19

100 zł to za mało, 1/4 Polaków chce płacić do 200 zł bez PIN-u

Związek Banków Polskich opublikował na swoich stronach najnowszy raport „Płatności bezgotówkowe oczami Polaków 2020”, który obrazuje jak zmieniły się zwyczaje płatnicze Polaków podczas pandemii.

Zmieniły się i to znacznie, aż 38% Polaków ograniczyło płatności gotówkowe, wybierając w to miejsce te bezgotówkowe. Wprawdzie dla prawie połowy rodaków pandemia nie spowodowała zmian w tym zakresie, niemniej i tak odsetek ten jest znaczny.

Za to już znacząca różnica jest wśród deklaracji odnoszących się do obserwacji, czy aby pandemia nie spowodowała zwiększenia liczby punktów, w których w ogóle można płacić bezgotówkowo. Ponad połowa Polaków zauważyła, że zwiększyła się liczba takich punktów. Jeszcze lepszy wynik odnotowano wśród ludności wiejskiej, gdzie twierdząco odpowiadało 57% badanych.

Tadeusz Kościński, minister finansów, funduszy i polityki regionalnej:

Prezentowane badanie potwierdza, że nasze społeczeństwo trwale zmienia swoje zachowania płatnicze i wybiera wygodne oraz bezpieczne płatności bezgotówkowe. Widać, że pewne nawyki, które pandemia utrwala, zostaną z nami. Widać też, że konsumenci odczuwają efekty programów, które rozwijają sieć akceptacji płatności bezgotówkowych.

Kolejny wykres pozwala ocenić jakie jest nasycenie takimi punktami, gdzie możemy płacić bezgotówkowo w naszym otoczeniu. I tu można powiedzieć, że jest bardzo dobrze, bo aż 83% z nas ocenia dobrze lub bardzo dobrze dostępność możliwości płatności gotówkowych w punktach, które najczęściej odwiedzamy.

A jak brakuje takich miejsc, to gdzie najbardziej? Tu nie ma zaskoczenia, nadal największe braki w tym zakresie stwierdzane są na bazarach i targowiskach, choć z moich obserwacji wynika, że i tu nastąpiła znaczna poprawa. Na drugim miejscu, 27% badanych wskazywało takie miejsca jak szewcy, kwiaciarnie czy warsztaty samochodowe.

Włodzimierz Kiciński, wiceprezes Związku Banków Polskich:

Rozwój bezpiecznego obrotu bezgotówkowego to jeden z gwarantów utrzymania się polskiego rynku w nurcie liderów nowoczesnych form płatności. Opublikowane w ostatnich dniach dane kwartalne NBP potwierdzają, że Polacy aktywnie korzystają z rekomendowanych przez banki sposobów płatności, a już 93% transakcji bezgotówkowych kartą jest dokonywanych w sposób zbliżeniowy. Pandemia COVID-19 i wynikające z niej trendy wśród klientów w zakresie płatności bezgotówkowych, potwierdziły słuszność obranego przez sektor bankowy przed laty w tym obszarze kierunku rozwoju: wprowadzenie nowych instrumentów płatności bezgotówkowych, digitalizację w obrocie płatniczym i troskę o bezpieczeństwo a zwłaszcza cyberbezpieczeństwo.

Czy to oznacza, że Polacy powoli odchodzą w ogóle od korzystania z gotówki? Nie, większość z nas – 62% chce aby dostępny był cały czas wybór, czy chcemy płacić gotówką czy kartą, z kolei 26% badanych jest za tym, by ograniczyć dostęp do gotówki i przyspieszyć rozwój płatności bezgotówkowych.

A co z bankomatami? Okazuje się, że największy odsetek rodaków 30% wypłaca z nich kwoty od 100 zł do 200 zł, mniejsze wypłaty deklaruje obecnie 25% badanych.

Przejdźmy na koniec już do tytułowych limitów płatności bez PIN-u. Chwilę po wybuchu pandemii koronawirusa, w połowie marca udało się wdrożyć już w terminalach płatniczych w Polsce płatności bez wpisywania kodu PIN do 100 złotych, choć jeszcze w lutym spodziewano się tego dopiero w wakacje. Okazuje się teraz, że taki limit jest wystarczający dla 62% badanych, ale nadal co czwarty Polak wolałby aby został podniesiony do 200 zł. Z kolei już tylko niewielki odsetek chce jeszcze większych limitów do 300 zł lub powyżej 300 zł.

Źródło: Związek Banków Polskich.
Stock Image from Depositphotos.