Gry

Ale super! Do Overwatch trafiły właśnie Igrzyska Olimpijskie Rio 2016

PW
Paweł Winiarski
4

Igrzyska Olimpijskie tuż tuż i chyba każdy chce jakoś podłączyć się pod tę imprezę. Włączyłem wczoraj (jak co wieczór) Overwatch i zaskoczyła mnie konieczność pobrania ważącej około 800 megabajtów aktualizacji. Po uruchomieniu gry okazało się jednak, że było warto - do Overwatch trafiły bowiem letnie igrzyska.

O tym, że jestem uzależniony od Overwatch informowałem Was już w okolicach premiery gry - nic się od tego czasu nie zmieniło. W zasadzie wszystkie inne gry poszły w odstawkę i kiedy tylko mam czas na granie, skrzykuję się z ekipą (serdecznie pozdrawiam) i ciśniemy do późnych godzin nocnych, czasem wręcz wczesnych godzin porannych.

Tym bardziej cieszę się, że Blizzard zamierza aktualizować i uprzyjemniać zabawę takimi sezonowymi dodatkami.

Letnie gry mają być zestawem konkurencji, działając na podobnej zasadzie jak tygodniowe brawle. Na pierwszy ogień poszła…piłka nożna. A w zasadzie coś przypominającego piłkę nożną, bo tej dyscyplinie bliżej do bardzo popularnej gry Rocket League. W przypadku Overwatch każda z drużyn ma trzech przedstawicieli - niestety każdym z nich jest Lucio - zapewne dlatego konkurencja nazywa się Lucioball. Delikatnie zmieniono sterowanie, implementując model rozgrywki znany ze wspomnianego wyżej Rocket League. Oznacza to, że kierując bohaterem będziemy musieli umieścić piłkę w bramce - najlepiej przeciwnika. A ta ma dość specyficzną fizykę sprawiającą, że tak naprawdę na boisku wszystko może się zdarzyć. Lucio dysponuje jednym lekkim i jednym mocnym strzałem, ma również przyspieszenie oraz ulta (zwanego też superem), który przyciąga do niego piłkę. Na boisku znajdziecie ponadto specjalne strefy, pozwalające na wyskoki - bieganie po ścianach też się tu pojawia, jest więc emocjonująco. Jeśli krótkie starcie zakończy się remisem, włącza się dogrywka, w której decyduje pierwsza bramka. Fakt, zabawa mogłaby być trochę dynamiczniejsza, sprawy nie ułatwia również widok z pierwszej osoby, ale naprawdę sporo w tym frajdy i ciężko się od tego trybu oderwać, choć z normalnymi rozgrywkami w Overwatch nie ma zbyt wiele wspólnego.

Piłka nożna i kolejne sportowe konkurencje to jednak nie wszystko. Swoje specjalne skórki dostali:

Tracer

Zarya

McCree

Lucio

Mercy

D.Va

Widowmaker

Nie do końca wiem jeszcze na jakiej zasadzie odblokowywane są stroje, bowiem wszystkie opatrzone są kłódką. Podejrzewam, że trzeba będzie na nie polować w skrzynkach. Niektórzy bohaterowie mają kilka wariantów skórek sportowych, zachęcam więc do ich przejrzenia w hero gallery.

Kiedy osiągniecie kolejny poziom doświadczenia, będziecie mieli możliwość otwarcia specjalnej sportowej skrzynki - z każdej z nich powinien wypaść przynajmniej jeden przedmiot związany z igrzyskami, choć oczywiście może być ich więcej, podobno trafiają się również tak zwane legendy. Specjalne skrzynki można również kupować - zabawa ma trwać do 22 sierpnia.

Niby drobiazg, a jednak cieszy. Przede wszystkim dlatego, że pokazuje Blizzarda jako firmę, która chce i będzie inwestować czas oraz pieniądze w Overwatch. A to oznacza nie tylko aktualizacje zmieniające (na plus lub na minus) balans rozgrywki, ale również tego typu sezonowe atrakcje. Jeśli jeszcze nie mieliście okazji sprawdzić Lucioball, gorąco zachęcam, będziecie się przy tym nieźle bawić. Mi strzelanie goli sprawiło masę frajdy i na pewno zagram jeszcze niejeden raz.

ps. wybaczcie rozdzielczość i liczbę fps-ów, materiał został zarejestrowany przy użyciu funkcji PS4 Share.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Overwatch