17

Amazon wchodzi na rynek wydawniczy, małe księgarnie wypadają z gry

Amazon podbił rynek wydawniczy. Jest już nie tylko największą księgarnią, która sprzedaje książki wielu autorów. Już na samym początku podpisał umowy z wybranymi autorami, które skutkują tym, że to właśnie Amazon, a nie kto inny wydaje dane pozycje. Oczywiście jest to tak ogromna księgarnia, że nie potrzebuje dodatkowego rynku zbytu dla wydanych przez siebie publikacji. […]

Amazon podbił rynek wydawniczy. Jest już nie tylko największą księgarnią, która sprzedaje książki wielu autorów. Już na samym początku podpisał umowy z wybranymi autorami, które skutkują tym, że to właśnie Amazon, a nie kto inny wydaje dane pozycje. Oczywiście jest to tak ogromna księgarnia, że nie potrzebuje dodatkowego rynku zbytu dla wydanych przez siebie publikacji. Tworzy się zatem zamknięty ekosystem, gdzie część nowych tytułów wydawanych jest przez Amazona i dostępnych do kupienia tylko tam. Małe księgarnie są przerażone, gdyż taki stan rzeczy może spowodować, że splajtują. I tak w rzeczywistości będzie, bo gigant jest w stanie zapewnić pisarzom znacznie lepsze warunki niż małe wydawnictwa.

Boston Herald donosi na temat pełnych obaw małych księgarni. Ich właściciele boją się, że wypadną z biznesu ze względu na najnowszy ruch Amazona, czyli wejście na rynek wydawniczy i wchłonięcia części autorów do swojego ekosystemu, niedostępnego na zewnątrz.

James Trelease, autor książki „The Read-Aloud Handbook” stwierdził:

Amazon is doing to the world of book publishing what iTunes did to major record labels. This is an alarm bell to the giant publishers, and if they fail to heed the warning, they will lose.

Dana Brigham, współwłaścicielka małej księgarni mówi, że Amazon ma dużą przewagę nad konkurencją, gdyż likwiduje pośredników takich jak wydawnictwo oraz dystrybutor, którzy pobierają swoje prowizje. Z tego powodu gigant może zaoferować książki w naprawdę niskiej cenie, na co z pewnością przystaną konsumenci, dla których liczy się właśnie ten efekt końcowy. Dzięki temu, że mniejsze ceny przyciągną jeszcze większą liczbę klientów, a dalej – spowodują większe zyski, Amazon będzie mógł zaoferować autorom znacznie lepsze warunki niż inne wydawnictwa. Ekosystem giganta maksymalnie się powiększy, wykańczając przy okazji mniejsze księgarnie i wydawnictwa, które albo nie będą mogły oferować danych pozycji, albo będą oferowały zbyt duże ceny. Jak powiedziała dokładnie:

By doing this, Amazon is cutting out the middleman. The distributor and retailer — in this case Amazon — is working directly with the author and cutting out the publisher and the author’s agent. So the pie is getting cut into fewer pieces.

Dla Amazona własne wydawnictwo oznaczać będzie większą swobodę w decyzjach biznesowych. Konsumenci również otrzymają wartość dodaną. Amazon doskonale zna rynek i wie na przykład jak zarabiać na ebookach. Możemy mieć pewność, że wersje elektroniczne publikacji będą odpowiednio tańsze. Do tej pory często ceny ebooków były kosmiczne w stosunku do wersji papierowych, ale był to wynik tego, że Amazon musiał edukować wydawnictwa na tym polu i nie zawsze mu się to udawało. Teraz nie będzie musiał w ogóle przejmować się ignorantami.

Myślę, że jeśli dotychczasowe małe wydawnictwa i księgarnie zaczną osiągać realne straty z powodu działalności Amazona, posypią się pozwy antymonopolowe.