Gry

10 gier, na które wydacie najwięcej

PW
Paweł Winiarski
5

Jakiś czas temu ucichły dyskusje na temat cen gier - może się do nich przyzwyczailiśmy, a może zrozumieliśmy, że taniej nie będzie. Pamiętajcie jednak, że są ludzie, którzy potrafią wydać na jakiś tytuł kilka lub kilkanaście tysięcy złotych. Serio.

100 tysięcy dolarów za grę Super Mario Bros.

Niedawno świat gier obiegła informacja o nowym rekordzie jeśli chodzi o cenę, za którą ktoś kupił grę. Była to kopia Super Mario Bros. na konsolę NES. To kultowa platformówka z 1985, którą znają również Polacy dzięki klonowi NES-a, konsoli Pegasus. Oczywiście 100 tysięcy dolarów nie było ceną sklepową, a i na naszym polskim Allegro można znaleźć oryginalne używane cartridge nawet za stówkę. Skąd więc taka kosmiczna kwota? Gra została wystawiona na aukcji w stanie “mint”. Oznacza to, że jej stan nie różni się niczym od tego, w jakim była dostępna w sklepach w...1985 roku. Mniej więcej, bo jej wartość na pewno podniósł fakt, że to jeden z pierwszych egzemplarzy z czasów testówek NES-a w Nowym Jorku i Los Angeles. Co ciekawe, za te ogromne pieniądze nie kupił jej jeden człowiek, ale grupa kolekcjonerów, którzy dodali tytuł do swojej kolekcji.

10 najdroższych gier w historii

Jak zawsze zaciekawił mnie ten temat, choć w 2014 roku mówiło się o podobnej akcji. Cartridge z Nintendo World Championship sprzedano wtedy również za 100 tysięcy dolarów (dokładnie 100 088 dolara na eBay, wspomniany kart z Mario przebił tę cenę minimalnie, zapłacono za niego dokładnie 100 150 dolarów). Tak jak teraz, tak i wtedy nie oznaczało to wcale, że nagle posiadacze tych produkcji powinni czuć się bogaci - to zawsze dotyczy wyjątkowych lub świetnie zachowanych kopii.

Przeglądając internet starałem się znaleźć najdroższe gry, jakie pojawiają się na aukcjach i tak naprawdę nie ma jednego konkretnego, miarodajnego zestawienia - takiego podobnego na przykład do najdroższych w produkcji gier, największych budżetów reklamowych na gry czy najlepiej sprzedających się produkcji. Myślę jednak, że nawet przedziały cenowe, w których pojawiają się na aukcjach niektóre tytuły pokaże Wam, że są ludzie, którzy potrafią wydać kosmiczne pieniądze tylko po to, by mieć jakąś grę w swojej kolekcji. Bo tu mówimy już o kolekcjach, a nie kupowaniu produktu aby w niego grać.

W 2011 roku podpisany przez Alexey'a Pajitnova (twórca) kart z Tetrisem na Sega Genesis/Mega Drive został wystawiony za...milion dolarów. Na aukcjach podobne cartridge potrafią kosztować od 2500 do 14000 euro, co daje od 11 do ponad 60 tysięcy złotych.

Stadium Events jest jedną z najrzadziej spotykanych gier na konsolę NES w USA, choć w Europie dużo łatwiej znaleźć wersję PAL. Nierozpakowana kopia potrafiła w 2015 roku kosztować jednak aż 30 tysięcy euro, czyli zawrotne 130 tysięcy złotych. Kupilibyście konsolowy kart za takie pieniądze?

Gamma Attack, czyli bardzo stara strzelanka na ATARI 2600 potrafi kosztować na aukcjach 500 dolarów, ale w 2008 roku na platformie eBay pojawiła się kopia, którą wystawiono za 500 tysięcy dolarów. Pół miliona, podkreślam, pół miliona dolarów, czyli ponad 1,9 miliona złotych. Szok. Ciekawe, co myślą ludzie umieszczając w sieci takie aukcje.

W latach 80. ubiegłego wieku, również na Atari 2600 powstała gra o nazwie Birthday Mania. Był to o tyle ciekawy pomysł, że kopie zamawiano wcześniej i były one personalizowane. W jaki sposób? Każda z nich otrzymywała ekran tytułowy z imieniem osoby, która miała ją otrzymać w prezencie. Sama produkcja natomiast polegała na zdmuchiwaniu świeczek i pompowaniu balonów. Jej ceny wahają się aktualnie między 14 a 32 tysiącami euro. Takie tam skromne 140 tysięcy złotych.

Nieźle też potrafi kosztować na aukcjach 1990 Nintendo World Championships. Jest to o tyle ciekawe z punktu widzenia kolekcjonera, że gra była nagrodą w turnieju Nintendo w 1990 roku i wyprodukowano jedynie 26 kopii tej produkcji. To zestaw, w skład którego wchodzą Super Mario Bros., Rad Racer i Tetris. Na aukcjach pojawia się w cenach od 14 do 19,5 tysiąca euro, czyli odpowiednio 60 tysięcy złotych i 84 tysięcy złotych. Choć przeglądając internet znalazłem informację, że 70 tysięcy euro też potrafiło się pojawić, a to już robi ogromne wrażenie - 303 tysiące złotych. Szaleństwo.

W Supermana na Atari 2600 sam nawet kiedyś grałem. Jednak nierozpakowana kopia posiadająca żółty napis "Sears Telegames" nieźle zasili Wasz domowy budżet. Na aukcjach potrafi kosztować od 15 do 30 tysięcy euro (65-130 tysięcy złotych).

Zdecydowanie taniej, bo od 3,5 do 5 tysięcy euro (15-21 tysięcy złotych) kupicie bijatykę King of Fighters na Neo-Geo. Jest to o tyle ciekawa kolekcjonerka, że podobno wypuszczono jedynie 100 egzemplarzy. Patrząc na to z tej perspektywy aż dziw bierze, że wystawiana jest tak tanio.

Air Raid na Atari 2600 ma dużą wartość kolekcjonerską ze względu na to, że sam nośnik wygląda inaczej niż te najczęściej spotykane. Sama gra natomiast polega na bronieniu miasta przed atakiem z powietrza. Podobno wypuszczono jedynie 12 oficjalnych kopii gry, a udało się je sprzedać na aukcjach za takie kwoty, jak niecałe 14 tysięcy euro i 32 tysiące euro (60 tysięcy złotych i 138 tysięcy złotych).

Sam posiadam w swoich zbiorach kilka starych gier na Atari 65XE. Trudno jednak powiedzieć, czy mają coś wspólnego z oryginalnością. Kupowałem je w sklepach, szczególnie te na dyskietkach mają nawet ładne okładki, jednak patrząc jak wyglądał polski rynek tamtych lat, mam pewne wątpliwości co do ich wartości. Natomiast pewnie któregoś dnia wezmę się wreszcie za to pudło i poszperam po aukcjach szukając jakichś odniesień jeśli chodzi o cenę. Z drugiej strony do części z nich mam tak duży sentyment, że chyba nie chciałbym się z nimi rozstawać.

grafika

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: