68

Zgadlibyście, gdzie jest najszybszy internet w Europie? Ja nie

Wychodzi na to, że jeśli korzystać z dostępu do Internetu, to tylko w Rumunii. Podczas, gdy u nas na porządku dziennym są oferty, które oferują szybkość oscylującą wokół 20 Mbit/s, w Rumunii średnio korzysta się z łącz o prędkości aż 72 Mbit/s. Dużo? Mało? Z mojej perspektywy to naprawdę dobrze – u siebie w domu […]

Wychodzi na to, że jeśli korzystać z dostępu do Internetu, to tylko w Rumunii. Podczas, gdy u nas na porządku dziennym są oferty, które oferują szybkość oscylującą wokół 20 Mbit/s, w Rumunii średnio korzysta się z łącz o prędkości aż 72 Mbit/s. Dużo? Mało? Z mojej perspektywy to naprawdę dobrze – u siebie w domu udało mi się podłączyć zaledwie 10 Mbit z powodu starej infrastruktury w dzielnicy. Po tym, co zobaczyłem ile można wyciągnąć w Rumunii – zaczynam cieszyć się, że wyprowadzam się do centrum, gdzie o szybsze łącze jest już bardzo łatwo.

Polska w ogonie

Dane z OOKLA (tak, oni oferują bardzo popularnego Speedtesta) pokazują jasno, Polska nie wyróżnia się pod względem szybkości łącz w Europie i na świecie. Średnia wygenerowana przez nasz kraj jest niższa od tej europejskiej i rzecz jasna wyprzedzają nas bardziej rozwinięte kraje. Wielkim zaskoczeniem dla mnie, jak i redakcji był fakt, iż liderem w Europie jest… Rumunia. Kraj kojarzony głównie z biedą i bardzo mylnie zresztą z Romami. Któż by pomyślał, że w tym kraju mieszkańcy mogą cieszyć się z naprawdę bardzo szybkich łącz? Nie jest to takie dziwne, jakby mogło się wydawać. W głowach operujemy na bardzo prostych związkach przyczynowo skutkowych – skoro jest bieda, to nie ma dobrego Internetu. No, nie całkiem właśnie.

speed

Kiedy my już cokolwiek zdziałaliśmy w kwestii dostarczenia połączenia z Internetem do domostw, Rumunia w tym kierunku czyniła dopiero pierwsze przygotowania. My już infrastrukturę mamy, jednak ona jest nieco przestarzała. Daleko szukać nie musicie – sam dopytywałem się, dlaczego na Wilkowyi w Rzeszowie nie wyciągnę więcej, jak 10 Mbit/s. Takie plany były, ale że tam dominuje zabudowa jednorodzinna, a i mieszkańcy są raczej wiekowi nie rozglądają się za szybkim dostępem do Internetu, prace zarzucono. Na rzeczone 10 Mbit/s (4 uploadu) nie narzekam jednak tak, jak na niestabilność łącza – przerabiałem kilka routerów ADSL, przywitałem kawą kilku techników – nic to. Awaryjnie mam w zanadrzu telefon robiący za mobilny router LTE, gdzie nie mam limitu transferu i często ratuje mi to skórę.

Sukces Rumunii nie wynika wcale z tego, że tam przywiązano większą uwagę do tematu. Problem polega na czasie, w którym się za to zabrano. Spójrzcie – koszty wybudowania wszystkiego od zera są dużo mniejsze, niż modernizacja już obecnej. Stąd u nas zdarza się często, że z przyczyn technicznych nasze łącza nie wyciągają zadowalających prędkości, a w Rumunii to było praktycznie od początku.

W pierwszej piątce, obok Rumunów znaleźli się kolejno Szwedzi, Łotysze (ich przypadek rozpatrujmy tak samo, jak Rumunów), Norwegowie i Duńczycy. Obecność tak bogatych krajów jak Szwecja, czy Norwegia nie dziwi – tam pompuje się mnóstwo pieniędzy w nowe technologie i mimo generalnie słabych warunków klimatycznych to właśnie tam żyje się najlepiej na świecie. Także i z tego powodu.

Polska natomiast na 28 krajów znalazła się na 22 miejscu – skądinąd mało zaszczytnym. Kiedyś mieliśmy być „drugą Irlandią” – na pocieszenie mogę powiedzieć Wam, że brakuje nam do niej tylko około nieco ponad 1 Mbit średniej prędkości łącza, a do kojarzącej się z narciarstwem i… a zresztą Austrii również niewiele. Czyli wcale tak źle nie jest. Niżej od nas uplasowali się m. in. Chorwaci, Słoweńcy, Włosi, Grecy i Cypryjczycy.

Źródło: Wykop.pl / NetIndex

Grafika: 1, 2