8

Z pamiętnika byłego dilera.

Czyli jak nie dać się uzależnić od serwisów społecznościowych. Przeczytałem ostatnio na blogu infoguru że od serwisów społecznościowych można się uzależnić Ponieważ sam jestem autorem serwisu , który można uznać za społecznościowy postanowiłem zareagować ponieważ sprawa ta jest dość poważna. Poniżej przedstawię w punktach metodę odwykową, którą przetestowałem na sobie. Odwyk czyli tak zwane leczenie […]

Czyli jak nie dać się uzależnić od serwisów społecznościowych. Przeczytałem ostatnio na blogu infoguru że od serwisów społecznościowych można się uzależnić

Ponieważ sam jestem autorem serwisu , który można uznać za społecznościowy postanowiłem zareagować ponieważ sprawa ta jest dość poważna. Poniżej przedstawię w punktach metodę odwykową, którą przetestowałem na sobie.

Odwyk czyli tak zwane leczenie od uzależnienia powinien być przeprowadzony szybko tylko wtedy gwarantowane są pozytywne rezultaty.

Metodo odwykowa:

    1. Należy przestać walczyć o miejsce w rankingach oraz przestać komentować jakiekolwiek wydarzenia na serwisach społecznościowych. Krok ten nie powinien być trudny ponieważ nikt nie płaci nam za to że jesteśmy aktywni (a przecież powinien).

    2. Wolontariat w niesłusznej sprawie. Tutaj sytuacja jest nieco gorsza ponieważ serwisy trendu web 2.0 stosują niecodzienną formę przymusu – są interesujące dla użytkowników. Niestety autorzy dobrze wiedzą, że budując ciekawy serwis może on zyskać na popularności. Paskudne praktyki są już codziennością w Internecie i trzeba być bardzo uważnym aby nie wpaść w pułapkę dobrowolnego wykonywania różnego rodzaju czynności, które w efekcie mogą prowadzić do szybkiego wzbogacenia się autorów serwisu.

    3. Omijanie serwisów tworzonych jedynie dla statystyk – tutaj zadanie jest nietuzinkowe. Należy w pierwszym ruchu oddzielić strony, których autorzy są artystami od stron które ewidentnie robione są dla statystyk. Metoda wypracowana przeze mnie jest dość prosta co oznacza, że może nie być do końca skuteczna. Przede wszystkim sprawdzamy czy oglądana strona zawiera słowo „beta” lub znaki graficzne (w niektórych gronach uzależnionych nazywane „ikonami”) opisane tekstami takimi jak „digg”, „blog it”, „del.icio.us” itp. Jeśli na podejrzanej stronie pojawiają się w/w elementy natychmiast ją opuszczamy czyszcząc jednocześnie wszystkie ślady jakie pozostawiła ona w naszej przeglądarce.

    4. Nie daj zarobić autorom serwisów społecznościowych. Absolutnie niedozwolone jest jakiekolwiek klikanie na reklamy w serwisach społecznościowych, w ogóle samo przebywanie w takim serwisie powoduje, że jego autorzy błyskawicznie się wzbogacają. Za zarobione w ten jakże nikczemny sposób pieniądze rozbudowują swoje serwis powodując iż kolejne rzesze nieświadomych niczego użytkowników padają ich ofiarą.

    Znane są przypadki serwisów, które dzięki pozyskaniu sponsorów uzależniają w tej chwili miliony osób a kolejne miliony czekają w kolejce.

    5. Zawsze stosuj zasadę„wszystko co nowe i nieznane jest moim wrogiem”. Dzięki temu bardzo łatwo będziesz mógł uniknąć przypadkowych wizyt na serwisach „uzależniających”. Jeśli jednak trafisz na taki serwis musisz wykazać się postawą obywatelską i opisać go na swoim blogu. Ważne jest aby skrytykować jak najwięcej cech nowego serwisu, im więcej krytyki tym większe szanse, że serwis ten nie rozwinie się tak jak zakładali to jego autorzy.

    6. Bądź pesymistą. Serwisy web 2.0 tryskają energią, kolorami, pozytywnym myśleniem i chęcią stworzenia czegoś ciekawego. Jeśli jednak zbudujesz w sobie silną barierę pesymizmu masz duże szansę, że nie zostaniesz uzależniony.

    7. Uodpornij się na propagandę. Z tym nie powinno być problemu ponieważ nasze społeczeństwo karmione przez kilkadziesiąt lat propagandą wie jak się na nią uodpornić. Niestety nasi twórcy web 2.0 są coraz bardziej przebiegli. Czytają coraz więcej książek o propagandzie i to przynosi efekty. Uważaj więc na takie hasła jak „społeczność”, „społeczeństwo” , „dla was”, „waszym zdaniem” – slogany te mimo iż brzmią niewinnie mają tylko jeden cel – zniszczyć twoją niezależność !.

    8. Uzależnienie w serwisach społecznościowych powodowane jest głównie przez ich ciekawą funkcjonalność taką jak : gromadzenia własnych linków, kalendarze on-line, edytory tekstu on-line, agregatory newsów, hosting plików audio, video, grafik itp.

    Walkę z uzależnieniem w wstępnej fazie powinieneś zacząć od jednego hasła „Szukają frajerów, żeby im serwis ludzie robili za darmo, a oni sami będą dupska grzać”. Powtarzaj to sobie do znudzenia aż nauczysz się tego na pamięć.

I to już koniec. Moja metoda odwykowa opiera się tylko na ośmiu krokach. Jak już pisałem nie gwarantuje ona jednak pełnego wyleczenia. Innowacyjność autorów serwisów społecznościowych powoduje iż z dnia na dzień powstają nowe pułapki na które trzeba uważać.

Wszystkim odurzonym życzę szybkiego powrotu do „nienormalności”.

Tym którzy jednak pogodzili się już ze swoim uzależnieniem polecam polskie serwisy takie jak wykop.pl, podaj.net, pytamy.pl i wiele, wiele innych.