32

Microsoft wyciąga wtyczkę. Windows Vista od 11 kwietnia bez wsparcia

Już jutro, tj. 11 kwietnia, jeden z najbardziej znienawidzonych systemów Microsoftu - Windows Vista zostanie pozbawiony wsparcia technicznego. Po nieco ponad 10 latach istnienia oprogramowania na rynku, nieliczni już użytkownicy wersji będą musieli dokonać migracji na wyższe iteracje, albo będą musieli liczyć się z brakiem krytycznych łatek naprawiających najbardziej palące błędy.

Dlaczego Windows Vista nie osiągnął takiego sukcesu jak 10, XP, czy 7? Microsoft ma problemy nie tyle z samym tworzeniem oprogramowania (z pewnością nie większe, niż inni producenci), ale z „gaszeniem pożarów”. Sytuacja z Vistą była do uratowania, ale między innymi zawiodła komunikacja z klientami. Dołóżmy do tego fakt, iż Vista była ogromnym skokiem w kwestii wymagań sprzętowych, wdrożono kilka irytujących mechanizmów bezpieczeństwa (które ostatecznie „ugrzeczniono” lub nawet zarzucono). Klienci mogli czuć się nieco poirytowani obrotem spraw.

Windows Vista i gry? Yyyy… nie

Windows Vista szczególnie w pierwszych wersjach wykazywał spore problemy z wydajnością w grach. Osoby lubujące się w tego typu rozrywce słusznie zauważały, że po wykonanej aktualizacji większość tytułów gubi klatki i tym samym, działa zauważalnie gorzej niż w przypadku XP. Co więcej, możliwość zainstalowania niestandardowych sterowników była niemożliwa z powodu konieczności podpisania sterowników. Osoby korzystające natomiast z laptopów miewały problemy z czasem pracy swoich urządzeń. Okazywało się, że w niektórych przypadkach ów parametr mógł obniżyć się nawet o połowę. Podobnie było z pracą na plikach – szczególnie tych większych. Tam Vista wykazywała osiągi niższe nawet o 20 procent.

Windows Vista

A wystarczyło wydać system taki, jakiego oczekują użytkownicy

Microsoft zrobił to, ale bardzo po czasie. Kojarzycie projekt Mojave? Otóż, gigant zabawił się w magika i zaprezentował garstce osób nowy projekt systemu operacyjnego. Uczestnikom badania kazano następnie ocenić owe oprogramowanie – co się okazało? Że 90 procent daje mu pozytywne oceny, a okazało się na sam koniec, że to dostosowany do potrzeb użytkowników Windows Vista.

Pośrednim efektem tego eksperymentu był Windows 7, który jest wypisz – wymaluj dostosowaną do potrzeb użytkowników Vistą. Minęło parę lat, nikomu nie przeszkadzały już „wygórowane” wymagania sprzętowe, większość cech poprzednika przykryto sporą warstwą szpachli. I co się stało? Udało się, „siódemka” do dzisiaj stanowi spory problem dla Microsoftu jeżeli chodzi o wdrażanie… Windows 10.

Usystematyzujmy – „nieco gorsza siódemka” w postaci Windows Vista jutro przestanie mieć wsparcie Microsoftu – całkiem szybko. Wersja wyżej to Windows 7, który… od poprzednika różni się niewiele, głównie tym, że nie udało mu się na tyle wkurzyć użytkowników, by ci oponowali przed przejściem na tę wersję. Pewne jest jedno – po Viście nikt płakać nie będzie i raczej nikt się tego nie spodziewał. Zastanawiam się, co będzie, gdy Windows 7 będzie zbliżał się do końca wsparcia…