18

Allegro miało serwis aukcyjny w Rosji. Miało

Molotok – coś Wam mówi ta nazwa? Podejrzewam, że większości nie, bo w Polsce o tym biznesie mówiło się raczej niewiele. Dodam zatem, że to rosyjski serwis aukcyjny, jeden z pionierów e-commerce u naszego wschodniego sąsiada. Z polskiego punktu widzenia najciekawsze jest to, że serwis należy do Grupy Allegro (współwłaścicielem jest Mail.Ru Group). Jak kręci […]

Molotok – coś Wam mówi ta nazwa? Podejrzewam, że większości nie, bo w Polsce o tym biznesie mówiło się raczej niewiele. Dodam zatem, że to rosyjski serwis aukcyjny, jeden z pionierów e-commerce u naszego wschodniego sąsiada. Z polskiego punktu widzenia najciekawsze jest to, że serwis należy do Grupy Allegro (współwłaścicielem jest Mail.Ru Group). Jak kręci się interes? Źle. Na tyle źle, że jest uśmiercany.

Pierwszy raz o Molotok.ru usłyszałem kilka lat temu, gdy sprawdzałem co wchodzi w skład Grupy Allegro. Okazało się, że Grupa działa w kilku krajach, ale ze zmiennym szczęściem. Sprawy nie drążyłem, o serwisie przypomniałem sobie dzisiaj. A właściwie przypominał mi o nim rosyjski Internet. Tamtejsze media informują, że biznes jest zamykany. Strona będzie funkcjonować do 20 sierpnia, za tydzień przestaną być przyjmowane nowe oferty. To nie jest sprzedaż, restrukturyzacja, przebudowa, zmiana nazwy – mowa o zamknięciu.

Sprawa o tyle ciekawa, że Molotok wystartował w Rosji jeszcze w poprzednim stuleciu, w grudniu 1999 roku. Był pierwszym serwisem aukcyjnym w Rosji (startowali jako serwis dla kolekcjonerów), całkiem prężnie się rozwijał. W ciągu roku zdobył 80 tysięcy użytkowników, nadal odwiedza go ponoć 250 tysięcy osób każdego dnia. Serwis zmieniał właścicieli, pod skrzydła Naspers trafił w roku 2008, w kolejnym roku dokonano rebrandingu i Molotok zaczął przypominać Allegro.

molotok

Kilka lat temu obroty serwisu wynosiły 3 mld rubli (przelicznik był wtedy inny niż dzisiaj, za złotówkę płacono około 10 rubli), serwis nie był jeszcze widmem. Jeszcze. Obecnie sprawy nie wyglądają kolorowo – w ubiegłym roku przychody firmy wyniosły nędzne 3 miliony dolarów. Skromne zyski poszły na spłatę zobowiązań wobec Naspers, czyli koncernu, którego część stanowi Grupa Allegro. I to właśnie Naspers mógł postawić krzyżyk na biznesie, który przestał być perspektywiczny. Zwłaszcza, że, na co wskazuje się uwagę w rosyjskich mediach, do Naspers należy też serwis z ogłoszeniami avito.ru, który rozwija się znacznie lepiej. To na nim ma się skupić korporacja w tym kraju.

Molotok zatrudniał około 40 osób, więc zamknięcie serwisu nie będzie tak bolesne, jak np. zwolnienia w Microsofcie (zwalniani pewnie widzą to inaczej). Wielkiego płaczu po nim nie będzie, serwis miał swoje lata, ale nie miał już użytkowników. Rodzina Allegro pomniejszyła się jednak o jednego członka.