4

A jakby tak Google wprowadziło opłaty za promowanie prywatnych linków? Facebook nie ma skrupułów

Oczywiście mamy linki sponsorowane w wyszukiwarce Google, które są odpowiednio oznaczone, ale gdyby była opcja promowania swoich stron, które by wyświetlały się wyżej za drobną opłatą, nawet tylko wśród naszych znajomych (teraz już chyba prawie każdy jest zalogowany w przeglądarce na swoje konta Google), tylko dlatego, że uiściliśmy za tę przyjemność drobną opłatę, mielibyśmy swoisty […]

Oczywiście mamy linki sponsorowane w wyszukiwarce Google, które są odpowiednio oznaczone, ale gdyby była opcja promowania swoich stron, które by wyświetlały się wyżej za drobną opłatą, nawet tylko wśród naszych znajomych (teraz już chyba prawie każdy jest zalogowany w przeglądarce na swoje konta Google), tylko dlatego, że uiściliśmy za tę przyjemność drobną opłatę, mielibyśmy swoisty miszmasz, a nie wiarygodne i wartościowe wyniki wyszukiwania. Facebook nie ma takich skrupułów i testuje właśnie promowanie prywatnych wpisów, dzięki czemu posty naszych znajomych, którzy opłacą takie wpisy, będą się wyświetlały wyżej w naszym kanale aktualności.

Najwyraźniej Facebook osiągnął już granicę wyciśnięcia z profili firmowych jak najwięcej gotówki, po zmianie algorytmu, który ma zmusić marki do zakupu większej ilości reklam, przyszedł czas na zwykłych użytkowników, którzy do tej pory mieli świadomość, że korzystają z darmowego serwisu.

Czy to się teraz zmieni? Powiecie, nie chcesz – nie promuj, nic się nie zmienia. Tak, tylko wprowadzenie takich opcji stwarza precedens nierównego dostępu do tego serwisu przez wszystkich użytkowników. Raz, że opcja ta dostępna będzie dla użytkowników z mniej niż 5 tyś. znajomych czy subskrybentów. Wiadomo, że pozostali nie mają problemów z dotarciem do swoich znajomych. Dwa, że ta przyjemność nie będzie tania. W USA za promowanie postów trzeba będzie zapłacić prawie 7$.

Będą użytkownicy, których będzie na to stać i będą z tego korzystać, a nasza tablica zamieni się w swoistą tablicę reklamową, do czego do tej pory służył nam boczny panel. Zwykle, jeśli decydujemy się skorzystać z dodatkowych płatnych opcji, oczekujemy wymiernych korzyści więc możemy się spodziewać, że sponsorowane posty będą wykorzystywane do promowania postów ogłoszeniowych, dotyczących na przykład prywatnych opcji sprzedażowych. Tylko czy to właściwe miejsce? Mamy mnóstwo innych serwisów temu służących. Nie obrażę się, jeśli znajomy podeśle mi raz na jakiś czas linka do takiego ogłoszenia zamieszczonego gdzie indziej, ale nie chciałbym zalewu takich postów na mojej tablicy.

Wydaje mi się, że Facebook zaczyna podążać drogą, która nie spodoba się znacznej grupie użytkowników. Taka nagła zmiana reguł gry dla już przyzwyczajonych do serwisu użytkowników może odbić się czkawką i odwrotnym do zamierzonego skutkiem.