0

Wygląda na to, że Yahoo! również poczuło zapach pieniędzy obecnych w e-sporcie

Z każdym kolejnym rokiem nasz rodzimy Intel Extreme Masters pokazuje, jak rozwija się e-sport. Po katowickiej imprezie doskonale widać, że jego popularność rośnie - podobnie jak pieniądze, które się tam pojawiają. Tak jest na całym świecie, dlatego firmy, które nigdy nie były związane z elektronicznym sportem zaczynają się nim interesować. No bo Yahoo! i e-sport?

Tymczasem zajrzałem na Yahoo! Esports i jestem pozytywnie zaskoczony. Firma nie próbuje tworzyć własnych lig czy turniejów, chce zbierać w jednym miejscu najciekawsze informacje dotyczące elektronicznych rozgrywek sportowych. I robi to całkiem zgrabnie – na stronie znajdziemy pięć podstawowych działów, które idealnie pokrywają się z najpopularniejszymi e-sportowymi grami: CS:GO, Dota 2, Heroes of the Storm, League of Legends i Street Fighter V. Sam po premierze nowej odsłony bijatyki od Capcomu powoli wracam do oglądania rozgrywek w Street Fighterze, na pewno będę więc chętnie do tej zakładki zaglądał.

Yahoo! Esports ma swój własny player, ale widzę, że bez problemów potrafi również odsyłać czy wrzucać u siebie oficjalne materiały z rozgrywek, obecne chociażby na YouTubie. W poszczególnych działach, o których wspomniałem wyżej, na prawej szpalcie znajdziecie ponadto rozpiskę meczy, zaglądałem w rozpiskę naszych rodaków z Virtus.Pro – czyli IEMowskie mecze. Wszytko wygląda schludnie, zgrabnie i przejrzyście. Jeśli więc szukacie jakiegoś miejsca, z którego możecie przygotować się do katowickich finałów, Yahoo! Esports jest jedną z możliwości.

Serwis nie jest jednak jedynie hubem, w którym zbierane są informacje i oficjalne materiały. Yahoo! Esports dostarcza również autorskie filmy dotyczące elektronicznych zmagań sportowych, będzie koncentrować się również na produkowaniu materiałów na żywo – w dodatku z udziałem znanych w środowisku e-sportowym osób. Zapowiada się naprawdę ciekawie.

Nie jest to oczywiście pierwsza niezwiązana z e-sportem firma, która postanowiła wziąć dla siebie kawałek tego wielkiego, soczystego, słodkiego, napakowanego pieniędzmi tortu. W styczniu ESPN uruchomiło swój własny serwis o tej samej tematyce i podejrzewam, że w niedalekiej przyszłości zobaczymy kolejne takie przedsięwzięcia. Nie mam nic przeciwko, o ile zajmą się tym osoby znające się na temacie. Z drugiej strony jak ktoś ma pieniądze, ściągnie do siebie najlepszych i stanie do walki o miano najpopularniejszego serwisu zajmującego się e-zawodami.

A Wy zdradzicie w jakich miejscach najczęściej zaopatrujecie się w informacje dotyczące rozgrywek e-sportowych?

źródło