskują? Wigilia to czas rodzinnych spotkań, nierzadko widzimy się z bliskimi, z którymi mamy okazję krótko przebywać, więc w ruch idą moduły foto: znacznie częściej używamy aplikacji do obróbki zdjęć. Nic nadzwyczajnego. Dziwić może, iż daje o sobie znać wzrost popularności aplikacji dla blogerów, ale to szybko staje się zrozumiałe: coś trzeba pokazać osobom, które ich śledzą. Na Facebooka czy Insta lecą zatem zdjęcia barszczu z uszkami, prezentów, społeczność dowiaduje się z social media, że kutia w tym roku dała radę.

Moją uwagę najbardziej przykuły wzrosty popularności aplikacji randkowych (o 1/5). Analitycy przekonują, że wynika to z dodatkowego czasu wolnego, ze znudzenia, które pojawia się nawet podczas „aktywnych” świąt. Ciekawe, jaki wpływ na poszukiwania drugiej połówki mają docinki na temat jej braku i samotności przy kolacji? Rodzinna presja przy uroczystym posiłku nakręcająca ruch na Tinderze – jest o czym rozmawiać. Zwłaszcza, że wzrost zainteresowania takimi programami daje też o sobie znać w Sylwestra – najwyraźniej jest to już część noworocznych postanowień. Najpierw schudnę, a potem kogoś sobie znajdę. W efekcie moduł foto może być częściej w ruchu. Z drugiej strony, wiele osób pokochało selfie, więc…

W Sylwestra bardzo mocno rośnie popularność aplikacji radiowych, lecz to nie powinno dziwić – chodzi o muzykę i śledzenie czasu. Co ciekawe, w tym dniu rzadziej niż przy okazji Wigilii udzielają się blogerzy – fotki z ostatniego wieczoru roku mogą już nie być tak imponujące, jak prezenty pod choinką i piernik…