6

AirPlay za 35$? Z komputerem Raspberry Pi to możliwe

Raspberry Pi to jeden z ciekawszych, niezależnych projektów dotyczących budowy tanich komputerów. Co prawda, pod względem estetycznym bardziej przypomina tzw. development board niż komercyjny komputer. Nie należy jednak oceniać go po pozorach. Dostępne w sieci demonstracje pokazuję, że w tej małej płytce drzemią może nie olbrzymie, ale jednak duże możliwości. Najnowsza prezentacja pokazuje Raspberry Pi […]

Raspberry Pi to jeden z ciekawszych, niezależnych projektów dotyczących budowy tanich komputerów. Co prawda, pod względem estetycznym bardziej przypomina tzw. development board niż komercyjny komputer. Nie należy jednak oceniać go po pozorach. Dostępne w sieci demonstracje pokazuję, że w tej małej płytce drzemią może nie olbrzymie, ale jednak duże możliwości. Najnowsza prezentacja pokazuje Raspberry Pi w roli odbiornika AirPlay.

Rozwiązanie widoczne powyżej jest oczywiście bardzo non user friendly, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby uczynić z niego kompletną aplikację z interfejsem graficznym. Temat zainteresował mnie na tyle, że muszę sprawdzić czy istnieją już jakieś linuksowe programy umożliwiające korzystanie z AirPlay, chociażby w środowisku Ubuntu.

Co do Raspberry Pi należy również pamiętać, że komputerek nie posiada modułu Wi-Fi. Aby przekształcić go w coś na kształt Apple TV, z funkcją AirPlay należy samodzielnie wyposażyć go w moduł Wi-Fi lub zapewnić kablowe połączenie z siecią lokalną.

Chciałbym jednak podkreślić, że Raspberry Pi nie jest produktem dla każdego. Jest to bardzo surowe (w sensie użyteczności) urządzenie, którego potencjał wykorzystać będą mogły osoby mające wiedzę z zakresu obsługi Linuksa, programowania oraz elektroniki. Twórcy projektu zapewniają jednak, że tuż po premierze Raspberry Pi, udostępnione zostaną również dystrybucje Androida i Linuksa, gotowe do uruchomienia w tymże komputerku.

Dla przeciętnego użytkownika, konieczność spreparowania karty SD z obrazem systemu operacyjnego, może okazać się jednak zbyt trudna. Pomijając ten fakt, Raspberry Pi to naprawdę ciekawy projekt, pokazujący jak duże możliwości, tkwią w tzw. low-endzie. Myślę jednak, że gdy całość trafi do sprzedaży, twórcy projektu oraz społeczność entuzjastów rozpoczną prace nad uczłowieczeniem go i uproszczeniem rozwiązań umożliwiających korzystanie z niego.

Gdy w grudniu pierwszy raz pisałem o Raspberry Pi, twórcy informowali, że sprzedaż komputerka ruszy w styczniu. Tymczasem styczeń powoli dobiega końca, a sprzedaż nadal nie ruszyła. No, ale mamy jeszcze kilka dni.