Świat

Użytkownicy są wściekli i nie mogą uwierzyć. Po tych zmianach najlepiej odinstalować Photoshopa

Krzysztof Rojek
Użytkownicy są wściekli i nie mogą uwierzyć. Po tych zmianach najlepiej odinstalować Photoshopa
6

Adobe będzie miało dostęp do wszystkiego, co robicie z użyciem ich programów, a także - będzie mogło sobie to po prostu wziąć. Tak w skrócie brzmi nowy regulamin.

Adobe to bez wątpienia jedna z najważniejszych firm, jeżeli chodzi o pracę kreatywną. Z ich oprogramowania korzystają studia na całym świecie, począwszy od indywidualnych artystów po największe globalne marki, tworzące kasowe produkcje.

Dlatego też zmiany wprowadzane do tych programów albo zasad ich użytkowania potrafią wzbudzić potężne kontrowersje. Tak było, kiedy wskutek współpracy z Pantone każdy, kto korzystał z kolorów tej firmy w swoim oprogramowaniu, a nie miał wykupionego specjalnej subskrypcji, pewnego dnia zobaczył, że wspomniane kolory w jego pracach nagle znikły.

Teraz Photoshop ponownie zdenerwował swoich użytkowników. Wszystko przez zapis w regulaminie.

Adobe rości sobie prawa do wszystkiego, co robisz w Photoshopie

Użytkownicy Photoshopa nie mogli uwierzyć własnym oczom, kiedy przeczytali nowy regulamin Photoshopa, na który trzeba się zgodzić, jeżeli chcemy używać tego oprogramowania. W nim firma zastrzega sobie prawo do tego, że będzie miała licencje na wszystko, co zostanie stworzone z użyciem tego programu i będzie mogła się tym dzielić z innymi podmiotami. Dodatkowo, wgląd w treści może mieć zarówno automatycznie, jak i manualnie.

Można sobie tylko wyobrazić, co czują twórcy, którzy teraz są pozbawieni jakiejkolwiek kontroli nad swoim dziełem, ponieważ Adobe może, na nowych zasadach, zrobić z nim co chce, włączając w to licencjonowanie tej treści innym podmiotom, bądź co bardzo prawdopodobne - wykorzystać je do szkolenia AI i zarabiać na tym.

Jeszcze większy problem robi się, jeżeli ktoś podpisał umowę NDA na stworzenie treści (np. grafik do produktu, który nie został jeszcze wprowadzony na rynek). Teoretycznie Adobe może manualnie sprawdzić takie grafiki i przekazać dane (np. o specyfikacji) konkurencji. W takim wypadku praca na tym oprogramowaniu pod NDA powinna stać się (teoretycznie) zakazana, ze względu na brak możliwości przeciwdziałania wyciekowi danych. Wiele osób nawołuje, by skasować subskrypcje, chociaż tutaj ruch Adobe był niesamowicie antykonsumencki, ponieważ aby to zrobić, trzeba najpierw zaakceptować nowe warunki.

Adobe jeszcze nie ustosunkowało się do tych zarzutów.

Źródło: Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu