18

Amazon stał się obecnie jednym z najlepszych miejsc w sieci na Wasze zdjęcia [aktualizacja]

Amazon pokazuje rogi. Send to Kindle był jednym z największych atutów czytników Kindle do tej pory. W ten sposób można było przesyłać na czytnik bezprzewodowo właściwie wszystko: począwszy od ebooków, przez dokumenty DOC(X), a na artykułach ze stron www skończywszy. Teraz za taką przyjemność będziemy musieli dodatkowo zapłacić. Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda pięknie. […]

Amazon pokazuje rogi. Send to Kindle był jednym z największych atutów czytników Kindle do tej pory. W ten sposób można było przesyłać na czytnik bezprzewodowo właściwie wszystko: począwszy od ebooków, przez dokumenty DOC(X), a na artykułach ze stron www skończywszy. Teraz za taką przyjemność będziemy musieli dodatkowo zapłacić.

Na pierwszy rzut oka wszystko wygląda pięknie. Amazon uruchamia nowe plany w swojej chmurze, w ramach których za 12 dolarów rocznie otrzymamy nielimitowaną przestrzeń na zdjęcia (w tym kilkukrotnie większe od JPG-ów pliki RAW) oraz 5 GB dodatkowej przestrzeni na wszystko inne. Za 60 dolarów rocznie możemy mieć natomiast nielimitowaną przestrzeń na wszystkie treści. Opcja atrakcyjna, w sytuacji gdy ktoś chce trzymać w chmurze naprawdę wszystko i potrzebuje terabajtów przestrzeni. Oczywiście przedtem usługę można przetestować – przez 3 miesiące bez opłat.

2015-03-26_175536

Nie jest to jednak wbrew pozorom dobra wiadomość – szczególnie dla posiadaczy czytników Kindle, którzy chcąc przesyłać pliki na swoje czytniki bezprzewodowo (a więc za pomocą mechanizmu Send to Kindle) będą musieli być abonentami jednego z tych planów. Słowem, taki komfort będzie nas kosztował symbolicznego dolara miesięcznie. Niby tragedii nie ma, ale…

2015-03-26_175943

No właśnie, na tej zmianie stracą przede wszystkim ci użytkownicy, dla których Send to Kindle było czymś więcej niż tylko fanaberią, w ramach której można było przesłać od czasu do czasu plik mailem a nie kabelkiem. Ja w ten sposób wysyłałem przecież książki na czytnik mojej dziewczynie. Wielu użytkowników w ten sposób zapewniało dostęp do elektronicznej literatury osobom, które same nie potrafiły przesyłać ich po kablu. A przecież są jeszcze Ci, którzy z Send to Kindle zrobili sobie schowek internetowych. Trochę nieładnie ze strony Amazonu, że tak bez ogródek uciął to wszystko. Przynajmniej mamy jeszcze 3 miesiące względnego spokoju, ale….

…kto daje i zabiera…

Aktualizacja

Docierają do nas komentarze oraz doniesienia (w tym bardzo racjonalny artykuł, który przygotował Robert Drózd na ŚwiecieCzytników), że opłaty za Send to Kindle mimo wszystko jednak nie zostaną wprowadzone. U niektórych użytkowników usługa działa bowiem bez problemu. Niestety, u mnie i wielu innych osób pojawiają się problemy. Tutaj pojawia się pytanie – w czym rzecz? Czy faktycznie mamy do czynienia ze zmianą zasady działania usługi? A może to chwilowa zadyszka Amazonu. Na pewno postaram się śledzić temat na bieżąco i informować, czy rzeczywiście jest coś na rzeczy. Szczerze powiedziawszy, bardzo chciałbym się w tym momencie mylić i napisać jutro, że Send to Kindle działa jednak normalnie. Zarzucając zatem branżowym slangiem: stay tuned.