48

Zablokuj cwaniaków od SEO czyli nowa funkcja w Google

Wreszcie mogę na stałe zablokować Wikipedię w Google. Od zawsze drażniło mnie to, że czegokolwiek nie szukam na pierwszym miejscu widzę wyniki z Wiki. No dobra, może to jest zbyt drastyczny przykład ale podam inny. Porównywarki cen czyli serwisy, które mają do perfekcji opanowane pozycjonowanie. Próba znalezienia informacji o jakimkolwiek sprzęcie komputerowym/RTV kończy się przeważnie […]

Wreszcie mogę na stałe zablokować Wikipedię w Google. Od zawsze drażniło mnie to, że czegokolwiek nie szukam na pierwszym miejscu widzę wyniki z Wiki. No dobra, może to jest zbyt drastyczny przykład ale podam inny. Porównywarki cen czyli serwisy, które mają do perfekcji opanowane pozycjonowanie. Próba znalezienia informacji o jakimkolwiek sprzęcie komputerowym/RTV kończy się przeważnie pełną listą wyników z porównywarek. I tego problemu będziemy mogli się pozbyć.

Blokowanie niechcianych wyników wyszukiwania jest możliwe dzięki nowo wprowadzonej opcji wyszukiwarki firmy Google. Wprawdzie jako dodatek do Chrome opcja ta jest dostępna chyba od ponad miesiąca, ale teraz Google zdecydowało się ją wdrożyć jak cześć wyszukiwarki.

Od dziś więc wszyscy którzy korzystają z Google.com (inne języki będą wdrażane chwile później) przy każdym wyniku wyszukiwania powinna pojawić się wam opcja „Block all i tutaj nazwa domeny”. Po jej użyciu pojawi się potwierdzenie wykonanej akcji wraz z możliwością cofnięcia blokady oraz opcją związaną z zarządzeniem zablokowanymi domenami. Oczywiście domeny będą zablokowane przed wyświetlaniem na naszej liście tylko wtedy kiedy będziemy zalogowani na nasze konto w Google (no ale to chyba oczywiste).



W każdej chwili też będziemy mogli odblokować domenę – w tym celu trzeba skorzystać z linku jaki znajdziecie na dole strony z wynikami. Będzie tam też informacja ile domen jest zablokowanych dla danego wyszukiwania.

Wprowadzając nową funkcję Google twierdzi, że nie będzie na podstawie blokowanych domen wpływać na wyniki wyszukiwania nie wykluczają jednak, że w przyszłości mogą skorzystać z tych danych. Jest to zresztą nie pierwsza próba jaką Google podejmuje jeśli chodzi o wartościowanie wyników przez internautów. Nie wydaje mi się natomiast aby dodatkowe funkcje wyszukiwarki były czymś z czego będzie korzystał przeciętny użytkownik internetu (pewnie nawet ich nie zauważa).

PS. Nowa funkcja działać będzie z przeglądarkami Chrome 9+, IE8+ and Firefox 3.5+ (inne przeglądarki już niedługo)