Apple

Adobe znów próbuje przemycić Flasha na iPhone

6

Wallaby to nazwa, będącego jeszcze we wczesnym stadium rozwoju, konwertera Flash -> HTML5 zbudowanego na platformie Adobe Air, który najprawdopodobniej ma ominąć ban zaserwowany Adobe i użytkownikom przez Jobsa. Nie jest to, niestety, idealne rozwiązanie, gdyż konwersja dotyczy tylko grafiki, a A...

Wallaby to nazwa, będącego jeszcze we wczesnym stadium rozwoju, konwertera Flash -> HTML5 zbudowanego na platformie Adobe Air, który najprawdopodobniej ma ominąć ban zaserwowany Adobe i użytkownikom przez Jobsa. Nie jest to, niestety, idealne rozwiązanie, gdyż konwersja dotyczy tylko grafiki, a ActionScript jest ignorowany. Użyteczność takiego narzędzia jest mocno dyskusyjna, więc Adobe z góry zastrzega się, że ma służyć głównie deweloperom, którzy chcą przenieść elementy graficzne, aby następnie wykorzystać narzędzia pokroju Dreamweavera. 

To kolejna odsłona wojny rozpoczętej 11 miesięcy temu przez Jobsa, ale nikt nie ma chyba wątpliwości, że Adobe szykuje się do odwrotu, a nie kontrataku. Jobs udowodnił, że Apple ma już wystarczająco mocną pozycję by arbitralnie ogłosić tą technologię za spaloną, zanim faktycznie niedopasowanie Flasha do wizji semantycznej sieci pośle go na śmietnik historii.Teraz jedynym pytaniem, na które należy sobie odpowiedzieć, to kiedy HTML5 osiągnie stadium w którym będzie mogło stać się przemysłowym standardem.

Niestety, porzucenie Flasha jest niemożliwe, dopóki nie zostaną usunięte różnice w implementacji tego standardu na rożnych platformach, wyjaśniona ostatecznie kwestia kodeków wideo (H.264 czy WebM?), a dostawcy kontentu uświadomią sobie, że implementacja mechanizmów DRM jest możliwa, ale kompletnie niepraktyczna. Samo W3C studzi zapały, twierdząc, że przed połową 2011 roku trudno spodziewać się dopięcia specyfikacji i dopiero wtedy nadejdzie czas na ostatnie uwagi ze strony członków konsorcjum - co może przedłużyć cały proces do początku 2012 roku.

Projekt Wallaby - nawet jeśli zostanie drastycznie rozbudowany, ułatwi tylko przejście z jednej technologii na drugą, czego - jak sądzę - możemy się spodziewać do końca 2015 roku. Głównym motorem przesiadki będą właśnie urządzenia mobilne, czyli rynek wciąż zdominowany przez Apple, ale nie wynika to - jak twierdzi Jobs - z zasobożerności flasha (HTML5 potrafi być równie rozlazły) tylko faktu, że Flash mimo wieloletnich prób wciąż jest niezrozumiały dla crawlerów wyszukiwarek.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Appleflashadobehtml5