Apple

2 mln aplikacji w App Store - ciekawe, jaki odsetek cieszy się powodzeniem, a ile programów to zwyczajne tło?

MS
Maciej Sikorski
9

Dopiero teraz dotarła do mnie ciekawa informacja sprzed kilku dni: w App Store znajdziemy już 2 mln aplikacji. Wiadomość przekazał Tim Cook podczas rozpoczęcia WWDC. Porażająca liczba, ale mam świadomość, że na niej rozwój nie stanie - za kilka lat tych aplikacji może być już 5 mln. A i to nie będzie szczyt. Kolejna dziedzina współczesnego świata, w której można się zgubić, wypada mówić o nadmiarze: od przybytku głowa jednak może rozboleć. Jaszcze większą uwagę niż liczba apek przyciągają pewnie pieniądze, jakie płyną przez ten biznes. Duże pieniądze. Kuszą, ale większość chętnych prawdopodobnie musi się obejść smakiem, ewentualnie złapie okruchy.

App Store w liczbach: 2 mln aplikacji, 130 mld pobrań, 50 mld dolarów wypłaconych deweloperom (tych zarejestrowanych jest już 13 mln). Przed rokiem było to odpowiednio 1,5 mln, 100 mld i 30 mld. Widać zatem wyraźnie progres, a w tym przypadku można przywołać popularne hasło sky is the limit. Bo co miałoby powstrzymać twórców i korporację przed rozbudową biblioteki? Jest popyt, będzie podaż.

Dla Apple to będzie żyła złota

Kiedyś już poruszałem ten wątek, eksperci zwracają na to uwagę przy okazji wyników kwartalnych Apple: firma sprzedała masę urządzeń, przywiązała do siebie rzesze ludzi i teraz będzie z czego czerpać wielkie korzyści. Zarabianie na iPhone'ach czy iPadach nie kończy się w chwili wręczenia ich klientowi - to mogą być maszynki do robienia pieniędzy. Teraz także w nowym modelu biznesowym. Ewentualne spadki sprzedaży tabletów czy smartfonów w jakimś stopniu będą nadrabiane przez sprzedaż treści i oprogramowania. Parę lat temu to było odbierane jako dodatek, "kasa na waciki" (chociaż już wtedy chodziło miliardy dolarów) - teraz rubryki z tymi danymi stanowią ważną część raportów.

Zarobią deweloperzy, ale to nie musi być american dream

Gdy patrzy się na te miliardy przekazane deweloperom, w głowie wielu przedsiebiorców rodzi się pewnie myśl: uszczknę coś z tego tortu, zarobię duże pieniądze. Te wizje może podsycać historia aplikacji, które wspięły się na szczyt i przyniosły kokosy. Wszyscy pamiętamy, jak rosło Rovio, studio stojące za Angry birds. I wszyscy pamiętamy, jak potem zjeżdżało z tego szczytu. Twórców są miliony, część z nich pewnie świetnie sobie radzi i kosi duże pieniądze na tworzeniu apek, które znajdziemy w App Store. Ale dla większości to prawdopodobnie trudny kawałek chleba, trzeba się nieźle napracować, by przebić się w takim tłumie. Popyt duży i rośnie, ale to samo dzieje się z podażą.

App Store, czyli nadmiar, który onieśmiela

Pisałem jakiś czas temu, że przeczytanie regulaminów kilkudziesięciu popularnych aplikacji zajmuje mnóstwo czasu. Ciekawe, jak długo trwałoby zapoznawanie się nie tyle z regulaminem, co z samym spisem aplikacji, które znajdują się teraz w sklepie Apple? Doszliśmy już do liczb, które są nie do przeskoczenia dla jednostki. Kilkaset tysięcy aplikacji wydawało się czymś wielkim, zastanawiałem się, co się na to składa. Miliony wbijają w fotel. Intryguje kwestia ich popularności oraz jakości: jaki odsetek jest naprawdę dobry i przydatny, a o jakim świat nigdy nie usłyszy? I przez świat rozumiem nawet niewielką grupę odbiorców.

Przy takich liczbach naprawdę będzie robiło różnicę, jak funkcjonuje sklep, jak skatalogowane są zbiory, jak działa wyszukiwarka. Coraz bardziej będzie potrzebna sztuczna inteligencja lub przynajmniej jej namiastka, która pomoże odnaleźć się w tym użytkownikowi i według preferencji skieruje go w obszary, które mogą go zainteresować. Kolejny dowód na to, że firmy muszą pracować nad SI. I kolejna szansa na to, by wcisnąć coś człowiekowi. Wspominałem kiedyś, że zaczynamy żyć w świecie, w którym tłumaczy się ludziom, że bez aplikacji trudno odnaleźć się w życiu, że muszą mieć jakieś programy, by normalnie funkcjonować. I coraz więcej osób w to wierzy. Przy rozwoju App Store, szerzej biznesu aplikacji, ten proces będzie postępował.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

AplikacjeAppleApp Store