8

Yahoo i Google ramię w ramię w ochronie naszych e-maili

Kolejne decyzje o zwiększeniu bezpieczeństwa i prywatności użytkowników w Internecie określa się mianem „efektu Snowdena”, a najpopularniejsze firmy oferujące darmowe skrzynki mailowe coraz częściej podejmują stosowne działania. Podczas konferencji Black Hat Yahoo i Google poinformowały o nawiązaniu współpracy przy budowie pełnego szyfrowania naszych wiadomości. E-mail w domenie @gmail.com jest dość popularny w naszym kraju, zaś […]

Kolejne decyzje o zwiększeniu bezpieczeństwa i prywatności użytkowników w Internecie określa się mianem „efektu Snowdena”, a najpopularniejsze firmy oferujące darmowe skrzynki mailowe coraz częściej podejmują stosowne działania. Podczas konferencji Black Hat Yahoo i Google poinformowały o nawiązaniu współpracy przy budowie pełnego szyfrowania naszych wiadomości.

E-mail w domenie @gmail.com jest dość popularny w naszym kraju, zaś Yahoo już znacząco mniej. Liczby mówią jednak same za siebie: Google może pochwalić się aż 425 milionami użytkowników, a Yahoo aż około 273 milionami. Te liczby robią wrażenie, a na firmach ciąży obowiązek utrzymania naszych korespondencji prywatnymi. Każda z wpadek może okazać się na tyle poważna, że spowoduje odpływ użytkowników, a przecież na tym firmom zależy najbardziej – na popularności ich usług.

W związku z tym obydwie firmy ogłosiły rozpoczęcie współpracy co zaskutkuje nie tylko pełnym szyfrowaniem w Yahoo Mial (ang. end-to-end), ale również pełną kompatybilnością z szyfrowaniem stosowanym przez Google. To oznacza, że wymiana wiadomości pomiędzy użytkownikami obydwu usług będzie całkowicie szyfrowana, a jakakolwiek ingerencja i manipulacja przesyłanymi danymi będzie bardzo, bardzo utrudniona, żeby nie powiedzieć niemożliwa.

Stanie się to jednak dopiero w roku 2015. Nie wiemy kiedy dokładnie nastąpi zakończenie prac, lecz Yahoo zapowiada stosowanie podobnych praktyk do Google – udostępniony zostanie kod, w którego ulepszaniu będzie mogła wziąć udział społeczność. Dodatkowe szyfrowanie będzie opcjonalne na kontach użytkowników i każdy zainteresowany będzie musiał uruchomić je samodzielnie.